Na swój czas kozacka produkcja ;) Bardzo bogata pop-kulturowo, z głębią gameplayu i lokacji.
Via Tenor
Bardzo często wracam do tej gry, bo ją po prostu uwielbiam. Świetny klasyk i fajnie że o nim napisaliście, mimo że znam ją na pamięć to za każdym razem przechodzę ją z bananem na twarzy bo klimat jest świetny.
Na naszej drodze stawali zróżnicowani przeciwnicy, wśród których prym wiodły kosmiczne świnie w strojach policjantów (co było związane z pejoratywnym określeniem na stróżów prawa, z jakim można się spotkać w Stanach Zjednoczonych).
Nie wiem czy mi się coś po tych kilkudziesięciu już latach w głowie nie pomieszało, ale czy w polskiej wersji Duke Nukem 3D, bo taka na 100% była dostępna, bardzo dobrze oddano charakter tych przeciwników, nazywając ich świnarze?
Co to za dziwaczne screeny? To jakieś wypociny moderów-frajerów? Oryginalnego Duke'a kończyłem kilka razy (także wersję na PSX z unikatowym epizodem) i czegoś takiego tam nie było.
Swoją drogą, gdy uruchomialiśmy wersję shareware w 1996 roku na Pentium 66 to była prawdziwa szajba. Strzelanie do świniaków, striptizerki, liczne secrety, kino z panienkami. To było coś unikatowego! W pierwszy epizod przyciąłbym nawet dzisiaj i pewnie odkrył 99% secretsów, bo znam to na pamięć :)
Duke miał np w mapie "Kino" każde drzwi o innym dźwięku. Jak się grało w multi to się słyszało którędy szedł oponent. Czego nie miała inna gra.
Na dzień dzisiejszy jest super mod do Serious Sama Fusion, Serious Duke, który rewelacyjnie chodzi na VR - Meta Quest 3 i jest przeniesieniem 1:1 całego Duke Nukem 3D. Szczerze polecam 👌😎
W ogóle oryginał nadal jest rewelacyjny na lanparty. 💪