Polecam obejrzeć dowolną symulację lotu Voyagera przez układ słoneczny. Jest na czym oko zawiesić.
Myśleliśmy, że sonda Voyager 1 wyczerpała już wszystkie swoje możliwości
Ale kto tak myślał? Czemu Pan pisze "myśleliśmy"?
„Jednoczesne wykonanie komend” Nie – sygnał leci: ~19,5 h do Voyagera 2 ~23 h do Voyagera 1 wg NASA
nie ma „tego samego momentu” w sensie ziemskim.
Czas zawsze podaje sie w danym punkcie/ukladzie odniesienia (z perspektywy obserwatora). Inaczej to nie ma sensu bo powoduje mindfucki i schizozakretasy mozgowe.
wiadomo ze nawet rozmawiajac z druga osoba ktora stoi metr od ciebie jest jakies opoznienie ale nikt zdrowy tego nie bedzie bral pod uwage. Jesli za mowa o sondzie Voyager to zbliza sie do odleglosci jednego dnia swietlnego od ziemi. Tu chba mozemy sie juz doprecyzowac ze nic nie nastepuje w tym samym momencie
"„Jednoczesne wykonanie komend” Nie – sygnał leci: ~19,5 h do Voyagera 2 ~23 h do Voyagera 1 wg NASA
nie ma „tego samego momentu”"
Wysyłasz obu jednocześnie komendę odczekaj do godziny X i dokładnie o tej godzinie wykonaj funkcję Y. I komendy zostaną wykonane jednocześnie. Jeśli to nie jest możliwe, wysyłasz sygnał do jednego wcześnie, a do drugiego później, w tak wyliczonym odstępie czasowym, żeby do obu polecenia dotarły jednocześnie.
Wysyłasz obu jednocześnie komendę odczekaj do godziny X i dokładnie o tej godzinie wykonaj funkcję Y. I komendy zostaną wykonane jednocześnie.
W sumie ciekawe jak to dokladnie jest zrobione.
Biorac pod uwage ze oba poruszaja sie z predkoscia ponad 15km na sekunde, plus na kazdym czas plynie troche wolniej niz na Ziemi (i sa tez roznice miedzy obiema sondami). Matematyka wyliczajaca dokladne wartosci czasowe (jesli mialoby to byc naprawde rownoczesnie) musi byc dosc zwariowana. ;)