Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Mijają dokładnie 3 lata od premiery Baldur's Gate 3. Z tej okazji najlepsze RPG ostatnich lat doczekało się rekordowej przeceny

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
03.08.2026 10:57
USSCheyenne
5
10
odpowiedz
10 odpowiedzi
USSCheyenne
3
Centurion

Próbowałem ale się dość szybko odbiłem, filozofia gier Larianów mi w ogóle nie leży, nie przepadam za ich pomysłami, DOS 1 też nie byłem w stanie skończyć. Może kiedyś zrobię jeszcze jedno podejście, na razie mam ciekawsze rzeczy na tapecie.

03.08.2026 13:40
SIR.Kamilson
12
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
SIR.Kamilson
2
Centurion

4 przejścia i 385h jedna z lepszych gier ostatnich lat, po raz ostatni tyle godzin spędziłem w W3+ dodatki.

03.08.2026 11:10
Amadeoosh
7
6
odpowiedz
Amadeoosh
25
Generał

Niesamowita gra, kupiłem właściwie od niechcenia ("kolejny Baldur's Gate, to wypada sprawdzić") i przez kolejne 2 tygodnie chodziłem niewyspany przez zarywane nocki.

Z tej gry po prostu kipi miłość do gatunku, ilość interakcji, smaczków, otwartość (questy można często skończyć na wiele 'organicznych' sposobów, bez trzymania za rękę) powala. Fakt że do dziś widzi się opinie "kurde, mam przegrane 400h i nie miałem pojęcia że tak się da" mówi sam za siebie.

Do tego przepiękny świat, muzyka i VA na najwyższym poziomie.

Dla mnie chyba gra dekady, mimo mocnej konkurencji ze strony Elden Ring i KC:D2.

post wyedytowany przez Amadeoosh 2026-08-03 11:12:07
03.08.2026 09:26
mgr. Kuba
1
3
odpowiedz
mgr. Kuba
174
-
MAX

Trzeba przyznać że skurczybyki świetnie trzymają cenę Baldura trzeciego. Niektóre gry potrafią spaść po kilku miesiącach do -50/60 % by po 3latach po prostu być do kupienia za grosze i również mając status jakiegoś mniejszego czy większego hitu.
A tu, 3lata po premierze, historyczna cena, ledwie minus 30% a i tak 170zł ;)

Ilość graczy też jest całkiem powalająca. No trzeba przyznać że BG3 to fenomen a i gra świetna. Takie coś w takiej skali i w takim stopniu, jeszcze dodając że na początku to raczej z nastawienia twórców mogła być niszowa gra, może być już zwyczajnie nie do powtórzenia.
Jak w końcu cena za parę lat spadnie do równowartości dwóch paczek fajek to ilość sprzedanych sztuk też będzie powalać.

03.08.2026 10:27
Angemona
1.1
odpowiedz
Angemona
102
Generał

mgr. Kuba Cena DOS2 też długo trzymała cenę. Jak było w przypadu pierwszego DOS nie pamiętam.

03.08.2026 13:29
1.2
3
odpowiedz
stud3nciq
95
Pretorianin

mgr. Kuba

Pod względem współczynnika "cena/jakość" albo "cena/liczba przegranych godzin" jest to najlepsza gra jaką w życiu kupiłem. Zresztą nie tylko dla mnie tak jest, liczba graczy o której wspomniałeś wyraża to najlepiej. A osób które nabiły 1000+ godzin jest pewnie cała masa. Do tego podatność na modyfikacje sprawia, że ta gra po prostu się nie starzeje, cały czas dostajemy coś nowego albo zmienionego, często na tyle znowu zaczyna kusić...

03.08.2026 15:44
1.3
odpowiedz
Halabarda Geralta
35
Generał

mgr. Kuba

Chyba właśnie 170 złotych zapłaciłem za grę gdy wychodzila w EA. Później jej cena wzrosła. Niemniej od zakupu do zagrania minęło chyba 2 lata.

