O gustach podobno nie powinno się dyskutować ale dla mnie KCD to seria wybitna
Mimo to nie da się ukryć, że w powszechnej opinii nie jest to kandydat do tytułu najlepszego RPG tej dekady – nie z powodu własnych wad, lecz z uwagi na mocną konkurencję.
W jakiej powszechnej opinii? Wszędzie spotykam się z opiniami, z którymi się zresztą zgadzam, że KCD2 to przykład wybitnego RPGa, najlepszego przynajmniej od czasów BG3.
Chciałbym żeby Wiedźmin 4 czerpał wiele z przygód Henryka bo choć Wiedźmin 3 to nadal świetna gra tak niektóre rozwiązania i mechaniki wydają się już przestarzałe, a masa znaczników na mapie bardziej przytłacza niż zachęca do eksploracji gdzie w KCD2 chce się poznawać ten świat mimo, że nie jest on fantastyczny, a bardzo przyziemny.
A mnie się bardzo podobało. Już dawno żaden RPG mnie nie wciągnął tak, jak KCD. Wcześniej MMORPG w postaci WoW-a czy SW: TOR, gdzie też ceniłem sobie fabuły.
Zabawa w piaskownicy? Przecież to najlepsza gra ostatniego dziesięciolecia. Nie było w tym czasie ani jednej lepszej gry.
Grając w średnie crimson desert to widzę gołym okiem różnicę jaka dzieli obie gry.
Baldur? Clair Obscur? Elden ring? Z której strony to konkurencji KCD2? To jakby mówić, że Forza Horizon jest rywalem Gran Turismo. Albo nawet Euro Truck Simulator rywalem którejkolwiek z nich...bo przecież są samochody.
KCD2 to cRPG (niby jak Elden Ring), z bardzo dużym naciskiem na eksploracje (jak Baldur), ale jednak też z dość liniową fabułą (jak Clair Obscur). Poziomy umiejętności i doświadczenie, obecne w każdej z nich, jednak wybitnie mocno inspirowane faktycznym "doświadczeniem", jak w grach Bethesdy. Do tego widok FPP.