Kolejny przykład dlaczego oceny na steam nie mają znaczenia.
Ocena dotyczy gry i to ją się ocenia, nie obchodzi mnie sytuacja pracowników podczas jej produkcji.
Byłem zainteresowany gierką, ale ciężko by było grać mając z tyłu głowy świadomość jak twórcy zostali potraktowani
Ja zakupilem i gra jest swietna. Niestety ma jeden problem z wydajnoscia. Jest po prostu mega zle zoptymalizowana. Serio podziwiam ludzi, ktorzy ida pracowac w gamedevie. To co te firmy uskuteczniaja z pracownikami to sie w glowie nie miesci. No, ale znam tez prywatne firmy budowlane, ktore na okres zimy tez zmuszaja pracownikow na bezplatne urlopy. Mozesz sie nie zgodzic, ale wtedy szybciutko zostanie z Toba rozwiazana umowa. Zycie nie jest sprawiedliwe i czesto ludzie o tym zapominaja.
Witamy w korpo 🤣🤣🤣
Jak trzeba pracowac po godzinach - To jestesmy jedna wielka rodzina.
A jak chcesz zaplaty za prace - To kopa w ryj i zwolnienie i sie nie znamy.
Spieprz ocenę grze za to, że twórców wysłano na bezpłatne urlopy w obawie o sprzedaż tytułu.
Licz na to, że ludzie zniechęceni oceną kupią grę, a pracownicy będą mogli wrócić do pracy.
:/
Coś tu chyba nie do końca z logiką u graczy. Zamiast przeprowadzić positive bombing, zachęcić w necie ludzi do zakupu gry, sprawić, żeby studio odbiło się od dna, zaliczyło sukces kasowy i żeby wszyscy mogli wrócić do pracy i jeszcze otrzymać premie, to postanowili zrobić na odwrót. Brawo.
A ja powiem tak- nie wiem co to za studio i mi wszystko jedno czy istnieją czy nie. Moje ulubione marki z czasow dziecinstwa i tak juz zniszczyli i zaorali durne garnitury bez wiedzy o czymkolwiek, wiec mam to gdzies. Czekam az gra flopnie i potanieje na wyprzedazy, wtedy kupie połataną za grosze i będę dobrze sie bawic.
Poleciałbym tu oklepanym klasykiem Grzegorza, ale szkoda strzępić...
Co ci sami gracze review bombingujący Zero Company by powiedzieli, gdyby studio zbankrutowało tuż przed wydaniem gry i wszyscy wylecieliby z roboty zamiast skończyć na bezpłatnych urlopach?
Bit Reactor skończyły się na ostatniej prostej pieniądze i musieli to zrobić, bo albo to albo zwolnienia i bankructwo studia lub wydanie gry niedpracowanej.
Teraz transze od EA zaczną spływać, to wrócą z urlopów i zaczną pracę nad czymś innym, proste.
A tak to by może nie mieli do czego wracać.