Jak pierwsza część zachwyciła mnie swoją poetyckością, tak z gry na grę seria stawała się coraz bardziej fabularna. Trójka to nieznośne połączenie miałkiego tekstu z górnolotnym tonem. Co prawda trylogia od początku metaforyzowała dorastanie i psychologiczne rozterki, jednak tutaj dostajemy całe ściany tekstu z pouczeniami, zwłaszcza w dodatku "Garden of Life". Pop-psychologia to jeden z najgorszych nurtów współczesnej kultury, tutaj prawie że niszczy audiowizualną ucztę przechodzenia przez kolejne logiczne szkatułki.