"Unia Europejska dąży do tego, by liczba wypadków na drogach spadła do zera. Zadanie wydaje się niemożliwe do osiągnięcia"
Nie wydaje się, a jest statystycznie niemożliwe.
"Unia Europejska dąży do tego, by liczba wypadków na drogach spadła do zera. Zadanie wydaje się niemożliwe do osiągnięcia"
Nie wydaje się, a jest statystycznie niemożliwe.
Ja nienawidzę tych nowych wynalazków dla jakichś pseudokierowców co wygrali prawo jazdy w Laysach. Miałem kupić coś nowszego, ale szału można dostać od jazdy tym ustrojstwem.
Nie ma to jak niezawodna stara motoryzacja, bez bajerów dla dzieci, ekranów na pół kokpitu, debilizmów co ci same skręcają, parkują, same hamują, włączają i wyłączają silnik etc.
Wypad z takim tałatajstwem!
W takim Suzuki Swifcie (własne doświadczenie) nagle przy prędkości ok. 70 km/h asystent hamowania automatycznie uruchomił hamulec, bo wykrył zagrożenie, którego nie było, powodując samemu zagrożenie dla mnie i samochodu za mną. Sama konieczność wyłączania tych "bajerów" co każde odpalenie samochodu to jakiś żart, asystent pasa może i jest fajny na autostradzie, ale na drodze powiatowej miałem kilka zawałów serca jak mnie prawie do rowu wrzucił, a pikanie powiadomień, bo na drodze do 50km/h jadę 53km/h doprowadza do szału.
Po prostu producenci i tworzący prawo ludzie mogliby próbować wyważyć to co robią, zamiast wciskać najbardziej ekstremalne pomysły na siłę. A jeszcze jajca są jak się sensor jakiś zepsuje np. odległości i albo nie da się już samochodu odpalić, albo piszczy non stop podczas jazdy :)
I jak ktoś to wyżej napisał - owszem, można to wyłączyć, ale nie są to 3 tapnięcia w tablet, tylko przeklikanie ustawień zagnieżdżonych głęboko w menu i w różnych sekcjach (suzuki, kia, hyundai).
Już nie wspominając o tym, że telemetria zbiera masę informacji, które potem producent może dowolnie wykorzystywać.
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/wiceprezes-forda-wiemy-kiedy-i-gdzie-kierowcy-popelniaja-wykroczenia/#more-9843
https://archive.is/20250712172407/https://www.mozillafoundation.org/en/privacynotincluded/articles/its-official-cars-are-the-worst-product-category-we-have-ever-reviewed-for-privacy/
A jak się serwer wykrzaczy, albo aktualizacja zepsuje, to komputer na kołach nie pojedzie.
https://doctorow.medium.com/https-pluralistic-net-2024-10-10-software-based-car-based-37fff5c043c3
https://arstechnica.com/cars/2025/10/software-update-bricks-some-jeep-4xe-hybrids-over-the-weekend/
Ja nienawidzę tych nowych wynalazków dla jakichś pseudokierowców co wygrali prawo jazdy w Laysach
no ba, nie to co qwa królowie szos w 20 letnich Saudi
akurat "wspomaganie i ABS" są niezbędne
Akurat to jest najgłupsze co mogli wymyśleć, dlatego większość kierowców go wyłącza, jeśli jest to możliwe. Nie dość, że prowadzi do szybszego zużycia akumulatora i rozrusznika, to jeszcze może zaszkodzić turbinie. W dodatku w niektórych modelach rozrusznik jest zintegrowany z alternatorem, więc koszty naprawy są wówczas bardzo wysokie.
