Taka ciekawostka - w RDR2 był sobie taki Leopold Strauss (nazwisko "przypadkowo" nawiązujące do imienia szefa Take2). Dość niejednoznaczna postać, z jednej strony członek gangu głównego bohatera, z którym podróżujemy przez większość gry, z drugiej pozbawiony emocji i moralności lichwiarz, dla którego najważniejsze były pieniądze, a ludzie byli tylko narzędziami, które te pieniądze miały przynosić, albo ponosić ciężkie konsekwencje gdy tych pieniędzy nie było.
Postać stworzona i napisana przez współzałożyciela Rockstara (i byłego współwłaściciela tej firmy), po domniemanym konflikcie z panem Zelnickiem... sam twórca postaci zwolnił się niedługo po wydaniu RDR2 na rynek.
Także jak tutaj sobie będzie ocieplał wizerunek, to w grach typu RDR czy GTA raczej nie pozwoli już na swoje alter ego... bo zwyczajnie nie będzie to nic, z czego mógłby być dumny.