Największym problem Sony jest to że uważa swoich klientów za kompletnych debili którzy nie potrafią liczyć.
Sony jest przystępne cenowo, ale to tak, jak z kupowaniem na raty. Tak, jakby ktoś mówił, że ten samochód jest 2 razy tańszy, bo pierwsza wpłata tylko 50%. Ale potem odsetki od reszty swoje robią. Z konsolą jest podobnie. Sama konsola jest taniej, ale jak doliczysz droższe gry, to się okazuje, że ta róznica w cenie jest po prostu rozłożona na raty. A jak do tego doliczymy, że po jakimś czasie ceny gier na PC spadają mocniej, niż na konsolach, to już w ogóle.
Jeszcze parę lat temu można bylo kupić gre na konsoli, ograć ją i odsprzedać, bo o ile na PC jest to już praktycznie niemożliwe od dawna (z nielicznymi wyjątkami), tak na konsoli jeszcze dało się to ogarnąć 1 czy 2 generacje temu (dziś już też nie zawsze). Ale to się opłaca klientowi, nie korporacji, więc robią, co mogą, żeby sie nie dało.
Więc dziś jedyna zaleta konsoli, to wygoda obsługi. Przynosisz ze sklepu, podłączasz do TV i działa. Na PC trzeba ogarnąć, jak instalować i aktualizować sterowniki czy inne niezbędne programy jak np. Steam (niby nic trudnego, ale jednak nie wystarczy nacisnąć włącznika).
Ewentualnie ogarnąć Linuxa, gdzie w prawdzie sterowniki się instalują same (są częścią jądra), a w niektórych dystrybucjach nawet steam jesty preinstalowany lub instalowany bardzo łatwo, ale raz, że nie do wszystkiego tereowniki tam są, a dwa, że sama instalacja linuxa jest bardziej skomplikowana, niż preinstalowany windows, a trzy, że nie wszystko wciąż działa.
Poza tym PC się gorzej prezewntuje przy telewizorze.
Ale poza tym PC wygrywa już pod każdym zwzględem, więc ja nie widzę sensku w kupowaniu konsoli następnej generacji.
Jesteście przystępni cenowo... tylko tyle zostało z waszej przewagi nad PC.
O cenie gier i możliwości grania online zapomnieliście?
Przepraszam, ale monopolista z jednym sklepem, z zamkniętym ekosystemem i sprzętem którego nie można upgradeować nie jest dla PC żadnym przeciwnikiem.
Zacznijcie produkować dobre exy, bo tylko to może was uratować.
Nadal będziecie sprzedawać konsolę ze stratą licząc że zarobicie na grach. Nie macie innego wyboru.
Mógłbym kupić 10 takich PlayStation na premierę ale nie kupię. Rip Sony, lepiej zbudować sobie PC do tv po hdmi w fajnej obudowie i z dlss siedzieć na nim kolejne 5 lat. Gierki będą za parę złotych. Nie ma płyt, dla mnie Sony nie istniejesz już.
A te swoje exy w pragębę sobie wsadźcie. Żonę kratosa ogram sobie na ps5 jeszcze o ile z łaski swojej zechce mi się w ogóle schylić do tej konsoli jeszcze.
No i co z tego, że jest bardziej przystępna cenowo? To znaczy w teorii bardziej przystępna, bo złożysz sobie tego kompa za 10 tysięcy powiedzmy, a potem masz do dyspozycji game passy, kluczykownie, summer sale, steamy, ubi, epiki, słowem - nie ma mowy o żadnym monopolu i jednej pazernej na kasę firemce, która ustala i podnosi sobie ceny wedle własnego widzimisię. Kupujesz tę konsolę za 3 tysiące (podejrzewam, że do premiery Ps6 ceny elektroniki jeszcze bardziej wzrosną), ale to zaoszczędzone 7 tysięcy bardzo szybko rozpłynie się w cenach gier. Już nie mówiąc o tych idiotycznych abonamentach i dodatkowych opłatach za możliwość grania online.
"w porównaniu z topowymi komputerami gamingowymi, nasz sprzęt jest bardziej przystępny cenowo" - rozumiem, że nowa generacja konsol będzie oferowała wydajność PC z najwyższej półki? Czy te potężne konsole są z nami w pokoju? Ceny z czegoś wynikają, nie płaci się 15 tysięcy za granie w 30 klatkach w upscale'owanym 720p.
I nawet nie jestem w stanie uznać argumentu o komforcie grania na konsoli, bo sam lubię podłączyć sobie tv do komputera i grać z kanapy, niekoniecznie padem, jak ktoś nie lubi, wystarczy klawiaturka bezprzewodowa za dwie stówki, myszka bezprzewodowa, której używam na co dzień do PC i w ten sposób mogę spędzić cały wieczór. Większa mobilność? Fakt, tu wygrywa konsola, ale jak często zabieracie PlayStation w podróż?
