A co w tym dziwnego, sam mam panele i od ich instalacji za energię nie zapłaciłem nawet złotówki, jedynie opłaty stałe.
W Polsce obecnie kompletnie nie opłaca się ich montować. Zmiana przepisów na przymus sprzedaży i odkupu energii po cenie jaką łaskawcy dadzą akurat w danym momencie oraz częste wyłączenia poprzez zbyt duże obciążenie linii ( za słaba infrastruktura ) spowodowały to, że zrobili z w miarę opłacalnej inwestycji przy dobrej dotacji tak, że się to w ogóle nie kalkuluje obecnie...
Wyłączenia maja miejsce w momencie, jak prąd jest najtańszy, więc mają obecnie marginalne znaczenie. Ale jak ktoś zamontował panele, w miejscu, gdzie takowe wyłączenia istnieją, to znaczy, że dał się nabrać na marketing firmy instalującej panele... Bo w zasadzie wystarczy wykonać podstawowe pomiary IPZ (które są wymagane co 5 lat od każdego posiadacza nieruchomości) i wysokości napięcia w sieci, które można pomierzyć nawet gniazdkowym miernikiem mocy, jak sie nie wie jak użyć miernika... Na podstawie pomiaru napięcia (najlepiej o 12 w niedziele w słoneczny dzień w maju) i impedancji pętli zwarcia w pełni jesteśmy w stanie oszacować, czy nasza instalacja będzie działać 100% czasu, czy nie... Można to też bez pomiarów oszacować na podstawie ilości instalacji w pobliżu i tego, jak blisko nasze podłączenie sieci jest transformatora(bo wywala głównie te na końcu lini w pierwszej kolejności). Nowe transformatory też lepiej reagują na fotowoltaikę.
Sąsiedzi mają fotowoltaikę, ale 300metrów do transformatora i niski IPZ powoduje, że coś takiego jak jak wyłączenie fotowoltaiki mnie nie dotkneło... Inna sprawa, ile prąd kosztuje w sprzedaży w szczytach produkcji w weekendy.
Opłaca się z magazynem i aplikacja co zarządzi tym i sprzeda prąd jak jest najdroższy
No magazynowanie prądu tak średnio się opłaca... Wystarczy policzyć. Koszty montażu magazynów,nawet po dotacjach tak średnio się zwracają. Inna sprawa, że przy fotowoltaice to teraz koniecznośc,żeby dostać dotacje...