i znowu utopione pieniadze dla jakiegos znajomego..... zalosne.... nasze gry nie potrzebuja promocji, same się bronia swoja zajebistoscia
ArysTokarczuk i jej pseudo studio pewnie już zacierają rączki na kolejną darmową forsę
Fajna inicjatywa (szczególnie dla tych maluczkich, wszak takie CDPR tego nie potrzebuje), a połowa komentarzy - ukradną kasę, nachapią się do kieszeni, zbiórka, hurr durr. Co za kraj, co za ludzie...
Nie wspominając, że całość odpowiedzialny jest Gnyp i CO., którzy pierwsze co, by zrobili to jakieś pieniądze przytulali dla siebie.
Chłopaki pasjonaci wyskakują z fajną inicjatywą, a już kwik, nawet jeśli jeszcze nic się nie odbyło. Naprawdę, chory kraj...
ArysTokarczuk i jej pseudo studio pewnie już zacierają rączki na kolejną darmową forsę
Nawet jak na 10 promowanych projektów, wypali 2, to ta inicjatywa z punktu widzenia budżetu państwa ma sens... Bo gry to doskonały produkt eksportowy. Małą grupa ludzi pracujących nad grą potrafi wygenerować gigantyczny eksport... Żadna inna branża tak nie ma, że np. 1000osób pracujących nad grą wygeneruje miliard zł eksportu rocznie. Gaming coś takiego oferuje... Oczywiście wsparcie jest dla zarabiających mniej(bo tych z wyższymi budżetami stać na promocje), ale każdy kiedyś zaczynał...
Czyli 2 na 10 wypali dzięki dotacjom a te 8 z 10 dostana pieniądze za nic. Dołożymy się jako podatnicy do tego że sobie kupią domy, samochody i inne zabawki. Co dostaniemy w zamian? Satysfakcję że jakaś firma odniesie sukces zagranicą? Co z tego będziemy mieć? Jako obywatele nic, zarobi tylko wypromowana firma bo te pieniądze w żaden sposób nie wpłyną na zwykłych ludzi, którym wcześniej je zabrano w formie podatków. NFZ ledwo zipie, ceny w górę, paliwo drożeje, bezrobocie rośnie, gospodarka się kurczy ale ładujmy miliony w firmy znajomków żeby stworzyć kilku nowych milionerów. Dosypcie trochę banknotów Tokarczuk bo coś jej gra nie może powstać. W zamian będzie pluła na Polskę przy każdej okazji. Świetny deal.
i znowu utopione pieniadze dla jakiegos znajomego..... zalosne.... nasze gry nie potrzebuja promocji, same się bronia swoja zajebistoscia
A właśnie że potrzebują. Jest mnóstwo małych studiów, które wybiły się dzięki inicjatywom tego typu... Nie wiem kto stoi za tym projektem (bo od niego głownie będzie zależeć realizacja), ale tego typu projekty przyczyniają się do tego, że budżet państwa zarabia, a nie traci... Tylko to trzeba pomyśleć z ekonomicznego punktu widzenia.
Z ekonomicznego punktu widzenia, nawet dopłacanie miliarda złotych rocznie do wydobycia węgla jest opłacalne dla budżetu. Choć wydawałoby się, że zamkniecie kopalni byłoby sensowne... Jest sensowne, tam gdzie wydobycie węgla przestaje być całkowicie uzasadnione ekonomicznie...
Branża GameDevu to będzie koń napędowy polskiej gospodarki przez najbliższe kilka lat. Obstawiam, że wygeneruje 15-40mld zł eksportu. Co oznacza 500-1000zł w kieszeni każdego z nas do wydania, w najbliższych kilkunastu latach. Bo wbrew pozorom ekonomia działa prosto. Eksportujesz, przybywa Ci pieniędzy, importujesz, ubywa. Stąd cła, akcyzy i inne tego typu regulacje, by nie kupować za dużo zagranicznego towaru...
Do czasu jak eksport przekracza import, państwo jest w stanie sie rozwijać.
Obecnie mamy przesyt gier przez przeinwestowanie i spadek koniunktury. Więc obecnie ten "koń napędowy" jest niepewny.
Akurat Polska jest jednym z niewielu krajów z tak dużym gamedevem, że jest co pokazywać. Teraz jakby tak CDPR rzucił jakiś nowy trailer Wiedźmaka 4 właśnie na tej imprezie to by nieźle ją wypromował ;)
Ministerstwo tej MINISTRY pewnie dofinansuje jakąś grę z ONU/JENU więc nie wiem czy jest się z czego cieszyć 🙃.
