Ciężko wrócić do serialu jak potem nie wiesz o co chodzi. Oglądasz 4 sezon i nie masz pojęcia o czym mówią ci ludzie, bo rozmawiają o jakiejś postaci która była w drugim sezonie 5 lat temu xD
Nie jestem przekonany, czy branie pod uwagę Pierścieni Władzy tu pasuje. Pierwszy sezon obejrzano raczej z ciekawości i dzięki mocno napompowanej promocji na długo przed premierą, po której produkcja dostała solidne baty. Tutaj spadek przy drugim sezonie raczej mógł wyniknąć przez rozczarowanie pierwszym.
Tak trochę nie za wiele tych przykładów, żeby wyciągać jednoznaczne wnioski.
Niestety te przerwy to prawdziwa plaga i obecnie na kolejny sezon trzeba zazwyczaj czekać rok, ale bywa że i dłużej.
Coś w tym jest że za długo trwa przerwa pomiędzy sezonami ale zawsze można w międzyczasie cos nowego obejrzeć
To jest akurat bardzo dobre, mozna spokojnie oddzielic ziarna od plew, jezeli nie masz parcia do obejrzenia nowego sezonu to znaczy ze mozesz olac bo szkoda czasu.
Mialem tak z SILO, Reacherem, The Boys, Bear po drugim sezonie, All the murderers in the building po 4. No i raczej na pewno nie podejde to nowego sezonu pluribusa.
Za to na przyklad Slow Horses czekam, bo mimo ze ostatni sezon deczko slabszy, to lubie serial bardzo.
Nie wiem co ze Stickiem, czy bedzie kontynuacja, bo skonczyli bardzo fajnie i nie mam potrzeby, jednak jak sie pojawi kolejny sezon to wchodze.
wg mnie idea seriali troche stracila w momencie pojawienia sie streamingu i udostepniania wszystkich odcinkow od razu. dawno temu gdy seriale lecialy wylacznie w telewizorze, czlowiek czekal tydzien na nowy odcinek i z nadejsciem nowego sezonu, byl wlasciwie na biezaco.
teraz ogladanie wszyskich odcinkow "na raz" i czekanie rok na nowe, jest bez sensu, taki "serial dorywczy".
Są seriale co jeden odcinek na tydzień tu podam przykłady które przyszły mi do głowy natychmiast i widziałem na netflix akurat serial i trzy anime
Serial: Jutro
Anime: Król Szamanów, Tougen Anki i nowość Daemons of the Shadow Realm