Jestem w autentycznym szoku. Świetna inicjatywa mogąca spopularyzować mangę na świecie.
Wow, przy japońskich archaicznych prawach autorskich jest to mega zaskoczenie. Chyba zdają sobie sprawę, że większość i tak to piraci, a też pojawiły się nowe modele biznesowe jak np. webtoony gdzie wszystko masz za darmo tylko dawkowane kroplówką albo odblokowujesz chaptery za oglądanie reklam itd.
Aczkolwiek polecam, taki jeden, zaraz po wyprawie pościgowej za kimś ważnym że tak ujmę aby nie spoilerować, będzie w nim Jiraya, Naruto i Sakura, ogólnie jest spoko, a immersja jest perfekcyjnie umieszczona. Zarazem taki drugi pod koniec, ponieważ wyjaśnia to wstęp z Shippuudena, tym bardziej że to miks kanonu z filerem, jakieś 50%/50%.
Z samego Shippuudena mogę tylko zachęcić do filer arców o Jinchuriki, ponieważ fajnie obrazują nam pewne postacie, których za specjalnie nie będziesz mieć dużo czasu aby w innym przypadku poznać, a jako że nasz protagonista sam jest jinchuriki, warto było by bardziej poznać jego "bratnie duszyczki".
https://www.animefillerlist.com/shows/naruto
W Boruto priorytetowo omijaj pseudo kanony, ponieważ mogą zniesmaczyć odbiór sequela.
Zwłaszcza że te pseudo kanony to prędzej filery, a jak na paręset odcinków, jest ich dobre 70%.(niektóre są zjadliwe, chociażby posiadają nawiązanie do filmów kinowych z Shippuudena, czy chociażby do Zabuza z początkowych arców Naruto, ale dalej to filery, ponieważ chcą nas udomowić z postaciami, których i tak w mandze nie uświadczasz, a niektóre to takie durnoty, jak nastolatka zakochana w idolu, czy nakładająca makeup na twarz..)
Ogólnie pod tym względem adaptacja One Piece jest przyjaźniejsza, ponieważ jak na +1k odcinków, ilość filerów jest znikoma, prędzej zobaczysz jakiechś odcinki promujace filmy kinowe.(a nawet jeżeli się znajdą to są zgrabnie stworzone, nie niszcząc imersji.)
Pierwsza seria to jakiechś 41% filerów, druga gdzieś podobnie, ale trzecia to dramat, bo jak na +290 odcinków to tych z mangi będzie coś koło +50-60(a może i nawet mniej).
I to nie jest najgorsze w trzeciej serii, ponieważ priorytetowo interesuje to co jest z mangi, a do tego jest to strasznie rozrzucone, i możliwe że i wymieszane.
Cała reszta, totalna większość, to tak jakbyś statystycznie filery oglądał, pod przykrywką pseudo (hrrr tfuu)kanonu. Tak więc tutaj też jakaś rozpiska może być przydatna, a najlepiej jakiś poradnik napisany przez człowieka, w innym przypadku wymęczysz się chłopie przy tym paździerzu, tworzonym w celu komercyjnym na siłę, gdy wystarczająco odcinków źródłowych nie było gdy ten szrot ekranizowano.(mam nadzieję że z vortexa drugiej kurtyzyny też nie zrobią, ponieważ 3 razy dawałem temu szanse, i za trzecim też prawie poległem.)
Sam kontent z mangi jest naprawdę spoko, a różnicę zwłaszcza czuć gdy oglądasz 290 odcinków, ale reszta to zwyczajne zapychacze bez racjonalnego celu. Tak jak wspomniałem, większości z tych postaci za specjalnie w mandze nie uświadczysz, tak więc nie wiem po cholerę chcą nas do nich przyzwyczaić, tym bardziej z statystycznie denną scenografią fabułą. To tak jakby oglądać Naruto/Naruto Shippuuden, nie dla głównej fabuły a dla filerów, no abstrakcja, która utrudnia seans i niszczy immersje. Powinni to wydać w wydaniu odseperowanym, jako special, a tak to poradnika trzeba teraz, przy głównej serii sequelowej, w której nie potrafią nazwać filera filerem, przez co mamy 3x formaty kanonu, a człowiek się domyślać musi które z nich są warte uwagi, gdzie się kończą, gdzie zaczynają, gdzie jest stop klatka z czterech liter, i gdzie są wymieszane, a już zwłaszcza które to typowa zapchaj dziura. Sam tytuł dopiero rumieńców nabiera od momentu gdy Kawaki się pojawi.
https://www.animefillerlist.com/shows/boruto-naruto-next-generations
Przy Shippuudenie nie chciało mi się czekać na anime to przesiadlem się na mangę. Tam to akcja non stop. Aż miło się czytało. Tłumaczy ktoś z Polaków teraz online najnowszą? Kiedyś była ukryta wioska czy jakoś 🤔
Nawet teraz sie wstrzymuje aby nie otworzyć rozdziałów z Dark Gathering, wyczekując 2 sezonu.(co najwyżej rozeznanie sobie zrobiłem, aby wiedzieć czy jest materiału na drugi sezon. XD)
Zmykam nadrabiać Tales of Xillia, bo dopiero czas znalazłem aby włączyć, a latami czekałem na tego porta. Tak więc w razie czego odpowiem pewnie nie wcześniej niż wieczorem. XD
Brak kategorii hentai, po wyszukiwarce autorów również same zera. Póki co nie ma co tam poczytać.
I to nie jest takie złe jak się wydawać może, ot darmowa reklama, która później może zmienić się w profit, gdy konsument się w coś wkręci, ot psychologia, na której nikt nic nie traci, a wrecz przeciwnie, może zachecić, a właśnie łatwiej jest zachęcić, udostępniając dostęp, chociażby częściowy, niż zamykać to dla wybranych.
Chyba nie ciężko tutaj stare porównanie zapodać z prawie trzech dekad wstecz, jak zadziałał emisyjny Dragon Ball Z, Pokemony, czy taki YuGiOh, Beyblade do którego każdy miał dostęp w TV.(chociaż fakt, faktem, wtedy marketing był potężny, bo nawet w pedigri pewnie by tazzy, itp, sie znalazły, a pokolenie było inne, z przed generacji Z. XD)
Nie jeden fan wtedy, jak i do dziś, zaczął kolekcjonować wszystko jak leci, chociażby figurki, sam znałem takiego jednego z osiedla, który miał cały pokój w asortymentach otaku, bo właśnie przez Dragon Ball Z załapał bakcyla.(nawet ja do dziś mam gdzieś szachy z Dragon Ball Z, gdzie jedną figurkę szachową per czasopismo sprzedawali. XD)
Ogólnie miła inicjatywa, trochę nostalgiczna, napewno pozytywnie mnie zaskoczyła wzmianka powyżej o GantZ.
Wracając, dzisiaj i tak działa to podobnie, właściwie nie od dziś a od długich lat, większość ludzi którzy interesują się czymś na poważnie, zaczyna wydawać na wydania fizyczne, po styczności właśnie z fanowskich źródeł, po tym jak wsiąkneli, a serduszko zabiło do danego uniwersum.
Zarazem na górze czy tam na dole też ktoś zgrabne inne porównanie zapodał o webtoonach chociażby koreańskich, chociażby Solo Leveling, na którego u nas wielkie boom padło dopiero od emisji.(bądźmy szczerzy, taka prawda, maksymalnie 1-5% ludzi, przed emisją wtedy może by to znało, a anime w jakichś % służy za reklamę dla pierwowzoru)