Oby coś z tego wyszło. Jedynki nie trawiłem przez to schematyczne zachowanie Obcego. Wchodzę do pomieszczenia, po chwili z sufitu zeskakuje xeno, chowam się za meblami, on mnie oczywiście nie widzi, czekam aż wyjdzie z pomieszczenia, przechodzę do drugiego pokoju, po chwili z sufitu zeskakuje xeno...
Jedynka była bardzo dobrą grą, czekam na dwójkę mam nadzieję że będzie tak dobra lub lepsza niż jedynka.
Nowy Resident Evil to namiastka Obcego. Co druga misja to ostre skradanie się przez potworkami. Teoretycznie nie lubię tego typu gier bo to unikanie superbosa jest po czasie męczące. Jak nas złapie to powtarzamy dłuższe etapy gry. Znika strach i pojawia się frustracja. Efekt zaszczucia mi się bardziej podoba ale to, że Obcy krąży po tym samym korytarzu przez godzinę to będzie bardziej męczyło.
Jedynkę mam cały czas. Lubię do niej wracać jest super. Klimat stacji i retrofutyryzmu, grafika, dźwięki, szacunek do materiału źródłowego. Nie lubię grać postaciami kobiecymi ale i w filmach i w grze to po prostu wyszło super.
Szczerze powiedziawszy nienawidzę 1ki za SI Obcego. Jest tak chwalona a tak w rzeczywistości jest on jak dorosły grający z dzieckiem w chowanego - nie raz powinien mnie znaleźć a mnie zignorował, nie raz kręcił się po okolicy za długo żeby uwierzyć w jego autentyczność. Jeśli 2ka naprawi te 2 wady to może wyjedzie fajna gra, niestety jedynka jest u mnie spalona.