No nie, po prostu nie. Taki projekt przeznaczony po to, by ludzie z administracji rządowej mogli zarobić. Akurat gamedev nie potrzebuje promocji jako taki. Polskie dni na Steamie były tak czy inaczej. No i środki publiczne można o wiele zasadniej wydać. Zresztą nie wiem, czy to tutaj tylko nie przepisano, ale ogólnie to nic nie napisano na temat jak konkretnie ma się ta promocja odbyć.
Zgoda, pod warunkiem, że studio posiada późną alfę gry, którą niezależny audyt uzna za rokujący. Inaczej będziemy fundowali wakacje za miliony scamom typu Thorgal. Dość szastania publiczną kasą w czasach, kiedy do szpitala trzeba przynosić swój plastikowy kubeczek, bo odwiedzający nie ma się z czego napić (co ostatnio mnie spotkało).
Ale to głównie chodzi o promowanie, a nie dotacje na tworzenie w tym przypadku... Na ile skuteczne to promowanie będzie, to sie jeszcze okaże... SCAMy nie mają za bardzo co szukać promowania...
A co do szpitala, to chyba jasne, że nie ma obsługi gastronomicznej dla odwiedzających... To byłaby dopiero rozrzutnośc w dysponowaniu środkami...
Ja to widzę tak, jak mają być dotację to nie ogromne sumy dla wąskiej grupy osób a wsparcie dla wielu deweloperów w postaci usług które wykonają studenci lub osoby które zechcą uczestniczyć w programie.
Jakie usługi?
-wsparcie prawnicze w założeniu firmy, rejestracja w sklepach steam, gog, etc.
-tworzenie materiałów graficznych, tekstowych i lokalizacji do sklepów
Kto płaci? 50% państwo 50% recoup
Lepiej by na dzieci dali, a nie jakieś gierki. Twórcy mają wystarczająco kasy.
Fajna inicjatywa (szczególnie dla tych maluczkich, wszak takie CDPR tego nie potrzebuje), a połowa komentarzy - ukradną kasę, nachapią się do kieszeni, zbiórka, hurr durr. Co za kraj, co za ludzie...
Nie wspominając, że całość odpowiedzialny jest Gnyp i CO., którzy pierwsze co, by zrobili to jakieś pieniądze przytulali dla siebie.
Chłopaki pasjonaci wyskakują z fajną inicjatywą, a już kwik, nawet jeśli jeszcze nic się nie odbyło. Naprawdę, chory kraj...
Ja rozumiem, były różne wtopy (pewna edycja Pixel Heaven, afera z Franko 2, czy innym Thorgalem), ale to jest inicjatywa nastawiona na coś zupełnie innego.
Przecież nikt tam się nie wystawi z puszką z tytułem - "zbieram milion, bo chcę zrobić gierkę", tylko to będzie świetna inicjatywa dla mniejszych graczy, tym bardziej, że rynek jest coraz trudniejszy. Ja tu widzę tylko plusy (a jestem urodzonym pesymistą).
Jak impreza okaże się porażką to o tym napiszemy, ale póki co - uspokójcie się z waszym krytykanctwem!
Pewnie, że trzeba piętnować jak pieniądze z naszych podatków pójdą nie tam gdzie trzeba, ale zakładać na starcie, że każdy ma złą wolę i chce kraść forsę to też niezły odpał.
Niby gracze przez lata żądali otwartości na swe hobby, ale jak takie otwarcie nastąpiło, to teraz węszą wszędzie spisek. Nie godzę się z tym!
Akurat CDPR jest jedną z niewielu polskich firm która przyznane środki byłaby naprawdę racjonalnie wykorzystała a nie przejadła ze znajomymi kolesiami.
spoko inicjatywa, zawsze to pomocne dla studiów, które dzięki temu mają teraz większą szansę na sukces. Im więcej nowych i porządnych studiów, tym lepiej. Hejterzy mogliby w końcu dać sobie spokój, no bo ile tak można, gnoić i gnoić polskich deweloperów i tak bez końca, mimo że często nie ma realnego powodu? To się zrobiło naprawdę obrzydliwe i haniebne, takie strasznie na siłę. Tylko się kompromitują, tym bardziej, że zwykle i tak nie mają realnego powodu do hejtowania, a co dopiero mówić o dowodzie potwierdzającym słuszność powodu do hejtu.
