Może to normals, a może to no-life? (Ostatecznie to Nothing Special)
I teraz sprawdźmy kto umie w savoir-vivre, bo ja na pewno nie.
Idę sobie do sklepu, kupując zwykle produkty. Mam je w koszyku, ale tuż przed kasą chwyta mnie za serce wystawka z ciastami, dużymi i pulchnymi, i myślę sobie że kupiłabym taki kawałek ciasta to się maz ucieszy, do kawki na weekend będzie jak znalazł a małżonek by się sprzedał za słodkości.
Więc proszę panią ekspedientkę żeby ukroila mi ten kawałek ciasta, ona ochoczo wyjmuje, kroi, ale tuż za mną stał pan-bardzomisiespieszy i usłyszałam coś w stylu "to niech pani całe to ciasto weźmie" (passive agressive, bo pilnie chciał strzelić browara a jednak w tym sklepie są zachowane pewne normy i czas zakupu przy kasie jest nienormowany..) przemiły pan miał w koszyku trzy perły.
Odwróciłam się i niestety to była moja porażka, bo za mną stał bardzo fajny wizualnie mężczyzna, który na siłę próbował się ze mną skłócić w glupiej kolejce do sklepu - że ja kupuję ciasto, a jemu w tej chwili ogrzewają się browary a poza tym to mu w domu dzieci płaczą. No piękny byl i miał śliczne oczy, bo to na oczy sobie robiliśmy pojedynek. Nikt nie wygral. Do teraz nie wiem, kto mial przewagę. I do teraz nie wiem czy on mnie próbował obrazić, czy tylko pojedynkować na słowa. A może nawet to była jakaś forma zalotów? (OMG)
Piszę to wszystko w kontekście wspaniałych wątków w stylu "czy miss Polonia będzie mną zainteresowana" - ja pytam inaczej! Czy jak losowy typ próbuje mi dogryźć, to jest to znak? ;) czekam na liczne opinie!
Intuicja podpowiadała mi twojego krypto fana na forumie - Hetrixa. Wulgarny, lubi podgryzać, ale zapatrzony jak w obrazek i dnia nie wytrzyma bez wspominania o tobie w jakimś randomowym wątku. Tylko później dodałaś, że ten ze sklepu był przystojny i przestało mi się to sklejać...
Prowokował byś kupiła całe bo chciał zapewne abyś go zaprosiła na gorącą kawkę i deser w domu. Małż by miał ciacho i ty również byś miała ciacho.
Stracona okazja, tym bardziej jak "był taki piękny, amerykański, szkoda!"
Polecam bardziej myśleć nad tym co się pisze.