To były w większości fatalne gry, ale jako dzieciak bawiłem się doskonale w Spider-Manie 2 na PC, uznawałem go za jedną z najlepszych gier w historii. Ta swoboda, oryginalny głos Tobey'a, walki z bossami, tętniące życiem miasto. W oczach dzieciaka to robiło większe wrażenie niż obecnie Marvel's Spider-Man 2. Dopiero po latach wyczytałem, że to jeden z najgorszych crapów, jakie widziała branża i cóż, chyba faktycznie tak było. Trochę tęsknię za tym jak kiedyś się jarałem każdą grą i przechodziłem po 10 razy demo Kung Fu Panda The Video Game na komputerze z monitorem 800x600. Teraz kręcę nosem jak mi się doczytuje tekstura w Cyberpunku, a Path Tracing pogubi klatki.
A co, kiedyś też ludzie narzekali. Tylko, że bardziej recenzenci. Dzieci (czyli my) bawili się bardzo dobrze. Teraz pewnie jest podobnie
Niestety większość tych gier była fatalna i potem zamieniały się w zwyczajne śmieci cyfrowe bez żadnej wartości. Bo o ile gry z Harrym Potterem, King Kong czy Toy Story były całkiem udane, tak niestety większość to klepane badziewie na jedno kopyto najmniejszym kosztem.
Większość była kiepska
Na tle "normalnych" dużych gier od Blizzarda, EA, BioWare, Valve itd. natomiast z dzisiejszej perspektywy te gry wcale nie wypadają tak źle zwłaszcza te zrobione na podstawie animacji i filmów dla dzieci.
Stare gry z serii Harry Potter były niesamowicie wciągające. Kończyłem je po kilka razy. Szkoda, że żadna nie dostała remake'u (mam na myśli zwłaszcza pierwsze 3), gdzie wygląd bohaterów i opowiadana historia nie były na siłę dostosowywane do wersji filmowej.
Jak dla mnie to sporą robotę w tych pierwszych Potterach robił soundtrack. Do dziś strasznie miło wspominam OST do samego menu w Komnacie Tajemnic od Jeremy'ego Soule'a https://www.youtube.com/watch?v=bEgLvaMDT4E&list=RDbEgLvaMDT4E&start_radio=1
Różnica była też w jakości między platformami, z tego co słyszałem i widziałem na YTY, to Spider-man 2 na PS2 był świetny, zaś ten na PC (w którego ja grałem) to była już tragedia.
Prawda, że wiele było kiepskich, ale też gry te potrafiły mimo tego samego tytułu być zupełnie różne na różnych platformach i to nie dlatego, że część platform (głównie handheldy) była słabsza, a dlatego, że równolegle powstawały zupełnie różne gry robione przez różne ekipy. Np. Harry'ego Pottera i Komnatę Tajemnic robiło równolegle 5 studiów: EA UK (EA Bright Light) na PS2 z wsparciem Eurocom, które robiło prawie identyczną dzięki temu wersje na Gamecube'a i Xboxa oraz zupełnie inną na GBA, Argonaut Games na PSXa, KnowWonder na PC, a Griptonite Games na GBC.
Ja generalnie wśród ulubionych mam niemal całą serię Harry Potter, z wyjątkiem obu tragicznych Insygniów Śmierci, a w szczególności pierwsze trzy gry w wersjach na GBC (Kamień Filozoficzny i Komnata Tajemnic) oraz GBA (Więzień Azkabanu). W ogóle akurat ta seria do tych nieszczęsnych ostatnich dwóch gier nie schodziła z przyzwoitego poziomu.
Do tego: PCtowy King Kong, całkiem niezłe Quantum of Solace (no ale to Treyarch robił), nasze polskie Chłopaki nie płaczą, oczywiście Alladyn na PC i NESa, Goldeneye i to zarówno oryginał od Rare jak i remake od Eurocomu, Władca Pierścieni Powrót Króla i Dwie Wieże, Punisher na PC, The Thing, Top Gun i Top Gun: The Second Mission od Konami na NESa i X-Men Origins: Wolverine