Czy to studio w ostatnich latach w ogóle wypuściło coś ciekawego i w miarę oryginalnego?
Wybili się na ciekawym Life is Strange, w czasach kiedy takich gier dużo nie było, potem próbowali bardziej rozbudowanego gameplayu z całkiem niezłym Vampyrem... a po jego niewielkim (lub żadnym) sukcesie chyba po prostu wrócili do klepania tego samego od czego zaczęli?
Szkoda trochę, że nie rozwinęli tego Vampyra bo podstawy były niezłe, klimat ciężki i fabuła w miarę intrygująca. Pamiętam, że to jedna z tych gier, które przeszedłem z marszu jedna za drugą jak była akurat w Game Passie i z ciekawością dotrwałem do napisów końcowych.
Life is Strange idealnie się wpasowało w nasze "milenialsowe" klimaty (nawet bohaterki to praktycznie moje rówieśniczki XD) ale na tym się kończą sukcesy studia.
Fajnie gdyby popatrzyli łaskawym okiem na tryb kanapowego coopa bo uważam że tutaj ciągle jest nisza do zagospodarowania. Osobiście nie pogardziłbym nawet poprzednimi odświeżonymi grami z taką funkcją :)
Pierwszy Life is strange mi sie podobal, ale w te kolejne nie gralem (po co zmienili bohaterow?). Vampyra pogralem chwilke, ale nie mnie nie wciagnal, klimat mial swietny ale gameplay byl slaby, nie dalem rady ukonczyc.
W inne ich gry nie gralem sam nie wiem czemu, moze gdzies z tylu glowy mialem juz mysl ze to sredniaki, albo po prostu nie mialy nic ciekawego co by mnie w nich zainteresowalo.
Mając opracowanego całkiem nieźle technicznie Vampyr'a oznaczało, że opanowali w miarę dobrze UE więc problem leżał w tym, że tak naprawdę żaden w tej firmie nie miał pomysłu na grę, próbowali na fali lgbt coś ugrać ale się przejechali jak każdy inny.
Dobre historie się sprzedają, a nie mydlane wydmuszki.
AAAAAAA już wiem ;) problem leży w tym że przy rekrutacji nie patrzy się na umiejętności i zaangażowanie w branżę tylko na płeć, kolor skóry i orientację bo przecież musi być inkluzywny i "nowoczesny" klimat w biurze. Potem mamy kolorową zbieraninę, która swoje fobie, traumy i zaburzenia musi przelewać na ekran żeby poczuć resztki atencji.
90 stanowisk do redukcji? To ile oni zatrudniają osób? Przecież takie gry jak LIS to z 30 osób max może tworzyć. Clair Obscur zrobiło 30~ osób jakoś...
Ironiczne... bo nikt o tej grze nie pamieta. tzn. oprocz mnie. "QTE the Game"... ale klimacik, story, setting.... bajka.
https://www.youtube.com/watch?v=Rx4YsnShYGs
Banishers - bawiłem się świetnie. Jednak gra sprzedała się średnio (brak danych, ale szacowania na PC to ćwierć miliona). Na tyle średnio, że koszty produkcji tej gry (a także Jusant) zapisano jako utracone nakłady.
Wydaje mi się, że to gry dość niszowe, więc jedyne wyjście - produkować je taniej.
Nie żeby to jakoś specjalnie dziwiło, bo oni od czasu Life is Strange 2 robią gry, albo mocno średnie, albo niezłe, ale z totalnie położonym marketingiem, przez który sprzedały się one słabo. Jeszcze o Tell Me Why na pewno się słyszało, ale to głównie dlatego, że kilka razy wpychano go za darmo...
Właściwie wszystko co wypuścili po Tell Me Why: Twin Mirror, Harmony: The Fall of Reverie, Jusant, Banishers: Ghosts of New Eden, Lost Records: Bloom & Rage i Aphelion się nawet nie zwróciło