Mam rozumieć że zamiast brać się za producentów gier którzy to zamykają serwery bo im się tak podoba to idą w politykę , i myślą że takie EA czy Ubi przestanie zamykać serwery i zabijać gry tylko dlatego że jakiś polityk tak chce ?? . Znowu pewnie w tym wszystkim najważniejsza będzie kasa :(
Z ciekawej, pozytecznej i fajnej inicjatywy, ktora moglaby wymusic zakaz blokowania elementow singleplayer za pomoca online DRM oraz np. wymusic normalne hostowanie serwerow w multiplayerach (a nie tylko P2P matchmaking jak jest od chyba juz ze dwoch generacji), zaczyna sie robic jakies niewiadomo co z troszke oderwanymi od rzeczywistosci pomyslami, ktore bardzo slusznie wywoluja obawy co do "erozji praw wlasnosci" (min. kodu, know-how oraz np. uzytych na platnych licencjach technologii firm trzecich).
Nie wiem co oni chca osiagnac, ale juz od paru newsow mam wrazenie ze ktos sie tam zachlysnal i jest troche oderwany od rzeczywistosci, ze to moze zadzialac na zasadzie "a macie kod zrodlowy i nara". Zwlaszcza w branzy, w ktorej technologiczne know-how i szeroko pojeta tajemnica handlowa sa tak wazne.
Skonczy sie na tym, ze zostanie wprowadzone prawo, ktore absolutnie nie bedzie dzialac bo pierdolnik praw autorskich i licencyjnych bedzie tak duzy, ze prawnicy beda mieli co robic przez dziesieciolecia, albo... developerzy zaczna calkowicie rozdzielac komponenty single i multi i wydawac dwa produkty zamiast jednego. Czy taki jest cel? Moze.
Ale zaczyna sie to robic dziwne, bo oni chyba sami nie wiedza czego chca. World of Warcraft za darmo z tego nie bedzie tak czy siak.
W dziwna strone to zmierza.