Biorąc pod uwagę ile czasu im zlatuje na jeden tytuł to może i nawet dobrze. Już wystarczająco zwlekali z powrotem singleplayerowego The Elder Scrolls.
Starfield był zacofany technicznie, jakby wyszedł w 2016 to byłby hitem, ale w 2023, gra o eksploracji kosmosu, bez kosmosu do eksplorowania i odkrywania, z pustymi planetami, i 5 ekranami ładowania kiedy się chciało przedostać z jednej planety na inną, jest chore, NMS, Elite nawet Star Citizen miał otwarte układy słoneczne które można było zwiedzać gdzie wszystko się ładnie wczytywało w tle.
I dobrze bo gra średniej klasy, niech on nie myśli o kolejnym starfield, a niech w koncu zacznie o Fallout.
"Deweloper nie ukrywał, że jednym z największych problemów produkcji była jej ogromna skala."
Tak dlatego stał się najmniej ambitną i najbardziej generatywną grę Bethy. Beach please ich się nie da słuchać. Egomania wybita pod niebo. Przy ich kalendarzu wydawniczym trzeba być psychicznie chorym aby czekać na kontynuację Starfield, być niepoprawnym marzycielem czekając na kontynuację Fallouta i naiwniakiem czekając na nowego Tesa. Część zdąży rodziny założyć i dzieci wychować nim oni wydadzą kolejne części czegokolwiek. Sam ten wywód... Starfield 2 jeszcze nie powstaje. xD Kilka lat po premierze, dlc rodzone w bólach, fixy rodzone w bólach, TES nie ma, Fallout nie ma. Co oni tam robią?