Może nie jest ładniej, może nie działa lepiej, może wymagania wzrosły, ale za to za darmo.
Gram na PS5 aktualnie i o ile ogólnie jest ładniej graficznie, to jest kilka mankamentów właśnie. Podczas gry z włączonym trybem HDR niektóre elementy w grze potrafią być przejaskrawione. Aktualnie jestem w Kaer Morhen i np grafika wody w płynącym bokiem ścieżki potoczku potrafi być dość brzydka. Z odległości widać, że woda płynie, ale z bliska wygląda to już gorzej. Wody niemalże nie widać, widać tylko efekt graficzny na teksturze terenu, co ma imitować to "płynięcie". Podczas misji z Lambertem miałem zamgloną pogodę akurat i ta mgła to wyglądała tak, jakbyście w trybie foto ustawili mgłę wolumetryczną na full. Cichsze dialogi i jakby w ogóle cichsze udźwiękowienie. Nie pograłem wczoraj dużo, ale mają trochę rzeczy do poprawy. Zabawne było akurat znalezienie tam w starej wieży sygnałowej notatki z przeprosinami od "C de P R" i tekstem "co złego to nie my" :D
Bloom od razu do wyłączenia i to nie tylko w remasterze W3.
Dzisiaj trochę poeksperymentowałem i zdziwiło mnie jak uderza w wydajność Okluzja Otoczenia z RT oraz odbicia, nawet jeśli nie jesteśmy w pobliżu powierzchni odbijających światło (jakieś jezioro w oddali pochłonęło około 10 klatek)
Na RTX 3080ti (swego czasu potężna, dziś już trochę leciwa karta), najlepszy efekt daje Uber+, Globalne oświetlenie na jakość, reszta wyłączona, 4k DLSS jakość + rekonstrukcja promieni RT, wyłączone hairworks (kiepsko wyglądają z RT). Całość daje jakieś 45 klatek czyli jest całkiem płynnie. Można oczywiście wyłączyć RT i dać DLAA i wtedy jest turbo płynnie, ale szkoda rezygnować z głównej atrakcji remastera. Choć trzeba przyznać, że i bez RT gra wyraźnie różni się od tego co było w oryginale i w Nextgenie.
Pathtracing można spróbować ale gra w kilkunastu klatkach to żadna przyjemność...
Co do wrażeń estetycznych... gra jest teraz teraz niezwykle jasna i kolorowa. Momentami wręcz cukierkowa. Z jednej strony przypomina to trochę fanowskie modyfikacje, które robią wrażenie na krótkich filmikach ale podczas gry męczą na dłuższą metę... Z drugiej strony przywodzi to na myśl stylistykę zwiastunów sprzed downgradu co z kolei jest raczej na plus. Zobaczymy. To jest zawsze trudne do oceny, czy coś jest jednoznacznie lepsze, czy jest raczej zmianą stylu. A wtedy trudno ocenić czy zmiana podoba nam się bardziej, czy stara wersja wyglądała tak z powodu ograniczeń czy z określonej wizji. I na ile na ocenę wpływa sentyment...
Widać też, że REDzi celują w przyszłe generacje sprzętu. Dzisiaj nie ma karty, która utrzyma 60 klatek z włączonym PT w 4k. Ale na swoją premierę W3 też palił ówczesne karty (GTX 770 w rekomendowanych) ale jeszcze przed premierą zdążyła wejść seria 970 a na serii 10xx już hulał. Dzisiaj też trzeba iść na kompromisy (DLSS, rezygnacja z mniej potrzebnych bajerów, 45 fps zamiast 60) ale za dwie generacje czyli jakieś 3-4 lata może się okazać, że sprzęt zaczyna się nudzić a suwaków nie ma gdzie przesuwać dalej... A skoro REDzi sprzedają tę grę od 11 lat i cały czas znajdują chętnych (11 miejsce obecnie na liście bestsellerów Steam i to przy cenie 75 zł, podczas gdy wcześniej latała już po 9.99), to pewnie liczą że i przez kolejne 4 trochę kopii sprzedadzą.
Oczywiście, trzeba dodać, że tak by to wyglądało w normalnych czasach, kiedy wzrost zarówno cen jak i wydajności był rozsądny i łatwy do przewidzenia (chyba najlepszy moment to były generacje GTX 9xx/10xx).
GTX 1070 miał premierę w 2016, kosztował 379 $. Po uwzględnieniu inflacji, dzisiaj byłoby to jakieś 508 $. Gdyby dzisiaj RTX 6070 pojawił się na rynku w cenie 2000 zł i miał wydajność o jakieś 20% wyższą niż 5080 to pozostawałoby się tylko cieszyć z tego że REDzi dali mu co do roboty.
Ale jak na razie wychodzi na to, że dobicie do 60 fps z Pathtracingiem będzie wymagał jakichś 3 lat i 15 tysięcy złotych a to już mniej optymistyczna wizja...