Jeśli to BioWare by miało robić kolejne części swoich gier to nic to nie da. Po Veilguard widać, że Bioware straciło umiejętność tworzenia dobrych gier. Elementy, które wcześniej były siłą tego studia zostały tam zupełnie skopane.
Obecne Bioware nie ma szans na zrobienie dobrej gry, tam to chyba mało kto pracuje ze starej ekipy.
Jak pójdą w niezależność to szybko padną.
Powielasz powszechny błąd myślowy zakładając, że tylko jedna, konkretna ekipa sprzed lat jest w stanie stworzyć dobrą kontynuację serii, co jest dosyć absurdalne.
Po pierwsze, dziś też pojawiają się "ludzie znikąd", którzy potrafią napisać coś bardzo dobrego (np. Expedition 33), więc twierdzenie, że "dawniej to było, a teraz już nie ma" jest zwyczajnie przesadzone i na wyrost.
Po drugie, już nie raz mieliśmy "grę od weteranów", która okazywała się przeciętna albo wręcz słaba, dowodząc tym samym, że bycie członkiem "starej ekipy" niczego nie gwarantuje (tym bardziej, że fani mają tendencję do przypisywania sukcesu nie temu, komu trzeba i pomijania bardzo ważnych osób zaangażowanych w produkcję).
Tak dla przypomnienia, pierwszego i drugiego ME napisał Drew Karpyshyn. Następnie współodpowiadał za scenariusz tylko dwóch gier: Star Wars TOR (2011) i Anthem (2019). Potem już nic nie stworzył, bo od 2020 roku dłubał przy niezapowiedzianej grze, o której dziś wiemy już, że był to Exodus zaplanowany na przyszły rok. Po premierze przekonamy się jak mu wyszło i czy nadal ma w sobie "to coś". Osobiście trzymam za niego kciuki, ale nie zakładam z góry, że to będzie sukces.
Tu nie ma się nad czym zastanawiać. Trzeba zakopać, zalać betonem i zapomnieć o tej abominacji jaką jest Veilguard. Potem stworzyć jakaś dobrą kontynuacje pod nowym przewodnictwem i kierunkiem. Jeśli komuś się nie podoba to out. To naprawdę jest takie proste.
Ale przecież mają tyle MoDeRn AuDiEnCe że im pomogą prawda, prawda. Przecież Dragon Age tak dobrze się sprzedał.
Zamknąć. W sytuacji, gdy tyle studiów świetnych się zamyka lekką ręką, to aż dziwne, że BioWare jeszcze istnieje.
Mnie zawsze zastanawia jak dużo w samym psuciu tych projektów jest roli samych deweloparów, a jak dużo EA i doradców zainstalowanych wewnątrz studia. Widziała w innych branżach jak dobre zespoły pografiły być rozmontowywane przez takie korpo-mendy i nie mylcie tego z kontrolą jakości i polnowania postępu w pracach.