
Heh...
Film idzie po solidne drugie miejsce na tej liscie.
Bardzo niska dynamika spadku. Tak jak juz pare razy pisalem, dzieje sie dokladnie to co przewidzialem. Ludzie maja w dupie cale woke, i kwik internetowych cesspooli (ale lapki w dol ma!) i jak film jest dobry i sie podoba to zarabia, Jak jest slaby to nie.
Szkoda ze yt wylaczyl te lapki. Jakby byly widoczne to swiat moglby je jeszcze mocniej miec gdzies.
Manipulacje, ściema, oszustwa. Zacznijmy w ogóle od tego, że duża część tych zarobków pochodzi z przedpremierowo kupionych biletów. A dane z kodu źródłowego(bodajże rotten tomatoes), które ktoś wyciągnął kilka dni temu, pokazują, że ocena tego filmu to nie 97% tylko 56. Mało prawdopodobne, że film, który nie podoba się co drugiej osobie, jest kasowym hitem w skali roku. Więc najpewniej robią to na czym już zostali złapani. Studio kupuje bilety widma, by podkręcić statystyki.
Nawet autorka MATERIAŁU źródłowego(która była jednym z triggerów przeciwko "bo jak to tak Nolan używa przekładu jakiejś feministki zamiast jakiegoś starszego nie upolitycznionego źródła") jest na nie. I wytyka Nolanowi masę problemów. Między innymi kompletnie wykolejenie morału historii, motywacji postaci i ich głębi. Słowem 3 filary tej historii poszły się yebać.
Brednie. Sam koles ktory to pisal wali po 50 postow na temat filmu na dzien, i zostal wysmiany za swoje proby manipulacji liczbami i "rozgryzienie spisku" ukrytego za dwoma kliknieciami myszy i plain textem.
Jedyny zmanipulowany kod zrodlowy to masz niestety w glowie.
Przegrywac tez trzeba umiec. Desperackie i klamliwe proby oczerniania wlasciwie wszystkiego wokol tego filmu (nie wazne jak glupie i dziecinne sa) sa mega zenujace. Miejcie choc troche honoru lol.
Między innymi kompletnie wykolejenie morału historii
Moral jest taki, ze swiat ma w dupie zdanie wykolejencow z internetu. 👍

Nawet autorka MATERIAŁU źródłowego(która była jednym z triggerów przeciwko "bo jak to tak Nolan używa przekładu jakiejś feministki zamiast jakiegoś starszego nie upolitycznionego źródła") jest na nie.
autorka "materiału źródłowego" stwierdza, że to jest słaba adaptacja, ale dobry letni blockbuster i mówi, że dobrze się bawiła oglądając to ze swoimi dziećmi.
i, poza oczywiście kwestią adaptacji, jej krytyka samego filmu odnosi się też do innych, nowszych filmów Nolana - ona je po prostu średnio lubi (i słusznie).
To zdanie jest bez sensu. Skoro film się nie podobał to znaczy, że film widzieli i zapłacili za bilet. Czyli nawet jeśli co drugiej osobie się nie podobał to i tak wygenerowali ponad 300 milionów.😂😂