"CEO tworzą wizje lepszego społeczeństwa". Lepsze społeczeństwo opiera się poszanowaniu prywatności, rozwojowi, świadomości, zrozumieniu, opieraniu się manipulacjom, wiedzy czerpanej z wielu wiarygodnych, niezależnych źródeł, odporności na konsumpcjonizm, nie marnowaniu czasu na pierdoły. Tymczasem największe korpo i ich CEO ma zupełnie przeciwstawne cele jeżeli chodzi o społeczeństwo. Potrzebują konsumentów półgłówków bez wiedzy, z masą czasu który spędzą na oferowanych przez nich treściach bez wartości, generowanych tanio i szybko najlepiej przez automat, albo przez samych użytkowników za pomocą płatnego AI ich produkcji. Zadowalających się kreowaną przez nich papką i tworząną wokół bańką która zaspokaja niewielkie potrzeby informacyjne i nie wymaga weryfikacji. Człowiek -> surowiec do eksploatacji. Jedyne czego na razie im brakuje to, żeby ten surowiec miał kasę. Za chwilkę zmuszą państwa, żeby płaciły obywatelom ZA NIC NIE ROBIENIE, żeby mieli pieniądze na ich generowany przez AI ściek.
IMO:
Matematycy trzęsą portkami, obawiając się o swoje posady, bo są już systemy AI - która są lepsze od większości matematyków.
A trend rozwoju AI jest taki, że możliwe, iż w przyszłym roku takie systemy AI będą lepsze od prawie każdego matematyka.
Tak długo jak ejaj halucynuje, tak długo łudzenie się, że zastąpi specjalistów jest proszeniem się o poważne kłopoty. Może to zrozumiesz, gdy za kilka lat twoje dziecko będzie się z tobą kłócić, że 2+2=5, bo tak mu powiedział "pan ejaj" w smartfonie.
IMO:
Nie jestem ekspertem od AI, a mimo tego potrafię w niestandardowych instrukcjach dostępnych w ustawieniach - zminimalizować halucynowanie Gemini/GPT/Claude, z których to AI czasami korzystam.
A błędy w matematyce popełniają też ludzie, o czym się niedawno dowiedzieli najlepsi matematycy na świecie, którzy konstruowali zadania matematyczne do benchmarku FrontierMath. W około 1/3 tych zadań to AI wykryła błędy matematyków:
https://epoch.ai/benchmarks/frontiermath-tier-4?view=graph&tab=release-date
Chodzi o to że AI nie jest nieomylne bo projektują je szkolą ludzie .
A jak ci się wydaje że algorytm wyprze specjalistów i dlatego trzęsą portkami to jesteś głupszy niż ustawa przewiduje i do poważniejszej rozmowy się nie nadajesz 🙂↕️
Chodzi o to że AI nie jest nieomylne bo projektują je szkolą ludzie.
A ludzie są nieomylni?
A jak ci się wydaje że algorytm wyprze specjalistów i dlatego trzęsą portkami to jesteś głupszy niż ustawa przewiduje i do poważniejszej rozmowy się nie nadajesz 🙂↕
A masz jakiś argument merytoryczny, poza erystyką dla debili?
Do ilu 30%?
Nie da się go zminimalizować za bardzo bo jak spróbujesz graniczyć temperaturę modelu to dostaniesz wyszukiwarkę o zerowej kreatywności. Więc niestety model by być kreatywnym i pomocnym musi halucynować.
No i nie, nic nie wskazuje na to by miał on zastąpić matematyków na razie, AI ogólnie lepiej sobie radzi z udawaniem ludzi czy mas ludzkich niż z logicznym rozumowaniem. Przynajmniej jeżeli chodzi o LLMy, bo wiadomo, ze sieci neuronowe można wytresować bo większość zadań, ale z reguły problemem jest tutaj odpowiednia tresura gdy nie znamy odpowiedzi, a jak już ją znamy to nie ma już po co jej tresować, no chyba, że rozwiązanie jest niealgorytmiczne a chcemy mieć do niego automat.
No i nie, nic nie wskazuje na to by miał on zastąpić matematyków na razie, AI ogólnie lepiej sobie radzi z udawaniem ludzi czy mas ludzkich niż z logicznym rozumowaniem.
Nie jesteś na bieżąco z AI w matematyce:
https://x.com/pushmeet/status/2058936037754224998
https://youtu.be/Dkqzqw8rxXI
https://x.com/OpenAI/status/2057176201782075690
https://x.com/wtgowers/status/2052830957879599513
https://x.com/nasqret/status/2057201069885919398
Tyle że cytując Dr. Bartosza Naskręckiego:
Myślę, że rok 2026 oznacza początek prawdziwej osobliwości w matematyce.
Zatem jest to prawdopodobnie początek transformacji w matematyce, gdzie jeszcze matematycy, choć już do spółki za AI (np. z AlphaEvolve ulepszającym Gemini dla Google DeepMind) ulepszają modele AI.
Tyle że rozwój AI nie stoi w miejscu, i tak zawsze nie będzie.
Ekstrapolując trend rozwoju AI w matematyce, doprowadziło mnie do tezy z pierwszego posta:
IMO:
Matematycy trzęsą portkami, obawiając się o swoje posady, bo są już systemy AI - która są lepsze od większości matematyków.
