Mógłbym kupić 10 takich PlayStation na premierę ale nie kupię. Rip Sony, lepiej zbudować sobie PC do tv po hdmi w fajnej obudowie i z dlss siedzieć na nim kolejne 5 lat. Gierki będą za parę złotych. Nie ma płyt, dla mnie Sony nie istniejesz już.
A te swoje exy w pragębę sobie wsadźcie. Żonę kratosa ogram sobie na ps5 jeszcze o ile z łaski swojej zechce mi się w ogóle schylić do tej konsoli jeszcze.
No i co z tego, że jest bardziej przystępna cenowo? To znaczy w teorii bardziej przystępna, bo złożysz sobie tego kompa za 10 tysięcy powiedzmy, a potem masz do dyspozycji game passy, kluczykownie, summer sale, steamy, ubi, epiki, słowem - nie ma mowy o żadnym monopolu i jednej pazernej na kasę firemce, która ustala i podnosi sobie ceny wedle własnego widzimisię. Kupujesz tę konsolę za 3 tysiące (podejrzewam, że do premiery Ps6 ceny elektroniki jeszcze bardziej wzrosną), ale to zaoszczędzone 7 tysięcy bardzo szybko rozpłynie się w cenach gier. Już nie mówiąc o tych idiotycznych abonamentach i dodatkowych opłatach za możliwość grania online.
"w porównaniu z topowymi komputerami gamingowymi, nasz sprzęt jest bardziej przystępny cenowo" - rozumiem, że nowa generacja konsol będzie oferowała wydajność PC z najwyższej półki? Czy te potężne konsole są z nami w pokoju? Ceny z czegoś wynikają, nie płaci się 15 tysięcy za granie w 30 klatkach w upscale'owanym 720p.
I nawet nie jestem w stanie uznać argumentu o komforcie grania na konsoli, bo sam lubię podłączyć sobie tv do komputera i grać z kanapy, niekoniecznie padem, jak ktoś nie lubi, wystarczy klawiaturka bezprzewodowa za dwie stówki, myszka bezprzewodowa, której używam na co dzień do PC i w ten sposób mogę spędzić cały wieczór. Większa mobilność? Fakt, tu wygrywa konsola, ale jak często zabieracie PlayStation w podróż?
Po tym co widziałem co zrobili z PS5 to mi to lata koło ( | ), niech psychofani sony kupują, ale im nie potrzeba kitu bo łykają wszystko bez popity.
W dooooopie mam PS6 póki co, zostaję z PS5 jeszcze kilka lat. Żebym kupił PS6 musiałoby wyjść od razu z 5 EXów i to takich które by mi siadły, a że tak nie będzie to nie widzę kompletnie sensu skoro tutaj mam 60 fps i super grafikę ( PCMASTERRACE - serio już mnie to nie jara i to c ofertuje ps5 jest wystarczające)
Sony jest przystępne cenowo, ale to tak, jak z kupowaniem na raty. Tak, jakby ktoś mówił, że ten samochód jest 2 razy tańszy, bo pierwsza wpłata tylko 50%. Ale potem odsetki od reszty swoje robią. Z konsolą jest podobnie. Sama konsola jest taniej, ale jak doliczysz droższe gry, to się okazuje, że ta róznica w cenie jest po prostu rozłożona na raty. A jak do tego doliczymy, że po jakimś czasie ceny gier na PC spadają mocniej, niż na konsolach, to już w ogóle.
Jeszcze parę lat temu można bylo kupić gre na konsoli, ograć ją i odsprzedać, bo o ile na PC jest to już praktycznie niemożliwe od dawna (z nielicznymi wyjątkami), tak na konsoli jeszcze dało się to ogarnąć 1 czy 2 generacje temu (dziś już też nie zawsze). Ale to się opłaca klientowi, nie korporacji, więc robią, co mogą, żeby sie nie dało.
Więc dziś jedyna zaleta konsoli, to wygoda obsługi. Przynosisz ze sklepu, podłączasz do TV i działa. Na PC trzeba ogarnąć, jak instalować i aktualizować sterowniki czy inne niezbędne programy jak np. Steam (niby nic trudnego, ale jednak nie wystarczy nacisnąć włącznika).
Ewentualnie ogarnąć Linuxa, gdzie w prawdzie sterowniki się instalują same (są częścią jądra), a w niektórych dystrybucjach nawet steam jesty preinstalowany lub instalowany bardzo łatwo, ale raz, że nie do wszystkiego tereowniki tam są, a dwa, że sama instalacja linuxa jest bardziej skomplikowana, niż preinstalowany windows, a trzy, że nie wszystko wciąż działa.
Poza tym PC się gorzej prezewntuje przy telewizorze.
Ale poza tym PC wygrywa już pod każdym zwzględem, więc ja nie widzę sensku w kupowaniu konsoli następnej generacji.
Jesteście przystępni cenowo... tylko tyle zostało z waszej przewagi nad PC.
O cenie gier i możliwości grania online zapomnieliście?
Przepraszam, ale monopolista z jednym sklepem, z zamkniętym ekosystemem i sprzętem którego nie można upgradeować nie jest dla PC żadnym przeciwnikiem.
Zacznijcie produkować dobre exy, bo tylko to może was uratować.
Nadal będziecie sprzedawać konsolę ze stratą licząc że zarobicie na grach. Nie macie innego wyboru.
Największym problem Sony jest to że uważa swoich klientów za kompletnych debili którzy nie potrafią liczyć.
Już od czasów PS4 konsola nie różni się niczym od PC. Ta sama architektura, tylko zamknięty system, uproszczony pod uruchamianie gier. Jedynie co się różni to model biznesowy, bo Sony może sobie pozwolić na redukcję ceny przez rezygnację z marzy sprzedaży konsoli + tańsze zamówienia w hurcie, a odbić na marzy z gier i abonamentów.
Jedynym argumentem jest prostota działania, wszystko działa w stylu plug + play.
Dziwię się dlaczego Microsoft nie planuje rozwiązania powójnego jak w Steam OS, domyślnie by działało w trybie gry ale można by się przełączyć do Windowsa, na którym Xbox tak czy siak jest bazowany. Oczywiście marze że sprzedaży musiały były by większe żeby pokryć straty z braku kontroli nad ekosystemem, ale byłby to świetny sprzęt do grania i sporadycznej pracy.