Czy była choć jedna historia:
1.Niezależne studio robi jedna lub kilka fajnych gier.
2. Jest kupione przez branżowego giganta.
3. Pod nowymi skrzydłami rozkwita, robi dużo fajnych gier, wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Czy była choć jedna historia:
Nie było takich natomiast zawsze znajdą się tacy, którzy takim praktykom będą kibicować.
Najpierw THQ a teraz M$, po co kupowali te studia. Już nie mogli sie dogadać, odłączyć i dać jakąś kase na "świeży start" a nie wywalać ludzi na bruk?
Szkoda Ninja Theory i Double FIne, jakby M$ nie mógł im kazać zrobić porządnych gier i je odpowiednio rozreklamować.
Czekamy na Wielki Piątek Xboxa.
No i trzymajmy kciuki, żeby nie było Wielkiej Niedzieli.
Fajnie jest mieć takie korpo, dwoisz się i troisz żeby wykupić połowę rynku dając łapówki i wydajesz połowę skarbca firmy na to żeby potem móc sobie pozwalniać ludzi i pozamykać ich firmy. Coraz lepsze te rozrywki mają bogacze tego świata.
To jest "oszczędność" bo trzebaby płacić tym deweloperom przez kilka lat. A teraz są ważniejsze wydatki na głowie. Inwestować w AI trzeba, kuć żelazo póki gorące. Przychody mają rosnąć natychmiast, a nie po kilku latach...
Microsoft dzięki kupieniu 27% udziałów w openAI które przynosi same straty i będzie przynosić je nadal, zyskał już trochę przychodu (nie mylić z zyskiem). Bo OpenAI za te pieniądze wykupiła usługi chmurowe od Microsoftu.
Microsoft mógł się dzięki temu pochwalić rosnacymi przychodami z AI. To, że te przychody, to jego własne pieniądze. A kto to sprawdza ? Teraz na zysk nie patrzcie, bo przychody rosną. Im więcej teraz zainwestują w OpenAI, tym ono więcej wykupi od nich usług... Ktoś wymyślił perpetum mobile ekonomii, tyle że nie... Ciekawe czy inwestorów uda się w wała tymi rosnącymi przychodami zrobić...