Prawda jest taka, że jako aktorka ma do odegrania pewien scenariusz, a to że scenariusz jest spieprzony, to już nie wina aktorki.
Gra o Tron to bardzo dobry przykład, bo pokazuje, że gdy scenariusz miał siłę, to serial przyjemnie się oglądało, a gdy na siłę pchano, to do końca bez ładu i składu, to jakość zjechała tak drastycznie, że nawet świetne postacie z poprzednich sezonów były cieniem samych siebie.
Raczej powinna wziąć do siebie, jak do tej pory to pokazuje, że ma ego większe od umiejętności.
Jak w przypadku gry o tron oceniacie aktorow na podstawie tego co postać ZROBIŁA na ekranie a nie jak to zagrała. To nie jej wina że zrobili z niej wariatke. To nie jej wina że przestała reprezentować swoje zasady i dokonała ludobójstwa. To na przykład osoba pisząca scenariusz powoduje ze Dany "wariuje", a jej pracą jest ODEGRANIE "zwariowania". Nie decyduje o tym co wypowie, tylko dostaje scenariusz ręki
Bardzo sympatyczna dziewczyna. Dostała role jakie dostała, z czegoś też żyć musi.
No HBO'wa GoT mimo, że tylko w jakimś % opiera się na książkach (zapewne ze względu na ilość materiału), to faktycznie była dobrze napisana i to pozwoliło się jej wybić. Nie mniej, nie wszyscy aktorzy pasują do konkretnych ról, nawet mimo umiejętności, czy aparycji, nie zawsze się udaje uciągnąć film, ona zapewne na fali popularności nie patrzyła w co się pakuje, tylko kto ile płaci, no i cóż..
Ale to nie jest prawda, aktor nie musi brać byle czgeo i potem zasłaniać się slabym scenariuszem. Toc ten scenariusz wcześniej tez ma i moze ocenić np fabule.
Wyjątkami sa sytuacje, w ktorych aktorzy podpisuja kontrakty bez możliwości wycofania sie w przypadku zmian albo zupełnie inny montaż od pierwotnie planowanego. Jak np w madame web
Przecież wiadomo że aktorów nie ma co oceniać na podstawie jakości produkcji w których grają. Bywało że nawet słabe filmy zostały uratowane przez fenomenalną grę aktorską. Filmy zawsze oceniam jako całokształt, ale grę aktorów po prostu jako grę aktorów. Nawet jeśli nie lubię jakiejś postaci, to aktora doceniam, jeśli dobrze się w nią wcielił.