Teoretycznie ryzyko wypadku samochodowego jest znacznie większe niż lecąc samolotem. Jednak gdy nasz status materialny jest odpowiednio wysoki, samolot/helikopter traktujemy właśnie jak samochód i na codzień latamy, a nie jeździmy. Wtedy prawdopodobieństwo takiego wypadku jest już znacznie bliższe samochodowemu. Z tą różnicą, że będąc w powietrzu, nasze szanse przeżycia są znacznie niższe, niż w przypadku auta, jak coś pójdzie nie tak.
Mój tekst został opracowany z pomocą IDzD (Instytutu Danych z Dupy)
Tak to jest jak już tego typu środki transportu są nadmiernie wykorzystywane. Biednemu nie wolno bo niszczy planetę, zanieczyszcza itd ale bogaty może i jemu wolno rozbijać się samolotami, lamborginami, jachtami.
Kurde… szkoda. Jakbym napisał, co naprawdę myślę to bym dostał bana.
"Świat gier opłakuje stratę Claude’a Guillemota..."
Marki które wymieniłeś albo są martwe, albo są paździerzami i swój czas chwały miały 10 lat temu, jak nie więcej.
Tak, Rayman jest martwy, bo odgrzewają tylko stary kotlet.
PoP to w sumie nie ich marka, ale została zaorana.
Ostanie Assassin's Creed wyszło 12 lat temu.
Teoretycznie ryzyko wypadku samochodowego jest znacznie większe niż lecąc samolotem. Jednak gdy nasz status materialny jest odpowiednio wysoki, samolot/helikopter traktujemy właśnie jak samochód i na codzień latamy, a nie jeździmy. Wtedy prawdopodobieństwo takiego wypadku jest już znacznie bliższe samochodowemu. Z tą różnicą, że będąc w powietrzu, nasze szanse przeżycia są znacznie niższe, niż w przypadku auta, jak coś pójdzie nie tak.
Mój tekst został opracowany z pomocą IDzD (Instytutu Danych z Dupy)
W samochodzie z zamkniętymi oknami można się udusić podczas upału. Można też dostać ataku serca, wylewu, padaczki, itp. Z drugiej strony można też w nim zamarznąć z zimna, można też być pasażerem i zginąć z winy kierowcy (wypadek). Pożar oczywiście też może być, samozapłon paliwa, możemy iść jeszcze dalej i ktoś mógłby wejść do celowo uszkodzonego samochodu. Także możliwości jest więcej niż z samolotem, bo samolot po prostu spada i wszyscy giną. Ewentualnie podczas lądowania/startowania może dojść do awarii.
Tak to jest jak już tego typu środki transportu są nadmiernie wykorzystywane. Biednemu nie wolno bo niszczy planetę, zanieczyszcza itd ale bogaty może i jemu wolno rozbijać się samolotami, lamborginami, jachtami.
Latał jakimś starym czterdziestoletnim trupem?... :)
No dobra dobra, ja wiem,że w lotnictwie to jeszcze nie jest żaden szokujący wiek, pewnie masa pasażerskich samolotów nadał będących w użyciu ma 30+ lat, wiadomo, że są przeglądy i wymiana części, no ale... Jeśli to był jego samolot, to raczej skromne to jego bogactwo. ;)
Kurde… szkoda. Jakbym napisał, co naprawdę myślę to bym dostał bana.
To może teraz ten inny Guillemot ogarnie się w końcu, chociaż kogo ja próbuje oszukać.
Nadal będą wydawać paździerze.