Zawsze bawiło mnie to narzekanie na retaila, w którym w zasadzie wszystko teoretycznie da się robić po staremu. Nikt nikogo nie zmusza do latania, korzystania z finderów, addonów. Wszystko jest w zasadzie winą graczy, a nie Blizza, to oni wymuszają tempo i styl gry. Classic i Forever po prostu skupiają tych, którzy inaczej do tej gry podchodzą. Ja sam w Classica grałem chyba 1h, w Forever poexpiłem trochę i chętnie dociągnąłbym do tej 60tki i poznał cały kontent, ale nie wiem czy wytrwam, bo zwyczajnie nie mam już czasu na takie podejście jak 20 lat temu.
Nie neguję wad retaila, sam olewam już tam prawie wszystko poza instancjami, bo nadal mnie bawią w takiej formie, ale bólu duqy z powodu braku czasu maścią nie ukoję.
Po trosze zmusza. Jak chcesz robić instancje / rajdy / pvp i addony w tym pomagają a wszyscy inni ich używają - też musisz zacząć. Inaczej będziesz odstawał i albo będziesz sabotował swoją grupę i gorzej będzie Wam szło, albo trudniej będzie Ci znaleźć kolejną.
Content też jest zbudowany z myślą, że z tych finderów i latania będziesz korzystał. Nie chcesz używać markerów questów na mapie? Powodzenia ze znalezieniem czegokolwiek, bo opisy questów już nie podają gdzie co jest (co też widać w Forever - nowe questy już nie podają gdzie konkretnie masz się udać i po prostu odstają). W dodatku aktywności typu inwazje, gdzie co kilka minut musisz zmienić lokację - bez latania nie dotrzesz na miejsce przed zmianą lokacji. Inne aktywności i questy również cierpią na to, że ich wykonanie do kilka minut max i gdybyś miał jeździć do każdej to nagle się okazuje, że to jeżdżenie zajmuje 70% czasu.
Blizzard od lat budował content z myślą o graczach, którzy chcą latać, chcą zrobić wszystko szybko i tym samym wypychał graczy, którzy sobie chcieli na chillu pograć w otwartym świecie.