Szkoda, że to dlc to klimaty okołocathayskie, dla mnie niezbyt ciekawe, chociaż Chinole pewnie kupią
Oby w następnym Total War Warhammer 40k zrezygnowali z miliona mini dodatków ... Tylko wydali jeden-dwa sensowne
Owszem były większe jak Tomb King, ale duża część zawiera głównie jednego bohatera. Nie mam chyba tylko dwóch albo trzech dodatkowych postaci do WH, więc temat kupowania dodatków co chwila znam bardzo dobrze
Mam wszystkie dodatki do wszystkich TW:WH jakie wyszly i preferuje taki sposob dostarczania nowosci niz jeden update raz na pol dekady. Moge pograc raz na jakis czas, ograc nowosci i odlozyc na kolejne kilka miesiecy, zamiast czekac 5 lat a pozniej szukac wolnego pol roku na gierkowanie.
Jesli nie chcesz kupowac mniejszych DLC - nie kupuj. Za 5 lat beda w znizce i kupisz sobie calosc jako jedno "duze" DLC. Ja preferuje dostawac plasterki salami (czy tortu) jak tylko beda dostepne, a nie obchodzic urodziny raz na 5 lat z jednym wiekszym tortem.
WH1 i wszystkie DLC byly na -75% wczesniej. Podstawka byla tez rozdana za darmo kilka razy. WH2 i wszystkie DLC (po 5 latach) byly za -50%. Nie wiem jak WH3.
A więc ERA WH trwa nadal... oby 40K okazał się syfem by zaczeli robić historyczne.
Tak, tak wyglądała wojna w 17-19 wieku brawo.
Taaa lepiej robić gierkę przez ludzi, który nawet nie znają lore ale nowi bohaterowie nowi bohaterowie, co tam, że ich obecność nie ma sensu i jest fikolkiem logicznym. Sr ale poswięciałem 15 lat na WH/WH40K i są to bardzo glupie gry.
I wiesz co jest zabawne, iż takie Empire miało zajebiste bitwy morskie..
Bo wiesz prawdziwa strategia nie polega na odpowiedniej armi, która się sama dopełnia, nie jest wazna gospodarka itp, nie jest ważne ustawienie wojska by sobie w plecy nie strzelali... nie prawdziwa strategia polega na tym ile punktów umiejętności wpakujesz
Dlatego warstwa taktyczna była nudna jak flaki z olejem, oby nigdy więcej. Gra ma być do grania, a nie robienia dobrze fanom odległościowej wymiany prochu z XIX wieku.
Taaa lepiej robić gierkę przez ludzi, który nawet nie znają lore ale nowi bohaterowie nowi bohaterowie
Akurat znają dobrze, tylko popełniali dziwne decyzje projektowe, np. Aranessa czy Cylostra, a co pewnie wynikało z tego, że Games Workshop też ma wiecznie swoje „ale” i nie ułatwia pracy. Nie zmienia to faktu, że, na przykład, jako pierwsi zrobili Cathay w grach (i to nieźle, chociaż nie jestem fanem), świetnie uchwycili Khorna, doskonale Imperium.
"A czy WH ma bitwy morskie..."
A czy Empire ma bitwy powietrzne? Te morskie starcia nudne, ale co kto lubi. WH za to ma czary, stwory latające, szarżujące minotaury, magów na pegazach, czołgi, zeppeliny z armatami i miliard innych... Nie wspominam o mechanikach własnych frakcji, jak szkoła artyleryjska Elspeth, która odblokowuje drogi od nowych jednostek i doskonałych buildów.
"nieee lepiej zrobić doomstaka gdzie jeden bohater rozpoerdziela solo całe armie."
Sameś sobie winnym, można grać armiami mieszanymi. Jestem świeżo po kampanii z wyzwaniem, że rekrutuje tylko marouderów Norscą i to była kapitalna zabawa. Zresztą w większości frakcji nie zrobisz z lorda one-man-army. Jest takich może z 6-7, nie chce mi się liczyć teraz.
Dosłownie chwalisz WH tylko dlatego, że co? Fantasy... no Fantasy ma często dużo jednostek.
Taktyka, jaka taktyka gdzie ogień samobójczy nie istnieje.
Można ją po patchu przesunąć do Kisleva. Tego typu lore nie ma zresztą żadnego większego znaczenia - to jest gra i ma być grywalna. To co powiesz o Rogue Trader, gdzie w załodze można mieć Xenos? I to Drukhari? I że śmiertelnik walczy z C’tanem? Wszyscy mają to w pompie, bo gra jest świetna, a podręczniki niech sobie cytują ludzie od stołówek.
