Stary dziad pewnie nie grał i nawet nie wie co to pierwszy Gothic i dlatego opowiada te mityczne brednie jakoby Morrowind był przełomowy.
Obydwa tytuły są przełomowe, ale zarazem bardzo różne od siebie celujące w inną rozgrywkę. A jak Kolega nade mną zauważył głównie rozchodzi się że to było pierwsze takie RPG na konsole tamtejszej generacji.
Dla mnie to ostatnia dobra gra Bethesdy. Zawsze mnie bawi, jak ktoś pisze o Oblivionie czy Skyrimie jako rewolucji, zwłaszcza z branży, podczas gdy ja w tych grach nie widziałem niczego co by nie było w Morrowindzie, tylko grubo wykastrowanego.
A przepraszam, było - DLC konia w Oblivionie. To faktycznie oryginał
Do uciecia dyskusji. Na początku tego roku Bruce Nesmith, główny projektant bethesdy, stwierdził że morrowind prawdopodobnie nigdy nie dostanie remake bo gra i jej mechaniki źle się zestarzały.
Nawet nazwał mechanikę walkę "diabelnie frustrujący rzutem kością".
Zbyt wiele systemów morrowinda jest do kompletnej przebudowy, żeby to miało sens.
Zrobienie remake sprzedałoby grę jedynie wapnu, pchane nostalgią. Nie byłoby sytuacji jak w gothic, że remake dał całemu nowemu pokoleniu przykład jak gry powinny wyglądać. Bo zachowanie lub odwzorowanie oryginalnych mechanik odepchnelo by większość graczy, i dało im do zrozumienia dlaczego to jedyna taka gra bethesdy.
Na tym polega remake, na ponownym wyobrażeniu gry, podczas gdy remaster zostaje wierny oryginałowi, podbija rozdziałkę, dostosowuje grę do współczesnych systemów.
Pierwsze co mówiono np. o remake'u KotOR-a, którego stara wersja działa na systemie d20, było to, że nowa wersja prawdopodobnie zmieni się w RPG akcji, w którym gracz będzie sobie machał świetlówką w aktywnym, zręcznościowym systemie walki, bez rzutów kośćmi. Remake Residentów (zwłaszcza chyba 2 i 3) dość mocno różni się od pierwowzoru, gdzie tank controlls i statyczną kamerę zamieniono na TPP i gry bardziej przypominają gry akcji.
Remake Baldur's Gate 2, o którym niedawno były plotki też nie będzie miał wiele wspólnego z oryginałem, poza samą treścią - a zapewne i tam sporo rzeczy się zmieni.
Morroblivion i Skywind to przecież "rimejki" Morrka, totalne konwersje na rozgrywkę kolejno z Obliviona i Skyrima. W remake'u nigdy nie chodzi o zachowanie i wierne odwzorowanie mechanik, tylko o zrobienie współczesnej wersji gry w duchu oryginału, gry pasującej dla nowego pokolenia.