Nie bardzo rozumiem czego się spodziewali, to tak jak ci co sprzedali się Tencentowi teraz marudzili, że nie wolno im wspominać o placu Tiananmen.
Jakoś SNK się nie wpieprzają. Oni ich kupili, aby na nich zarabiac.
Obecna polityka firmy była oparta na poprawności i pod ogromnym naciskiem skrajnie lewicowych grup. Zamiast gier dostawaliśmy dawkę ukrytej indoktrynacji. Więc można by stwierdzić że zmiana na plus dla branży.
Jednocześnie mam nadzieję że nie pójdzie to wszystko w skrajną reklamę szowinistycznego, rasistowskiego i brutalnego ustroju politycznego jakim jest i$lam albo dostosowywania każdej pierdoły pod blisko wschodnią patologię. Obyśmy nie trafili z deszczu pod rynnę i żeby dla Sułtana pieniądz okazał się ważniejszy niż polityka.
No i bardzo dobrze, bo to oznacza, że ta cała inkluzywność może odejść w zapomnienie albo chociaż zostanie mocno ograniczona. Jeśli EA chce aby ich projekty przechodziły, to teraz trzeba robić po prostu dobre gry, które nie mają wątków LGBT i tyle. Jeśli pracownicy są niezadowoleni z nowej "nie postępowej" polityki firmy to droga wolna. EA to w końcu nie jedyna firma tworząca gry. Seria The Sims na pewno poradziłaby sobie nawet bez tej całej inkluzywności.
Ciekawe czy jak zaczęli wprowadzać tematy LGBT do tej gry to przed zmianami byli tacy co mówili tak samo. Pewnie teraz narzekają ci co promowali takie tematy i teraz tendencja może się znowu odwrócić.