Grałem od premiery, na liczniku 170 godzin, na ten moment odstawiłem na zakurzoną półkę biblioteki. Gierka sama w sobie nie jest zła, ale kupka wstydu się piętrzy, a ten wojenny twór potrafi pożerać czas jak makłowiczowy kotek wcina farsz do kwiatów cukinii.