Jeszcze się chyba w historii nie zdarzyło, żeby nie było kolejek w popularnej grze na premierę, a ludzie zawsze są zaszokowani.
https://www.youtube.com/watch?v=oKHZ2TwyF9w
Position in queue: 14,382. Disconnected. Reconnected. Back to 14,382. World server is down.
Every expansion, same boss, same wipe. And we'll be back for the next one.
https://www.reddit.com/r/wow/comments/1rfpiz3/and_so_it_begins_with_queue_disconnect/
https://www.reddit.com/r/wow/comments/1srxac6/login_queue_megathread/
https://us.forums.blizzard.com/en/wow/t/disconnected-right-at-launch-stuck-login-in-queue/2258863/8
Jutro pewnie wszystko będzie git, ale i tak lepiej się spłakać w internecie że kolejki, chociaż to było do przewidzenia jak przy premierze każdej popularniejszej gry xD
Gry jako usługi mają już grubo ponad 30 lat i to lenistwo oraz brak kompetencji wydawców i devsów sprawia, że przez tyle lat nie było choćby jednej normalnej premiery gry Live-Service
I proszę bez indykow
Człowiek uczy się na błędach, dałem się złapać na WW3 które później zamknięto. Tutaj inna skala ale też za jakiś czas zamkną i zostanę z niczym więc podziękuje.
Ten tzw. fenomen ma 5,8 / 10 na Steamie.
No ale o czymś trzeba pisać.
Osobiście kolejki na dzień premiery miałbym totalnie gdzieś, spokojnie sobie poczekałem i następnego dnia już bez problemu wbiłem do gry, wystarczyło skipnąć jeden dzień. Dużo większym splunięciem na graczy było wpuszczanie streamerów za whitelistą, no ale dla nich to darmowa reklama więc nie mogli kazać streamerom czekać w kolejkach na streamach zbyt długo. Kolejnym splunięciem na graczy było to że streamerzy potrafili napisać do devów na streamie i devsi wrzucali do whitelisty kumpla o którego streamer poprosił. Nie składa się to na najlepszy start PR'owo, no ale gra jest na prawdę dobra i z chęcią spędzę w niej długie godziny.
Nie kupilem gry bo nie jest to juz moja bajka. No, ale jak zobaczylem w artykule Team17 to, az mnie zatkalo. Poklady nostalgii sie u mnie odpalily. Team17 to legendarna firma dev/wydawcow pamietajacych czasy Commodore Amiga. Moim 1 komputerem byla legendarna Amiga 500. Najbardziej znana ich gra to Superftog uwazana za najlepsza platformowke na Amige. No i oczywiscie wszystkim znana gre o walecznych robalach Worms.
Ogladalem dokument na temat Wormsow jak to osoba, ktora wpadla na pomysl gry/wykonala 1 poziom byla zbywana przez wszystkich i dopiero na targach zainteresowalo sie nia Team17. Widzac potencjalny hit Team17 po roku pracy nad tytulem, aby zwiekszyc zasieg gry skontaktowal sie i podjal z wydawca Ocean wspoprace. Ocean spodziewal sie sprzedazy na poziomie 60 tysiecy egzemplarzy. Mowie tu o roku 1995, gdzie ilosc graczy i ludzi kupujacych gry byla mala nawet w aspekcie swiatowym. Nasza Polska to wogole nie byla na mapie sprzedazy dla nich bo u nas piractwo szlo na masowa skale. Dla przykladu podam, ze oryginalne gry kosztowaly od 170 zl do 230 zl. Srednia pensja wtedy to bylo 700-800zl :-). Wiec dzisiaj mamy mega tanio porownujac. Polska byla biedna jak mysz koscielna. Wracajac jednak do Worms.
Gra sprzedala sie w ilosci ponad 1 mln sztuk. To byla kosmos ilosc sztuk wtedy. Lubie ta historie bo pokazuje, ze jednak czasami upor jednego czlowieka potrafi zmienic swiat. Nie wiem ile powstalo odslon Worms i chyba sa na wszystkim lacznie z inteligentnymi lodowkami. Mysle, ze chyba kazdy kojarzy ta serie gier.
Na Amiga Team17 stal sie tez legendarny z powodu serii gier Alien Breed. Gdzie bardzo mocno sie wzorowano na filmie Obcy i pomimo tego nigdy nie zmuszono ich do wykupu licencji. Dzisiaj by to nie przeszlo. Team17 tez bylo jedna z ostatnich firm, ktore pomimo upadku Commodore wypuszaczalo do samego konca gry na Amige.
ps. Ostatnia ich gra na Amige i tylko na nia bylo Worms The Director Cut uwazana za najlepsza odslone Worms przez ich fanow.
Pany nie wierzę :) 40 godzin w 7 dni rozegrałem już. 52 lvl :P
Tak jak tę grę 2 razy refundowałem tak za trzecim "kliknęło" i nie mogę się od niej oderwać. Strzelanie i bieganie piechurem (moja główna zajawka czyli szturmowiec), snajpienie i latanie śmigłowcem typu dostarczanie ludzi itp. po prostu sztos. Niesamowity klimat ma ta gra.
W heli w ogóle jazz. Lecę sobie z 13 osobami na pokładzie wyrzucić ich do strefy walki, w radio w śmigłowcu włączam jakiś drum and bas i jazda. Nawet można fajnie z tymi ludźmi na zbliżeniowym czacie pogadać.
Po prostu sztos. Polecam. Idzie wsiąknąć.😁😁😁