Po tym co widziałem co zrobili z PS5 to mi to lata koło ( | ), niech psychofani sony kupują, ale im nie potrzeba kitu bo łykają wszystko bez popity.
W dooooopie mam PS6 póki co, zostaję z PS5 jeszcze kilka lat. Żebym kupił PS6 musiałoby wyjść od razu z 5 EXów i to takich które by mi siadły, a że tak nie będzie to nie widzę kompletnie sensu skoro tutaj mam 60 fps i super grafikę ( PCMASTERRACE - serio już mnie to nie jara i to c ofertuje ps5 jest wystarczające)
Sony jest przystępne cenowo, ale to tak, jak z kupowaniem na raty. Tak, jakby ktoś mówił, że ten samochód jest 2 razy tańszy, bo pierwsza wpłata tylko 50%. Ale potem odsetki od reszty swoje robią. Z konsolą jest podobnie. Sama konsola jest taniej, ale jak doliczysz droższe gry, to się okazuje, że ta róznica w cenie jest po prostu rozłożona na raty. A jak do tego doliczymy, że po jakimś czasie ceny gier na PC spadają mocniej, niż na konsolach, to już w ogóle.
Jeszcze parę lat temu można bylo kupić gre na konsoli, ograć ją i odsprzedać, bo o ile na PC jest to już praktycznie niemożliwe od dawna (z nielicznymi wyjątkami), tak na konsoli jeszcze dało się to ogarnąć 1 czy 2 generacje temu (dziś już też nie zawsze). Ale to się opłaca klientowi, nie korporacji, więc robią, co mogą, żeby sie nie dało.
Więc dziś jedyna zaleta konsoli, to wygoda obsługi. Przynosisz ze sklepu, podłączasz do TV i działa. Na PC trzeba ogarnąć, jak instalować i aktualizować sterowniki czy inne niezbędne programy jak np. Steam (niby nic trudnego, ale jednak nie wystarczy nacisnąć włącznika).
Ewentualnie ogarnąć Linuxa, gdzie w prawdzie sterowniki się instalują same (są częścią jądra), a w niektórych dystrybucjach nawet steam jesty preinstalowany lub instalowany bardzo łatwo, ale raz, że nie do wszystkiego tereowniki tam są, a dwa, że sama instalacja linuxa jest bardziej skomplikowana, niż preinstalowany windows, a trzy, że nie wszystko wciąż działa.
Poza tym PC się gorzej prezewntuje przy telewizorze.
Ale poza tym PC wygrywa już pod każdym zwzględem, więc ja nie widzę sensku w kupowaniu konsoli następnej generacji.
Na PC zresztą podobnie to działa od dawna. Część gier pudełkowych można odsprzedać i będą działać, część jest przypisyanych do konta i tyle, jeden serial=1 konto. Tylko proporcje są inne, póki co na korzyść konsol.
Yyy nie? Poza takimi kwiatkami jak Avowed i GTA VI (kod w pudełku) kupując grę na konsolę w pudełku masz płytę z grą/instalatorem, nie ma żadnych wynalazków w postaci kodów przypisywanych do konta, poza oczywistymi jak DLC czy jakieś inne dodatki preorderowe.
Jesteście przystępni cenowo... tylko tyle zostało z waszej przewagi nad PC.
O cenie gier i możliwości grania online zapomnieliście?
Przepraszam, ale monopolista z jednym sklepem, z zamkniętym ekosystemem i sprzętem którego nie można upgradeować nie jest dla PC żadnym przeciwnikiem.
Zacznijcie produkować dobre exy, bo tylko to może was uratować.
Nadal będziecie sprzedawać konsolę ze stratą licząc że zarobicie na grach. Nie macie innego wyboru.
Największym problem Sony jest to że uważa swoich klientów za kompletnych debili którzy nie potrafią liczyć.
To na czym gra nie ma większego znaczenia. Jaki crap by nie wyszedł w chwilę staje się bestselerem. Fifa za 400? Kupujemy. Kilkuletnie gry po 250? Kupujemy. Podążanie za stadem robi swoje.
Pierdoły w grach na telefon - kupujemy. Gry z telefonów generują więcej zysków niż PC i Konsole razem wzięte - zbyt bystre osoby tego nie napędzają.
Po prostu ogólnie gracze to debile.
Każda firma dąży do maksymalizacji zysków, a że większość rynku growego stanowią debile, to trzeba się do nich dostosować, by jak najszybciej zmaksymalizować zyski.
Oczywiście, że w każdej branży znajdzie się jakiś rodzynek, który oprócz patrzenia na zyski, ma też jakiś tam cel w którym liczy się idea.