A trend rozwoju AI jest taki, że możliwe, iż w przyszłym roku takie systemy AI będą lepsze od prawie każdego matematyka.
Życzę powodzenia w ograniczeniu halucynowania AI na tematy, na które nie ma dużo materiałów w internecie. W tym przypadku 99% odpowiedzi to halucynacje... U mnie w branży jedyne do czego AI sie nadaje, to do kosza... Szansa na prawidłową podpowiedź jest prawie zerowa, mimo że są często dostępne materiały w necie na ten temat... Modele językowe, z tego względu, że to informacje używane niszowo, zupełnie je pomijają... I w odpowiedzi na zapytania, biorą odpowiedzi z puli głupot, które sobie wyhalucynują.
A mnie sie zdaje, że statystyka, na której oparte są modele sztucznej inteligencji, to dział wiedzy powiązany w szkołachz matematyką...
Matematycy mają rację, że maszynę opartą na tak wytrenowanych algorytmach zawsze będzie stać na odtwórczość. Co ogranicza bardzo mocno to, w jaki sposób możemy rozwinąć modele AI...
Konfabulacje. Nie halucynacje, bo do nich potrzeba zmysłów, których AI nie posiada.
Proszę nie powielać nie swoich błędów w rozumieniu pojęcia halucynacja.
Konfabulacje. Nie halucynacje, bo do nich potrzeba zmysłów, których AI nie posiada.
Proszę nie powielać nie swoich błędów w rozumieniu pojęcia halucynacja.
Jesteś bardziej święty od papieża?
IMO:
Termin "halucynacja" w świecie AI wszedł już na dobre nie tylko potocznie, ale i w publikacjach naukowych.
A terminu "konfabulacja" - nie używa nikt z branży AI, kogo bym kojarzył, zamiast - "halucynacja".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Halucynacja_(sztuczna_inteligencja)
Zatem błędem jest używanie w odniesieniu do AI terminu, który nie jest przyjęty przez świat nauki dla AI, a używanie terminu zarezerwowanego dla - ludzi.
Namawianie innych do powielania tego błędu jest niedorzeczne.
skocz na wikipedię, obczaj definicje obu pojęć i jak masz jaja, to wróć i podziel się wnioskami.
Proszę bardzo.
Pisałeś:
Konfabulacje. Nie halucynacje, bo do nich potrzeba zmysłów, których AI nie posiada.
Tymczasem Wiki:
Halucynacje (omamy) (łac.: (h)al(l)ucinatio = majaczenie lub (h)al(l)ucinari = bredzić, majaczyć, śnić) – spostrzeżenia zmysłowe pojawiające się bez wystąpienia zewnętrznego bodźca i niebędące zarazem zniekształceniem istniejących bodźców zewnętrznych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Halucynacje
Zatem halucynacje powstają bez udziału zmysłów - zatem nie potrzebują zmysłów, bo powstają bezpośrednio w umyśle.
Np. w Zespole Charles’a Bonneta - halucynacje wzrokowe powstają też u osób, które całkiem oślepły, i nie posiadają już przez to zmysłu wzroku.
Zatem piszesz bzdury, i używasz terminologi nieużywanej w świecie nauki w odniesieniu do AI, i na bazie swojej ignorancji jeszcze negujesz poprawność terminologi "halucynacje" używanej przez badaczy AI, a także namawiasz i wymagasz od innych, by robili to samo co Ty.
Ręce opadają.
powszechność błędu nie usprawiedliwia jego popełniania.
Termin "halucynacja" i "konfabulacja" odnosił się pierwotnie tylko do ludzi. I tutaj należy je poprawnie używać, i błędem jest używanie ich - niepoprawnie.
Ale teraz mamy termin "halucynacja" dotyczący AI, który ma inną definicję, i oznacza coś innego niż halucynacja u ludzi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Halucynacja_(sztuczna_inteligencja)
I błędem jest używanie innych terminów na halucynacje u AI, np. "konfabulacja".
Takich terminów, oznaczających w różnych dziedzinach co innego jest wiele:
- Model co innego oznacza w sztuce, w modzie, w matematyce, w nauce.
- Pole co innego oznacza w rolnictwie, w fizyce, w matematyce.
- Kanał co innego oznacza w geografii, w telekomunikacji, w handlu.
- Baza co innego oznacza w wojskowości, w chemii, w sporcie.
Itp. Przykładów można mnożyć bez liku.
Błędem jest zamienienie tych terminów na inne, bo coś innego oznaczają gdzieś indziej, i nam bardziej pasuje coś innego. Taka błędna własna samowolka pojęciowa zaburza semantykę, i z osobą która wymyśla własne pojęcia - a nie stosuje się do ogólnoprzyjętych, nie da się sensownie dyskutować, bo bez zgodności w pojęciach taka osoba zwyczajnie - bredzi.
Np. kolor zielony nazywa czerwonym, bo gdzieś wyczytała, że w jakimś języku bardziej taka nazwa pasuje na zielony, i będzie się upierać nazywać zielonym - ten kolor czerwony. I na inne kolory też ma własne inne nazwy. O kolorach z taką osobą już nie porozmawiamy z sensem, bo będzie zwyczajnie bredzić o kolorach.
Bredzenie - to jest błąd, i nie usprawiedliwia go ani powszechność, ani brak - powszechności.