"Oho, WH ma dużo jednostek... no napracowali się przenoszac to co jest w bitewniaku na kompa"
I co to za argument? Równie dobrze powiem: "napracowali się przenosząc paru żołnierzy do Empire". Zresztą: Norsca nie ma swojego podręcznika, Cathay pierwszy raz w historii, Kislev mocno dorysowany. Ale fakt, przeniesienie tylu jednostek z bitewniaka i zbalansowanie ich to wyczyn. Duży.
"warstwa strategiczna w WH polega na tym kto ma więcej ,,super" jednostek. Taktyka, jaka taktyka gdzie ogień samobójczy nie istnieje"
Chyba w inną grę gramy - ustaw sobie źle armaty albo strzelców, to przerzedzą Ci szeregi bardziej niż frontalny atak... Super-jednostki nic nie dają, gdy masz na nie kontry. Możesz się najlepszym potworem wbić w halabardników i pewnie będzie skasowany, albo mocno uszkodzony. Zresztą super-jednostki były też w odsłonach historycznych - wenecka piechota z młotami miażdżąca rycerzy feudalnych, genuańscy kusznicy...
a co do tych czołgów Imperium i znajomosci lore... wiesz, że tych czołgów jest z 2-3 może bo ich twórca nie zyje
To możesz sobie grać 2-3 lore-friendly, ale to jest gra i ma być grywalna, a nie odzwierciedlać zakurzone podręczniki
Gra ma być grywalna ale jesli robisz cos w danym lore to należy się tego trzymać turysto. Po pathu... w kcd2 Hans też przed paczem miał 15 lat. Patch =\= ratunek.
XD porównywanie gry RPG do Strategi...
Ty wiesz co się dzieje z chlopem nawet ubranym w plytę jak dostanie z młota bojowego.
To nie była super jednostka (patrz na staty) tylko miala lepszą technologię.
Coraz śmieszniejszy się robisz XD Pokaż podręcznik, w którym można mieć drukhari w załodze albo śmiertelnik walczy z C'tanem. Ale przerasta Cię zrozumienie, że gra ma być grą i adaptacja materiału źródłowego 1:1 to science fiction. Czaisz, że w tym Twoim Empire kochanym Francja to jedna prowincja? A Cesarstwo Rzymskie? Wycięcie z gry niewolnictwa? Albo August II, który był królem i RP i Saksonii, a w grze to odrębne byty połączone byle sojuszem? Turysto historyczny... ;p Już po kulawej polszczyźnie powinienem się domyślić, że za wiele tu nie zdziałam. Idź graj w Empire, tylko żółnierzy swoich nie ostrzelaj, tacy są podobni ;p Adios
Jesli jie potrafisz przeniesć tekstu źródłowego 1:1 to pokazuje brak kompetencji. WH takie dobre to się pytam, gdzie jest prawdziwa ,,Kreml guard"? Nie mają jaj na coś takiego.
I jednocześnie wyjdzie na konsole i pc więc na pewno warstwa strategiczna będzie w ciul łatwa.
warstwa strategiczna ZAWSZE byla w TW w ciul latwa.
Jesli jie potrafisz przeniesć tekstu źródłowego 1:1 to pokazuje brak kompetencji.
Bredzisz. Olbrzymia wiekszosc adaptacji 1:1 czy to systemow RPG/bitewniakow na gry komputerowe czy ksiazek na filmy ssie po kule, gdyz adaptacje NIE SA az tak "fajne" jak sie tobie wydaje. A nawet jak tobie pasuja, to na kazdego jednego Edka jest 999 innych normalsow, ktorzy wola grywalnosc ponad onanizowanie sie detalami zmniejszajacymi grywalnosc ale przemawiajacymi do Edkowego ego.
A juz trzymanie sie tekstow zrodlowych GW, ktore to byly retconowane po 10 razy zakrawa o fanatyzm i masochizm w jednym.
No nie wiem czy nie da się zrobić dobrej adaptacji ale rozumiem gameplay ponad wszystko czyki jakby dodali postać Magnusa pobożnego ( już ożywiają postać, które w lore UMARŁY 300 LAT TEMI) i biegalby obok Fraca to G? Adaptacja G ale to już jest fanfick, a to zawsze jest gówno.
Na kazde 1000 osob grajacych w te gre zaledwie jedna osoba wie o czym mowisz. Niewielka strata.
Anyhow, zostales juz wyjasniony tutaj kilka razy, kontynuowanie tej jalowej dyskusji nie ma sensu. Bez odbioru.