Ja tylko tak dodam, że ok 60-70% firm uzyskujacych dofinansowanie na stworzenie gry nigdy nie kończy swojego projektu. Ma to zwiazek z tym, że programy wsparcia są ukierunkowane na badania i rozwój. I przez to też nie muszą oddawać kasy, gdy gra się nie ukaże a skonczyła się na prototypie. W ten sposob okolo 300 mln zł przepalono w samym game devie. Ta gadka o promocji to zwykle pierdololo, bo jak tu promować coś, co nigdy nie ujrzalo światła dziennego. Poczytajcie sobie ile mld zł przepalono wg kontroli NIK w ramach programu operacyjnego inteligentny rozwój.
Poczytałem tych wszystkich pozytywnych frajerów, bo to inaczej się nazwać nie da. Jakbym miał 10 lat to bym myślał podobnie. No i zero konkretów od tych wszystkich nastawionych na tak, to sprawdźcie sobie "Wyniki Programu Wsparcia Gier Wideo 2024/2025!". Tam jest taki pdf z 20 pozycjami i kwiatków tam nie brakuje:
- najwyżej oceniony projekt - 290 tys. zł dla Airon Games za The Road That Chose US - na stronie studia info o grze "Więcej informacji wkrótce.", brak strony na Steamie, studio robi badziew mobilny, po roku od przyznania grantów ani słowa o projekcie.
- ludzie od "Nobody Wants to Die" dostali 275 koła, a o nowym projekcie nic nie wiadomo.
- Symbiotic Labs dostaje 290 tys. a na ich stronie nie ma nawet info, że jakąś grę robią, nie mają nawet dorobku w przeciwieństwie do dwóch poprzednich studiów.
- 200 tys. na grę "Tkaczka świata" - której nie ma steamie strony, a na stronie firmy jest jedynie screen z menu. A sama firma robi gry narracyjne, ich ostatnia produkcja ma 6 recenzji.
- Dukaj wziął 290 koła na gierę i nawet mu się tytułu nie chce wymyślić, o istnieniu jakiejkolwiek innej treści nawet nie wspominam
- The Farm 51 wzieło 200 koła na nową grę o Śląsku i ja się pytam, gdzie jest o niej info? raczej się słyszy, że studio upada...
- 290 tys. zł na "Wytworzenie prototypu kulturowej gry wideo “Signal Station”" - no i to przynajmniej jest na Steamie, ale jak się spojrzy to jest mały projekcik, gra niszowa totalnie i zupełnie bez znaczenia dla polskiej kultury. Co to w ogóle oznaczało "kulturowa gra wideo" we wniosku? Sami sprawdźcie to na Steamie i powiedzcie, że super wydane pieniądze to są.
- Chronospace wziął 175 koła na lokalizację War Mechanic i nawet nie ma polskiego dubbingu zapowiedzianego. Ale to i tak jest chyba najsensowniejsza pozycja na tej liście, do czegoś, co faktycznie ma szansę powstać i nie być małą popierdółką, tylko prawdziwą grą.
Z tego co widzę, to głównym problemem jest dawanie hajsu na projekty, które istnieją jedynie na papierze, w jakimś minimalnym procencie. Twórcy biorą hajs, tworzą może stronkę w necie i projekt nigdy nie dochodzi do finalizacji.
Ja chętnie przeczytam tytuły tych świetnych polskich małych niezależnych gier, które dostały dotację, wyszły i są zwyczajnie dobre. Możecie w odpowiedzi pisać tytuły.
Thaumaturge - fajnie przedstawia nasz kraj, spoko gra, ma polski dubbing, no a dotacji nie dostała nic. Powstała z prywatnych środków.
Fajna inicjatywa. Znowu ktoś przytuli kasę podatników tak jak spółka Sundog której współzałożycielką była Olga Tokarczuk która otrzymała 16,6 mln zlotych dotacji od Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na prace badawczo-rozwojowe! nad technologią do produkcji gier oraz stworzenie gry Ibru inspirowanej jej twórczością. Ani technologii ani gry ale kasa przytulona przez właściwe osoby.
Nic to. Rząd sobie odbije na akcyzie tj cenach alkoholu papierosów paliw i energii.