Jeszcze będzie tak, że piractwo wróci do łask bo podobna sytuacja jest z VOD i tym rozdrabianiem oferty na 10 platform albo co gorsza kasują co chwila filmy i jedynym wyjściem jest pobranie z nielegalnego źródła. Z drugiej strony dają możliwość wykupienia/wypożyczenia starego filmu ale ta cena jest mało zachęcająca za 1 film.
Paradoks polega na tym, że w tym samym czasie gracze masowo kupowali cyfrową wersję EA Sports FC 27.
Krytyka krytyką, ale sprzedaż rośnie
W polskim PlayStation Store do grona dziesięciu najchętniej kupowanych produkcji trafiła EA Sports FC 27 w edycji Ultimate, wyceniona na 469 zł.
Jedyne co to pokazuje to jak ludzie są naiwni i wierzą w to tylko dlatego bo samo Sony mogło ustawić sobie ten tytuł na pierwszym miejscu aby stworzyć sztuczny popyt
Paradoks polega na tym, że w tym samym czasie gracze masowo kupowali cyfrową wersję EA Sports FC 27.
Jacy gracze? Ludzie, którzy co roku kupują jedną grę? Ci, którzy nie mają pojęcia, co się dzieje w branży gier, bo grają tylko w FIF-ę i może czasami w COD-a? Na takich ludzi nie ma żadnego wpływu, bo oni się po prostu nie interesują niczym dookoła świata gier. Nie czytają portali growych, nie sprawdzają cen gier na porównywarkach cenowych. Biorą wszystko od dewelopera jak leci. To niemal ten sam gatunek co "gracze" na mobilkach.
"To dobitnie pokazuje pewien paradoks. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów przekonujących, że Sony nie jest gotowe na cyfrową przyszłość i powinno wycofać się z planów porzucenia fizycznych nośników. Jednocześnie ci sami gracze nadal chętnie inwestują w kolejne cyfrowe zakupy, jeszcze bardziej umacniając model, który tak często krytykują"
To nie są ci sami gracze którzy krytykują sony, tak samo było przy portach starych black ops'ów, no przecież to są tytuły skierowane do ludzi którzy kupują dwie gry rocznie a są nimi call of duty i fifa ewentualnie raz na dekadę sobie gta jeszcze sprawią czy jakiegoś porta coda z przed 15 lat do koszyka wrzucą.
Jeszcze będzie tak, że piractwo wróci do łask bo podobna sytuacja jest z VOD i tym rozdrabianiem oferty na 10 platform albo co gorsza kasują co chwila filmy i jedynym wyjściem jest pobranie z nielegalnego źródła. Z drugiej strony dają możliwość wykupienia/wypożyczenia starego filmu ale ta cena jest mało zachęcająca za 1 film.
"To dobitnie pokazuje pewien paradoks. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów przekonujących, że Sony nie jest gotowe na cyfrową przyszłość i powinno wycofać się z planów porzucenia fizycznych nośników. Jednocześnie ci sami gracze nadal chętnie inwestują w kolejne cyfrowe zakupy, jeszcze bardziej umacniając model, który tak często krytykują"
To nie są ci sami gracze którzy krytykują sony, tak samo było przy portach starych black ops'ów, no przecież to są tytuły skierowane do ludzi którzy kupują dwie gry rocznie a są nimi call of duty i fifa ewentualnie raz na dekadę sobie gta jeszcze sprawią czy jakiegoś porta coda z przed 15 lat do koszyka wrzucą.
Pewnie to są graczy, co zarabiają duże pieniędzy, albo dostają to od bogaci rodziców. Kupują gry, grają, odkładają to na bok i nigdy nie wrócą do starych gier. Dlatego brak gry pudełkowe i obecność DRM nie są dla nich odczuwalne. Liczą się dla nich wygoda i prostota. Mają to w d... , że miłośnicy gry pudełkowe mają inne zdanie.
Społeczności graczy są podzieleni. Nigdy wszystkim nie dogodzisz.
Inni kupują gry cyfrowe, bo były na promocje 50-90%.
Choć ja kupuję głównie gry pudełkowe dla PS3 i PS4, to parę gry kupiłem w wersji cyfrowe, bo nigdy nie było wersje pudełkowe i nie mogłem znaleźć.
Paradoks polega na tym, że w tym samym czasie gracze masowo kupowali cyfrową wersję EA Sports FC 27.
