Właśnie to jest coś co mnie martwi najbardziej.
W gamingu para idzie często w gwizdek - czyli w rozdzielczość ekranu, tekstur, postprocesy.
Natomiast kwestie dotyczące systemów animacji, fizyki, poruszania się, efektów cząsteczkowych, symulacji wody czy wreszcie wiarygodnych interakcji fizycznych ze środowiskiem - albo się nie rozwijają albo rozwijają bardzo powoli a w skrajnych przypadkach wręcz są uwsteczniane.
Z małymi chlubnymi wyjątkami oczywiście.
Prawdą jest że każdym RF destrukcja jest oskryptowana a elementy są podmienianie na te z zmniejszą jakością.
Natomiast prawdą jest, że mamy co raz lepszy sprzęt, gry graficznie często stoją w miejscu, albo się cofają, a fizyka, destrukcja, SI czy interakcja z otoczeniem jest w opłakanym stanie.