Redzi są takim przykładem. Mogliby doić na lewo i prawo markę Wiedźmin czy CP. To są tak rozbudowane światy, że wiele gatunków można zrobić. Ale mają inne podejście do tego niż korporacje za którymi tak naprawdę nie stoi konkretny człowiek tylko jaka aktualna grupa nie wiadomo kogo. Jakby Kiciński i Iwiński sprzedali CDP jakiemuś MS, to stałoby się z CDP to byliby jak każda inna korporacja patrząca tylko na zysk.
Już od czasów PS4 konsola nie różni się niczym od PC. Ta sama architektura, tylko zamknięty system, uproszczony pod uruchamianie gier. Jedynie co się różni to model biznesowy, bo Sony może sobie pozwolić na redukcję ceny przez rezygnację z marzy sprzedaży konsoli + tańsze zamówienia w hurcie, a odbić na marzy z gier i abonamentów.
Jedynym argumentem jest prostota działania, wszystko działa w stylu plug + play.
Dziwię się dlaczego Microsoft nie planuje rozwiązania powójnego jak w Steam OS, domyślnie by działało w trybie gry ale można by się przełączyć do Windowsa, na którym Xbox tak czy siak jest bazowany. Oczywiście marze że sprzedaży musiały były by większe żeby pokryć straty z braku kontroli nad ekosystemem, ale byłby to świetny sprzęt do grania i sporadycznej pracy.
Ten argument jest adekwatny tylko do konsoli z napędem kiedy kupujesz pudełka i po ograniu gry sprzedajesz. Ps6 nie będzie miało napędu więc argument do śmietnika. Abonament + dużo droższe gry niż na steam(nie wspominając o instant gaming)a nawet Xbox.
Jak mam wybierać PS6, które w ciągu całej generacji da zaledwie kilka tytułów ekskluzywnych wartych jakiekolwiek uwagi jak było w przypadku PS5, ale mam dostać konsolę bez napędu, więc nie będę miał możliwości odpalenia na niej swojej kolekcji gier bez posiadania poprzednich konsol, a do wyboru będzie jeszcze Xbox, który napęd według przecieków ma posiadać i który ma być skupiony na zachowaniu wstecznej kompatybilności, to wolę sprzedać XSX, kupić nowego Xboxa, a w przypadku PS zostać przy konsolach od nich które już posiadam do obsługi swojej kolekcji, bo zakup od nich sprzętu kolejnej generacji dla mnie nie ma żadnego sensu.
Przecież PC droższy od konsoli o powiedzmy 1500zł będzie robił to samo i daje opcje rozbudowy za mniej kasy w przyszłości. Obecnie jedna gry cyfrowa to koszt około 300zł na premierę gdzie ta sama gra na PC kosztuje wielokrotnie mniej. Rynek cyfrowy konsol musiłby przejśc ścieżkę którą przeszedł Steam i PC od 25 lat. Nie skreślam ich bo niewiemy ile będą kosztowały konsole nowej generacji i do czego będą zdolne ale przy tych podwyżkach tanie granie na konsolach to będzie mit
Nie są przystępni. Do kompa mam klawiaturę za 15-20zl która mi służy od 20 lat, a szajs dual sense drifuje po dwóch, trzech latach, tak by akurat minąć gwarancję. O darmowym online i możliwości zakupu w wielu sklepach nie wspominając.
Z newsa wychodzi na to że oni przestali wydawać gry na PC bo by stracili kolejny atut i dlatego się z tego wycofali. Xd. Wygląda to jakby oni sami nie byli pewni czy ta cyfra faktycznie się przyjmie jak na PC i szukają teraz sposobu jakby tu klientów przyciągnąć albo żeby chociaż ci nie odeszli.
Tysiące "starannie wyselekcjonowanych" shovelware'ów zaśmiecających sklep i zapychających notorycznie listy promocyjne aby wyglądały na okazalsze...
Patrząc po tym jak błyskawicznie każdy crap staje się momentalnie bestselerem, cena produktu nie jest dziś dla przeciętnego gracza specjalnie ważna. Gracze lekką ręką wydają na badziewia. Jakoś gier też nie ma większego znaczenia.
Ale właśnie obecność gier już tak.
PS6 musi mieć exy i to na start co najmniej 2 i w przeciągu roku kolejne. Na start TLOU3 czy jakiś Unchantert. Muszą wydawać hity przynajmniej tak często jak na PS4 - o częstotliwości z PS2 nawet nie ma co marzyć.
Bez exów, kupią tylko zwykli casule, którzy potrzebują sprzętu po prostu do grania na kanapie. Synonimem grania i ogólnie konsol nadal jest Pleyka. Myślisz granie - myślisz Playstation. Myślisz konsola do gier - myślisz Playstation. Nadal takie zestawienie działa w głowach ludzi.
