Już to widzę jak w US, przy obecnym rządzie, uda się wprowadzić jakikolwiek działający przepis chroniący konsumentów, a nie korporacje, podczas gdy analogiczny przepis w EU udało się korporacjom ubić.
Tja, a świstak zawija spliffa.
Jak wygaśnie licencja to wuj, dupa, palec.
Ewentualnie usuną utwory muzyczne, jak licencja się skończy. I nie zagrasz jak nie pobierzesz patcha, który to wytnie.
Tu nic się nie zmieni. Dobrze to już było...
no i się skończy na tym że do "kupionej" gry będziemy dostawać dodatkowy specjalny klucz, który będzie trzeba powiązać z konretnym kontem dzięki czemu będziemy mieli dostęp do aktualizacji, lokalizacji językowych czy utworów muzycznych. Sprzedać grę możesz ale z aktualizacji osoba która kupi już nie skorzysta :) Przykładów jak obejść takie prawo jest pewnie w hooj.
A nawet jeśli by się udało coś zmienić to rynek używanych gier na PC znacząco wpłynie na ceny nowych gier i będzie płacz czemu tak drogo :) to znowu pozwoli odżyć piractwu i gry będą jeszcze droższe i napakowane taką ilością zabezpieczeń że się porzygamy.