
Gdy ktoś kto ma większą rozpoznawalność i coś takiego przekazuje to nagle ludzie/gracze biorą pod uwagę, że to może być prawda natomiast gdy jakiś anonim z internetu czyli ja mówię od kilku lat, że np. Sony w tym swoim śmieszny sklepiku ustawia totalnie sztucznie i zakłamanie takie jakie chce gry na najwyższym szczycie aby podbijać sprzedaż to nagle jest to foliarstwo itp. teksty.
Mógłbym jeszcze wspomnieć o tych śmiesznych wyświetleniach GTA VI na YouTube co było dobrze zaplanowanym elementem kampanii marketingowym pytanie tylko jak sobie załatwiają te wyświetlenia.
Z lewej strony prawdziwa popularność tej serii ->
Jest taka możliwość. Patrząc na farmy botów wykupione przez polityków to sami wiecie

Gdy ktoś kto ma większą rozpoznawalność i coś takiego przekazuje to nagle ludzie/gracze biorą pod uwagę, że to może być prawda natomiast gdy jakiś anonim z internetu czyli ja mówię od kilku lat, że np. Sony w tym swoim śmieszny sklepiku ustawia totalnie sztucznie i zakłamanie takie jakie chce gry na najwyższym szczycie aby podbijać sprzedaż to nagle jest to foliarstwo itp. teksty.
Mógłbym jeszcze wspomnieć o tych śmiesznych wyświetleniach GTA VI na YouTube co było dobrze zaplanowanym elementem kampanii marketingowym pytanie tylko jak sobie załatwiają te wyświetlenia.
Z lewej strony prawdziwa popularność tej serii ->
Sądząc po intensywności komentarzy pod każdym postem związanym z Sony - raczej nie obronią tego co zrobili, będą zmuszeni do zluzowania swojego pomysłu. Nie wierzę, że jakakolwiek korporacja może sobie pozwolić na tak negatywny PR przy każdej akcji marketingowej.
Sony myślało, że jest jak Rockstar. Niestety jak widać tylko oni mogą sobie na to pozwolić - co swoją drogą też jest niezłą patolągią
Gdyby teraz się z tego wycofali, to co by zyskali? Nic, a za dwa, trzy czy pięć lat wdepnęliby znowu w to samo. Patrząc więc z ich perspektywy, najlepszą opcją teraz jest domknąć ten temat.
Mimo, że według danych graczy kupujących płyty jest ponad 3x tyle, to dla Sony są tylko generatorem kosztów.
Gdyby im wyszło w tabelkach, że osoby kupujące płyty generują znaczącą część zysków, to zrobiliby wersje PS6 tak jak PS5 - na płyty i nie.
Sony nie bierze pod uwagę jednej drobnej rzeczy. Jak już zostanie im tylko sklep cyfrowy, to UE się upomni o dodanie opcji alternatywnych sklepów. Z deszczu pod rynnę idą, ale to w końcu ich pieniądze...
Nie ma specjalnego poruszenia w świecie growym odnośnie tą decyzją. Niczym nie różni się ruch o tym, względem innych "afer" gejmingowych. Graczy PS, których to obchodzi mimo, że ejst dużo, to nie specjalnie się udzielają. Nie widać tego, ani w zwiększonej ilości artykułów na normalnych portalach, ani na reddicie, youtubie itd. Jedynie portale typowo klikbajtowe, dla których liczy się kilik więcej tego produkują. Ciągle mieląc to samo.
Mimo, że graczy kupujących płyty jest bardzo dużo - to dla Sony taki gracz to pasożyt, który generuje tylko starte. Nie jest mu do niczego potrzebny, bo Sony zarabia na tych, który kupują cyfrę.
Nie jest problemem zniknięcie płyt, tylko to że nic w aspekcie "własności" cyfrowych dóbr się nie zmieni.
Gracze ogólnie niezależnie z jakiej platformy, mają to w nosie. Ważne, że mogą szybko pobrać swoją giereczkę, pograć 30minut i do następnej. Graczy jako ogół kompletnie nie obchodzi, że gry tylko wypożyczają.
Problemem jest mentalność środowiska od strony konsumenta, a nie to że technologicznie idziemy do przodu.
95% rynku się z tym dawno pogodziło, będzie płacz pozostałych 5% którzy nie są dla nikogo ważni...
Po to właśnie są gówno-gry jak MyNameIsMayo i inne crapy w PS Store. Debile nabijają tym sobie platyny w 20 minut, ale więcej nabijają statystyki kupowania i pobierania gier cyfrowych, żeby się potem $ONY chwaliło, że gier fizycznych sprzedaje 20%, a cyfrowych 80%. Szkoda tylko, że nie podają ile tych cyfrowych to wielkie hity i gry warte kupna.
Udowodnił? Używając Gemini AI jako narzędzia do analizy tych kont?