Jest to zbyt mocno zakorzenione nie tylko w głowach graczy ale w popkulturze. W każdej książce, filmie, serialu jak cos dotyczy grania w gry video, to niemal zawsze jest to pleyka.
Największą przewagą Plejki były zawsze Exy - bez nich konsola nie istnieje. Miałem od PS2 do PS5 konsole zawsze kupowane na premierę. Nie liczyły się Exy na start, bo wiadomo było, że prędzej czy później coś ciekawego będzie. PS5 pokazało, że wcale już tak fajnie z tym nie jest.
PS6 kupie na premierę, tylko wtedy gdy będzie jakaś gra ekskluzywna - najlepiej coś z topowych hitów od Sony. Nie będzie takich tytułów, to 6 kupie dopiero jak się pojawią. Przez tak małą ilość exów na PS5, przez tę generacje praktycznie przestawiłem się na granie na PC, którego mam podpiętego pod TV i działa jak konsola.
Tylko, że napęd blue do PC można kupić za 150 zł w lombardzie będąc na spacerze z psem. W konsoli to możliwe ?
Buchachacha za 5 koła to sobie zrobie kompa i żegnajcie ignoranci z Słony
Bez napędu nawet nie spojrzę na ps 6 dno i wodorosty to co się dzieje, kupię grę a Sony po jakimś czasie sobie ja usunie.w du..pie mam takie granie jestem z narzeczoną zwolennikiem płyt bo place i wiem za co a gdy chce wrócić do gry to sięgam po płytę i gram.szalenstwo co odwala sony
Na PC zbliżonego wydajnością do PS5 Pro trzeba teraz wydać około 6000 zł, czyli o 1,5k więcej niż obecna cena PS5 Pro (przy czym da się złożyć sensowny zestaw tej klasy taniej, szczególnie szukając promek lub kupując ten czy inny komponent z drugiej ręki). Licząc tylko i wyłącznie abonament PS Plus Essential, w cenie 295 zł za rok, bez którego ani nie pogracie ze znajomymi, ani nie zapiszecie save'ów w chmurze, różnica zwraca się w +/- 5 lat. Ergo: w praktyce nie ma żadnej różnicy.
No chyba że zaczniemy się przyglądać cenom gier, bo wtedy, a owszem, różnica się pojawia - i to naprawdę spora - tylko że wcale nie na korzyść konsol.
Krótko mówiąc, większa opłacalność ekonomiczna konsol to od dłuższego czasu mit. W praktyce PC jest sporo tańszą platformą, choć ma nieco większą barierę wejścia (trzeba wyłożyć więcej kasy na start, choć jak ktoś kupuje sprzęt na raty, to w zasadzie tego nie odczuje, szczególnie jeśli jest w miarę aktywnym graczem i kupuje 1-2 gry na miesiąc). Jedyna rzecz, która przechylała ten bilans na stronę konsol, to fizyczne wydania i rynek wtórny... tak, ten sam, który PS właśnie morduje w białych rękawiczkach.
Gdyby nie konsole to byście chamy nie mieli na czym grać. Bo na komputer was pierogowe ciecie nie stać.
I tak, w tej cenie jestem w stanie złożyć sobie mocnego PC-ta.
Czyli jest tak, jak podejrzewałem, $ony jest po prostu oderwane od rzeczywistości XD
Oj, szykuje się wielki pikachu face na premierę PS6.
Ciekawe czy znowu wypuszczą taką tanią plastikową tandetę jak z chińskiego bazaru aka podpaska 5, bo wstyd to w salonie postawić na widoku.
To się dopiero okaże czy gry również będą przystępne cenowo, bo w przypadku PC jest mnogość konfiguracji i zawsze można pójść na jakiś kompromis i korzystać z dobrodziejstw wielu sklepów.
Ale Sony od pewnego czasu jest mocno odklejone, więc te ich prawdy objawione można spuścić w kibelku.
przystępność cenowa... która znika gdy spojrzy się na ceny gier
No raczej ich największym minusem jest biblioteka gier i ceny gier plus jeszcze płacenie za granie online. Jedyne czemu posiadałem PS5, to były powodem płyty :D W życiu bym nie kupił konsoli, gdyby nie płyty bo nic poza nimi nie przemawia za konsolą, cena też nie, jeśli potem na gry trzeba tyle wydać i z tak ubogą biblioteką gier i jeszcze płacić za granie online :D
Powiem jedno a intuicję mam bardzo dobrą i zazwyczaj sie nie mylę.
Jak xbox wykorzysta zamieszczanie i wyda następną konsolę z napędem to Playstation po początkowych sukcesach tzw klienci ktorzy kupia bo tak poniesie porażkę nie beda to świetne wyniki.
A co mają innego powiedzieć. Jak zrezygnowali z płyt i napędu to im zostaje wciskanie takich bajeczek.