Jedziesz koniem i nagle zatrzymujesz się przy znaku "Przepraszamy, na ten obszar mają wstęp tylko nabywcy wersji ultimate", Idziesz do sklepu, a sprzedawca mówi "Wybacz, ale ten karabin jest tylko dla posiadaczy droższej wersji", "Zakaz wędkowania dla posiadaczy wersji standard", "Ta misja nie jest dostępna w wersji standard", "Tego konia może dosiąść tylko dla posiadaczy wersji ultimate" Tak było w RDR2? Jakoś sobie nie przypominam.
Co dziesięć minut jazdy będzie trzeba dolewać olej, a tamtejszy odpowiednik auto-żabki będzie tylko w wersji ultimate. Będą chodzić piechotą.
Jeśli scenariusz będzie na poziomie RDR2 to może ta gra będzie miała nawet jakiś sens...
żadne GTA dojrzałością fabuły nawet nie dotknęło RDR 2. IV była najbliżej a reszta to jest głupkowata zabawa.
Szkoda że najpierw na konsole będzie GTA VI bo przydałyby się mody które usuwałyby komunikaty typu: "Ukończ misję [nazwa] lub zakup wersję Ultimate aby uzyskać dostęp do tego miejsca" albo że jak ma się już te Ultimate to żeby nadal nie pozwalało wejść żeby nie kupować 2 razy praktycznie tej samej gry. Dodatkowo takie komunikaty też spoilerują nieco grę tak jak zrobić misję nieudaną i jest np. komunikat "[postać] wyeliminowano za wcześnie" to wtedy wiadomo troszkę co będzie później.
GTA 6 będzie 100% woke slopem. Zobaczcie kto jest scenarzysta w rockstar w tej chwili.