Krytyka krytyką, ale sprzedaż rośnie
W polskim PlayStation Store do grona dziesięciu najchętniej kupowanych produkcji trafiła EA Sports FC 27 w edycji Ultimate, wyceniona na 469 zł.
Jedyne co to pokazuje to jak ludzie są naiwni i wierzą w to tylko dlatego bo samo Sony mogło ustawić sobie ten tytuł na pierwszym miejscu aby stworzyć sztuczny popyt
"Jednocześnie ci sami gracze..."
Potwierdzone info spomiędzy pośladów. Tak właśnie powstają legendy o tym, że gracze głosują portfelem i mimo głosu sprzeciwu, wybierają i tak cyfrę, no bo 100% graczy kupuje fife, nie? Na bazie takich stwierdzeń powstaje później argumentacja w dyskusji nt. fizyki vs cyfra.
Na dzień dzisiejszy nie ma miarodajnych danych, które jasno by określiły dokładny procent ludzi chcących faktycznie kupować pudła. Można na pewno przyjąć, że jest ich faktycznie mniej niż tych, którzy wybierają wersje cyfrowe. Ale nikt chyba nie powie, że jest to tak mała grupa, że Sony może ją ze spokojem zignorować. Oczywiście Sony się nie ugnie, co do tego nie mam wątpliwości. Premiera PS6 dopiero pokaże czy spuszczenie w kiblu tych wszystkich ludzi im się ostatecznie opłaci.
Ale kto o zdrowych zmysłach kupuje fife na płycie? Chyba tylko ludzie co kolekcjonują gry. W to się grs głównie online, a po roku kupujesz następna część, a poprzednia ląduje w koszu. Fifa i CoD to nie są gry po których można wyciągać wnioski, że gracze preferują wydania cyfrowe....
Paradoks polega na tym, że w tym samym czasie gracze masowo kupowali cyfrową wersję EA Sports FC 27.
Jacy gracze? Ludzie, którzy co roku kupują jedną grę? Ci, którzy nie mają pojęcia, co się dzieje w branży gier, bo grają tylko w FIF-ę i może czasami w COD-a? Na takich ludzi nie ma żadnego wpływu, bo oni się po prostu nie interesują niczym dookoła świata gier. Nie czytają portali growych, nie sprawdzają cen gier na porównywarkach cenowych. Biorą wszystko od dewelopera jak leci. To niemal ten sam gatunek co "gracze" na mobilkach.
Taki lekki offtop - graliśmy niedawno u kumpla na imprezie w... PES5 i ja wiem, to już dinozaur, składy już nie te, grafika trochę przestarzała itp, ale frajda dalej taka jak te kilkanaście lat temu, nawet jeden kolega stwierdził "przecież to jest w cholerę lepsze niż nowa FIFA"... no i jest, tylko nigdzie tego legalnie nie można kupić, tak jak i większości nowszych gier piłkarskich oprócz tej "najnowszej" aktualnie dostępnej.
Wszyscy wokół mnie z którymi gram w fife to normalni gracze. A co do tego community to tak, siedzę w community trybu wirtualnych klubów gdzie grasz 11vs11, różnej maści discordy, grupy fb itd. Gram w tę grę praktycznie od jej powstania.
Wracając do tematu. Twoja obserwacja nie jest w żadnym wypadku miarodajna, jest to wróżenie z fusów. Moja również nie pokazuje w 100% tego o czym tutaj piszemy, ale na pewno jest bardziej wiarygodna.
Z resztą, twoja teza jest, za przeproszeniem, głupia. Ludzie nie są zero jedynkowi, dużo ludzi kupuje rok w rok fife bo lubią sobie zagrać parę mieczyków, ale interesują się również innymi grami. Gdyby było tak jak napisałeś to można by to sprawdzić w bardzo łatwy choć mozolny sposób. Po prostu sprawdzić wszystkie konta uzytkownikow chociażby na playstation i zobaczyć jakie posiadają gry.
No sory, ale jak się sprawdza konta to na większości jest kilka różnych gier, nie tylko fifa jak ty to sugerujesz.
No na pewno jest sporo graczy którzy jakoś za bardzo nie interesują się branżą, ale co to ma do rzeczy? Ja również kupiłem FC 27, a interesuje się branżą gier.
Tak jak pisałem wcześniej, Fifa i CoD to nie są gry które mówią cokolwiek o sprzedaży cyfrowej i fizycznej. Tak samo nie ma znaczenia kto te gry kupuje, one są po prostu wygodniejsze do kupna w wersji cyfrowej bo grasz rok i przechodzisz na kolejną część.
