Z jakiej legendy ten legendarny twórca? Też legendarnej czy tylko rzadkiej albo z zestawu?
Także WIELKA legenda.
" twórcy stawiają na starcia wymagające więcej taktycznego podejścia niż refleksu"
Czy to oznacza walkę w turach?
Brzmi jak "Mroczna Wieża" Kinga, więc będę na pewno śledził 😎
Gra jaka by ostatecznie nie byla, to napewno projekt swiata bedzie swietny i intrygujacy.
"Welcome, welcome... to City 17. It's safer here." mocno wyrylo mi sie w pamiec.
Via Tenor
Dark Souls + Call of Juarez, Boże jestem kupiony:)
Dwa genialne, synergicznie połączone tytuły.
i do tego jeszcze westernowa muza polana metalowym sosem 😎🙃
Cudownie, bo coś mało soulslike'ów ostatnio wychodzi, tylko same klasyczne FPS-y - a ileż można w takie grać...
Pierwszoosobowy soulslike i od razu zainteresowanie spadło do zera.
No pięknie, jestem ciekaw tego i Valor Mortis, dwa soulslajki w FPS, ciekawe jak to wyjdzie. Valor Mortis ma świetny, mroczny klimat.
No a co do tego projektu, to jest klimat:)
Call of Juarez + Bioshock + Half Life + Dishonored . Zdecydowanie tu widać rękę Antonova.
EDIT: Ach, widzę że już pisałem komentarz powyżej, w takim razie ten jest upgradem powyższego😁😉
Wygląda ok lubie dziki zachód RER 1/2 bardzo ok, ale jeszcze trochę to potrwa na ten rok na pewno nie.
i juz jest 1 babol w animacji przeładowania według bebna po prawej zostaja dwie kule a na ekranie widzimy iż wyrzuca wszystkie.
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale na gameplayu w 01:00 pojawia się dziwna postać z maską zwierzęcia i strzelbą, która bardziej ślizga się po powierzchni (lewituje?) niż chodzi. Wiem, że to mały błąd i mogą to naprawić, ale ta gra w ogóle do mnie nie przemówiła. Graficznie nie powala, przeciwnicy również jacyś nijacy, a projekt świata wygląda nudno, gdy się spojrzy na dokonania Viktora Antonova.
od jakiegoś czasu zanim zacznę w coś grać to sprawdzam, czy tam aby nie ma ukrytych mechanik soulslike - Aby w trakcie gry nie nadziać się na mini-bossa który rozplaszczy mnie na 1, 2 lub 3 hity, podczas kiedy ja muszę wpakować mu 50 hitów, unikając jego ataków których muszę uczyć się na pamięć, jak jakiś znudzony życiem kretyn.
Kilka razy można się w to pobawić, ale nie na każdym kroku, psia krew
Koncepcja nieco podobna do polskiego WItchfire, przy którym dłubie studio Adriana Chmielarza (jesteśmy już blisko premiery wersji 1.0), ale gameplay Guns of Eschaton mnie nie porwał. Drętwo jakoś, nudnawo. Ale może jeszcze będzie lepiej.