Wiekszosc nie bedzie grała bo na PC release w 2027 potem czekamy na patche az testery placace za testowanie przetestuja na konsolach i PCetach. Wielu z nas wbije na zniżkach na dopracowaną gre. I tyle.
Będzie to wielkie wydarzenie kulturowe, ale nie każda z 49 milionów osób posiadających PS5 lub konsolę z serii Xbox w Stanach Zjednoczonych będzie tym zainteresowana.
Podwyżka dla tego pana! Też chciałbym mieć takie zdolności analityczne.
No ja nie będę - ale mam przynajmniej do końca roku zapewnioną rozrywkę przy Quasimorphie.
Mam PS5, mam PC Master Race...
A grał w to nie będę, bo to będzie gniot dekady ;)
Nie zagram bo mnie ta gra w ogóle nie interesuje.
Niestety informacje o GTA6 wciska się wszędzie i nie da się uniknąć tych informacji. Tak więc takie gadanie, że "wszyscy będą grać w GTA6" to chyba raczej duża przesada.
U mnie w pracy juz HR zadeklarowal ze nie przyjmuje urlopow od 19 Listopada a czesc osob rozwaza L4.
Takze bedzie ciekawie w robocie XD
A zostalo tylko 23 dni
Oczywiście, że nie każdy będzie grał w GTA VI, ale nie o to tutaj chodzi. Premiera tej gry będzie gigantycznym wydarzeniem, a szum medialny prawdopodobnie przyćmi większość innych premier w podobnym okresie. Nawet bardzo dobra gra może mieć problem z przebiciem się i zdobyciem odpowiedniego zainteresowania. Dlatego trudno się dziwić, że wielcy wydawcy nie chcą rywalizować bezpośrednio z Rockstarem.
Wyobraźmy sobie, że w tym samym czasie wychodzą GTA VI i Wiedźmin 4. Obie gry są ogromne, kosztowne i wyczekiwane przez miliony graczy. Problem w tym, że wielu potencjalnych klientów interesuje się obiema produkcjami, ale ma ograniczony budżet i czas na granie. W takiej sytuacji muszą zdecydować, którą grę kupić i ograć jako pierwszą.
Załóżmy czysto hipotetycznie, że Wiedźmin 4 mógłby sprzedać 20 milionów egzemplarzy w okresie premiery, ale przez konkurencję z GTA VI sprzedaje tylko 12 milionów. Czy to nadal świetny wynik? Oczywiście. Tylko że bez bezpośredniej konkurencji mógłby być znacznie lepszy. I właśnie o to chodzi. Nie trzeba ponieść finansowej porażki, żeby stracić na niefortunnie wybranym terminie premiery.
Jasne, część graczy kupi obie produkcje, ale moim zdaniem wielu wybierze najpierw jedną, a drugą zostawi na później. Zwłaszcza że mówimy o dwóch ogromnych grach, które mogą zapewnić dziesiątki, a nawet setki godzin zabawy. A odłożony zakup wcale nie musi oznaczać, że gracz ostatecznie kupi drugą grę, szczególnie za pełną cenę.
Do tego GTA VI ma tę przewagę, że może zainteresować nawet osoby, które nie są wielkimi fanami serii. Sam rozmach, technologia, możliwości rozgrywki i ogromne zainteresowanie mediów mogą skłonić wielu graczy do sprawdzenia tej produkcji.
Nie twierdzę jednak, że GTA VI odbierze klientów każdej innej grze. Twierdzę jedynie, że rywalizacja z tak ogromną premierą oznacza niepotrzebne ryzyko. A skoro wydawca może go uniknąć, wybierając inny termin dla premiery swojej gry, to dlaczego miałby tego nie zrobić?