Generalnie to co napisałeś, jest po części prawdą, ale tylko po części. Jak to w życiu bywa - portale motoryzacyjne, jupiterzy i generalnie chłopski rozum w social-mediach wyolbrzymia wszystko wręcz do karykaturalnych rozmiarów.
jakie miales silniki w tych samochodach, ile po miescie a ile po autostradach? 200 tys mozna po autostradach w rok zrobic, jak sie ma jezdzaca prace.
te auta co wymieniles raczej duzych silnikow ani turbin nie maja, chociaz zaraz pewnie napiszesz ze to potwory z silnikami 3.0 i twinturbo xd
jeszcze pewnie nic nie naprawiales przez te 200 tys xd
start stop zuzywa bardziej czesci - wynika to z prostej logiki ze jak czesci sie uzywa to sie zuzywaja.
I tak, masz rację, po za wymianą oleju, filtrów oraz rozrządu i serwisowaniem go zgodnie z zaleceniami - co jest normalne, dla eksploatacji samochodu, nic więcej z nim nie robiłem, nigdy nie stanął na drodze, nigdy nie zawiódł. ;) Fajne auto to było, a w sumie nadal jest, bo jest w rodzinie.
Ja tam mam luz z uproszczeniami w jeździe... Bardziej martwi mnie rosnące znaczenie wadliwej elektroniki i dużo większa inwigilacja.
Szczególnie w przypadku aut premium ta inwigilacja jest tak mocna, że tego złomu nigdy nie kupie...
Powinni się też zająć udostępnianiem dokumentacji związanej z naprawami auta... Jak wchodzi dyrektywa o naprawach, powinna być dokumentacja, choćby opisująca model części eksploatacyjnej typu sprzęgło czy rodzaj oleju do skrzyni biegów dla nabywcy tego samochodu... Obecnie jest to w jakichś serwisowych notkach, ale ja jako nabywca części muszę iść do sklepu i zaufać sprzedawcy, że on mi daje część zgodną z dokumentacją, a nie coś zupełnie innego..
Asystent hamowania jest akurat czymś co juz raz uratowało mnie przed kolozją. Ta technologia, na ktora sie narzeka, naprawdę potrafi zaoszczędzić nerwów i stresu.
Kierowców przed zakupem nowego samochodu powinno bardziej odstraszać fakt jakie dane są zbierane o nas podczas używania nowych samochodów oraz aplikacji producentów marek. Mozzila zrobiła na ten temat sporo artykułów i wyniki są powalajace.
Dla przykładu tesla, ktora "dokumentowala", lub wciaz to robi, igraszki w samochodzie lub na samochodzie jego wlascicieli, a te zdjęcie bóg wie gdzie trafiały.
Nissan otwarcie mówi, że zbiera wszystkie dane o Tobie i je udostępnia podmiotom 3cim.
Sama unia juz zarządziła, ze nowe samochody maja byc wyposażone w kamery, ktore beda monitorować zachowanie kierowców.
...
Takie kamery są juz montowane w ciężarówkach przez pracodawców, wiec niedługo mogą być standardem w samochodach osobowych.
Mozna by co prawda pokusić sie o odłączenie samochodu od sieci, ale obawiam ze, niektóre samochody mogą stracić na funkcjonalności.
Nie czulbym sie komfortowo jeżdżąc takim samochodem wiedząc, ze jestem nonstop obserwowany.
Ale Bogu dzięki mnie nie stać! :D
A mi się podoba to, że mam takie funkcję że auto trzyma pas ruchu, samo skręca i w sumie samo jedzie, a ja musze to tylko kontrolowac i trzymać ręce na kierwnicy bo użyję tego jak będę jechał w długa podróż autostradą w nocy. Dobrze że coś dodatkowo czuwa :)
O ile niektóre te technologie pomagają, ale niektóre jak np. ograniczenia prędkości mało się sprawdzają na polskich drogach, bo nie raz pokazuje 30 km/h na autostradzie bo został odczytany znak który był na zjeździe lub na drodze obok albo który był troszkę przekręcony. To samo ten asystent pasa ruchu też jest problematyczny na drogach gdzie pas ruchu ma zaledwie 2 metry i obok znajduje się drugi pas ruchu a z lewej strony w drugą stronę. Wtedy to się tak gubi że chyba trzeba byłoby jeździć środkiem żeby dobrze działał.