Trzeba przyznać, że możliwość zagrania Die Anną w 1997 roku, na niedługo przed wypadkiem Księżnej Diany, nie brzmi zbyt fortunnie...
Ta gra miała wyjątkowo ciekawe i różnorodne trasy, super ciekawe pojazdy (z widokami z kabin) i do tego rewelacyjny zestaw modyfikatorów. Ale muszę przyznać, że głównym powodem dla którego ta gra mnie tak bardzo wciągnęła, była właśnie możliwość wygrania "wyścigu" przez eliminację. Solid Granite Car, Acme Damage i można się bić z Pitbullem (miałem wtedy słabość do takich pojazdów pomocy drogowej) czy Donem Dumpsterem 😎
Ostatnio próbowałem nawet odpalić Carmageddon TDR 2000 ale po pierwszej płynnej rozgrywce co chwilę pojawiały się problemy ze stabilnością 😔