"Świat gier opłakuje stratę Claude’a Guillemota..."
Teoretycznie ryzyko wypadku samochodowego jest znacznie większe niż lecąc samolotem. Jednak gdy nasz status materialny jest odpowiednio wysoki, samolot/helikopter traktujemy właśnie jak samochód i na codzień latamy, a nie jeździmy. Wtedy prawdopodobieństwo takiego wypadku jest już znacznie bliższe samochodowemu. Z tą różnicą, że będąc w powietrzu, nasze szanse przeżycia są znacznie niższe, niż w przypadku auta, jak coś pójdzie nie tak.
Mój tekst został opracowany z pomocą IDzD (Instytutu Danych z Dupy)