No no, plan godny najlepszych CEO. W skrócie: etap 1 to zarobić więcej pieniędzy, etap 2 to zarobić jeszcze więcej pieniędzy, a etap 3 to sprawdzić jak tego w ogóle dokonali żeby zarobić jeszcze jeszcze więcej pieniędzy.
Brzmi 100% legitnie.
Nic z tego nie będzie a konkretnie chodzi mi o efekty dla graczy. Studia kupione przez MS moim zdaniem nie zrobią już żadnej naprawdę ciekawej gry.
I właśnie dlatego zapowiedzieli większą kontrolę nad deweloperami, zrywając z dotychczasowym modelem: "Macie tu górę pieniędzy i tyle czasu, ile potrzebujecie, tylko zróbcie nam dobrą grę". Na papierze mogło to wyglądać na niezłą strategię, ale jak widać, ostatecznie zawiodło. Teraz ma być mocniejszy nadzór zewnętrzny, a z jakim skutkiem, przekonamy się za kilka lat. Sony taka polityka przez długi czas wychodziła na dobre, więc jak MS się ogarnie, to może coś z tego będzie.