Czyli o bojkocie Sony mozna zapomniec, ale najwieksze zdziwienie mnie bierze ze ludzie powykupywali PS5 Pro za milion dolarow...
Tak samo na PC, gdzie ludzie kupują karty warte 1k za prawie 3. Albo jak był ten duży boom na koparki, to starą 1050ti sprzedałem za ponad 1200, gdzie jeszcze chwilę temu kosztowała 300-400 zł.
Właśnie i tu jes problem ze ci ludzie kupują kartę za 1k !!
a następnie próbują na niej ogrywać gry co potrzebują karte za 3k
i płaczą ze im do du.. chodzi !!
Zawsze będzie im chodzić do dup.. jak odpalają na sprzęcie za kilka zeta gry co potrzebują sprzętu za kilka tysięcy !
Na PC ludzie zawsze płakali o wymagania, bo większość kupuje badziewie mimo, że w podobnej cenie złożyliby lepszy sprzęt.
Wciąż najpopularniejszą kartą graficzną jest 3060 czyli poziom PS5.
Czytaj, komponenty są obecnie za drogie a konsole są sprzedawane ze stratą więc sprzedajemy głównie to co zostało już wyprodukowane.
Radzę sie obkupić z elektroniką w tym roku, spodziewam się braków albo zaporowych cen i to nie tylko w sektorze konsol i pc.
Dlatego właśnie bojkot PS Plusa zrobił na nich wrażenie i się obsrali podwyżkami. Gdyby te debiIe były konsekwentne to by faktycznie coś dało, ale jak dali się sprzedać za kilka złotych obniżki PS Plus no to tak to nic z takiego "bojkotowania" nie będzie xd.
Ja zostaje ze swoim zwyklym PS5 i kolejnego juz nie kupie. Nie ma plyt nie ma moich pieniedzy. Tak wiem straty wyceniono na 21.37zl, no chyba jednak na troche wiecej, bo mam cala mase pudelek z grami na PS3, 4 i 5. Ale nie to nie, pojde do konkurencji (jesli oni zostawią plyty w spokoju) albo zostane na PC. Zreszta mam taka kupke gier nieogranych, ze naprawde moge przestac calkiem kupowac gry.
A poza tym ceny gier na PC sa generalnie nizsze niz na konsolach, co traktowalem jako podatek od tego ze moge gre odsprzedac.
Kolejnym krokiem w monetyzacji graczy może być odejście od sprzedaży gier na płytach. Sony będzie miało pełną kontrolę nad tym, ile kosztuje dany tytuł i kiedy trafi na promocję, jeśli w ogóle do niej dojdzie. Najgłośniejsze produkcje mogą przez miesiące pozostawać w sklepie w pełnej cenie.
Tfu na nich. I dlatego to są najgorsze #SkurwySony.
Wszyscy inni (Steam, Epic, GOG, Microsoft Store, nawet Nintendo eShop) pozwalają wydawcom i twórcom na zrobienie promocji właściwie kiedy chcą i jakiej chcą. Wyjątkiem są tu tytuły First Party od Nintendo i tytuły wydawane przez Nintendo, bo nad nimi oczywiście kontrolę ma Nintendo jako wydawca.
A na Playstation Store to masz "okienka promocyjne" i musisz przed takim okienkiem złożyć propozycję jako wydawca co chcesz i o ile przecenić, a Sony może ci to odrzucić, nawet jeśli jesteś totalnie z nimi niepowiązany.