Branie za argument w dyskusji sprzedaży EA FC i wszelkich CODów, gdy bardzo często są to jedyne gry kupowane przez część posiadających konsole, a których sprzedaż rok rocznie idzie w miliony to dość nietrafiony argument. Te tytuły od lat sprzedają się w cyfrze lepiej niż w pudelkach. Z resztą - ile można mieć pudełek z kolejnymi edycjami piłki od EA, która jest mocno nastawione na granie online...
Ktoś dobrze poinformowany wie jak działają w końcu te gry cyfrowe niewymagające połączenia z siecią do gry i ich konieczność, zakres dni co ile trzeba połączyć się z netem żeby weryfikować ponownie licencję?
Jak jest w przypadku płyt? Płyta weryfikuje licencję za pomocą hardware i tego co ma zapisane na płycie? Czy to jest też soft i w przyszłości ktoś może go zmienić?
To dobitnie pokazuje pewien paradoks. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów przekonujących, że Sony nie jest gotowe na cyfrową przyszłość i powinno wycofać się z planów porzucenia fizycznych nośników. Jednocześnie ci sami gracze nadal chętnie inwestują w kolejne cyfrowe zakupy, jeszcze bardziej umacniając model, który tak często krytykują.
No tak, wyciąganie takich wniosków po grze (EA FC czy chociażby CoD) której nie ma sensu kupować na płycie bo głównie gra się w to online przez rok, a potem kupuje następna część. Nie, to niczego nie pokazuje.
W mediach społecznościowych nie brakuje głosów przekonujących, że Sony nie jest gotowe na cyfrową przyszłość i powinno wycofać się z planów porzucenia fizycznych nośników. Jednocześnie ci sami gracze nadal chętnie inwestują w kolejne cyfrowe zakupy, jeszcze bardziej umacniając model, który tak często krytykują.
Skąd wiadomo, że ci sami? W mediach społecznościowych krzyczy garstka, a większość ma na to wywalone. Kupują gry i biorą z dobrodziejstwem inwentarza fakt, że raz na jakiś czas może się zdarzyć awaria PSN czy jakiejkolwiek innej platformy dystrybucji gier. Czy to koniec świata? Nie, wystarczy poczekać, aż naprawią, a w tym czasie można porobić coś innego. Nie zawsze trzeba grać już teraz. Nikt nigdy nie stwierdził, że taki model sprzedaży jest najlepszy i nie ma wad. Ma, ale większość i tak go wybiera, ze względu na zalety. Serio, aż tak trudno zrozumieć najprostsze rzeczy?
Świat się kończy, bo Sony przestanie wydawać gry na płytach. Na PC od dawna nie ma plastikowych krążków i co, umarł ktoś od tego? Ludzie przestali grać?
Tutaj się każdy spuszcza a co jak jest awaria prądu? Wtedy nawet TV nie działa :)
Tak samo zdarzają się awarię internetu...nic nie jest niezawodne. A OStatnio bardzo rzadzo były awarie PSN, kiedyś bywały częściej i nawet kiedyś dawali kilka gierek za te awarie.
Na ps jak chcesz kupić taniej jakąś grę to musisz mieć założone konto w danym kraju na prawdziwy adres, ogólnie dużo z typ kombinacji. No i nadal kupujesz przez psstore, a kluczy gier z innych regionow praktycznie nie ma na ps, jedynie sprzedaje się konta. Tak że nie, na ps nie można kupić jakiej gry na premierę np. 100zl taniej z jakiego gamivo, instant gsming czy innego takiego serwisu.
Spokojnie... Do 2028 roku jeszcze trochę czasu i zdążą wymienić PS2 na PS3 na których aktualnie stoi PSN. Tam jest wszechpotężny Cell, on wszystko udźwignie.
sztuczne nakręcanie popytu wam tez płacą za takie posty, a sony może sobie powiedzieć ze sprzedała pierdyliard wersji ultimate
Z jednej strony to gra sportowca nastawiona na specyficzny typ graczy czesto jednoproduktowy do których się nie zaliczam.
Z drugiej strony korporacja jej sklep jej zasady których nikt nie może sprawdzić mi mówią tylko jedno to co oni mówią nie ma nic wspólnego z wynikami sprzedaży a jedynie z tym co najbardziej pasuje i opłaca się korporacji.