03.08.2026 10:30
2
odpowiedz
13 odpowiedzi
RossPierreDoll
4
Junior

Z tego tytułu i nabijania pustych newsów złapcie się wszyscy w siedzibie za ręce, odmówcie pięć zdrowasiek (może być po wiedźmińsku) i zacznijcie skakać z okna położonego najwyżej w całym budynku.
Lokomotywą może być pan kleszcz bądź pani jaszczomb

To dla was jedyny ratunek

PS. wieśmin 3 i cyberbug 2077 to jedne z najgorszych gier dla kolorowych cymbałków

Bez odbioru

post wyedytowany przez RossPierreDoll 2026-08-03 10:33:08
03.08.2026 10:34
PanDaneX
2.1
3
odpowiedz
PanDaneX
24
Generał
PLUS

RossPierreDoll czemu to niby jest pusty news? Przecież nie wymyślają tego na bieżąco tylko przekazują info ze świata gier :V.
A dopisek wieśmin 3 i cyberbug 2077 to jedne z najgorszych gier dla kolorowych cymbałków jest tak z doopy że bardziej się nie da. Ja sam czasem potrafię być toksyczny ale ma to przynajmniej sens i z czegoś wynika.

post wyedytowany przez PanDaneX 2026-08-03 10:35:22
03.08.2026 10:48
Iselor
2.2
7
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

RossPierreDoll Nie grałem jeszcze w Cyberpunka ale Wiedźmin 3? Jakaś argumentacja czy jak w sporej ilości przypadków w necie: opinia na podstawie danych z dupy ?

03.08.2026 10:56
Angemona
2.3
6
odpowiedz
Angemona
102
Generał

RossPierreDoll W porównany z Twoim komentarzem newsy z GOL to szczyt elokwencji.

03.08.2026 13:42
SIR.Kamilson
😂
2.4
odpowiedz
SIR.Kamilson
2
Centurion

RossPierreDoll to może nam pan " jaśnie oświecony z wielkiego miasta" powie w co należy grać aby nie być kolorowym cymbałem?

post wyedytowany przez SIR.Kamilson 2026-08-03 13:42:34
03.08.2026 15:42
Diabeł z Caroc
2.5
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

RossPierreDoll Tak nieironicznie to też chciałbym poznać favlistę kogoś, kto uważa CP i W3 za prymitywne. Ostrzę już ołówek i czekam na perełki a la Tales of Maj'Eyal (mogę nawet odmówić jedną zdrowaśkę zamiast redakcji).

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-08-03 15:44:07
03.08.2026 18:08
2.6
1
odpowiedz
RossPierreDoll
4
Junior

@ Panie Diable tylko ze względu za tę jedną z legendarnych pozycji Tales of Maj'Eyal odpowiadam Panu. Reszta konwersacji powyżej zwyczajnie do lawy, tudzież kwasu.

Zakladam iż mówimy o Tales of Maj'Eyal wraz z wszystkimi dlc.
Dodałbym Breath of Fire IV, FFVII (1 wersja, a nie remake). Musiałbym głębiej w pamięci pogrzebać po więcej tytułów

post wyedytowany przez RossPierreDoll 2026-08-03 18:10:03
03.08.2026 18:41
Maximvs_Han
2.7
odpowiedz
Maximvs_Han
70
Rotmistrz

PanDaneX jest pusty, bo jest to forma "puki się klika to nawet ocet słodki". Jest wiele niszowych produkcji bez żadnych artykułów ale BG3 się klika wiec ładujmy kilkaset wpisów o tym samym. Tak na marginesie to ciekawe czy już jest więcej niż średnio jeden wpis dziennie.

03.08.2026 18:45
PanDaneX
2.8
odpowiedz
PanDaneX
24
Generał
PLUS

Maximvs_Han klika się bo ludzie chcą czytać i na tym można zakończyć debatę

03.08.2026 19:08
2.9
odpowiedz
RossPierreDoll
4
Junior

PanDaneX bądz klika się bo jest kontrowersyjny? Prowokujący? Czyżby to przez newsy o byle pierdnięciu czy nowym tatuażu trzecioplanowej postaci z gier w3 i cp2077 ?
A może to te "niby" śmieszkowanie jak przypadku newsów z odliczaniem do gta 6?
Ahhh zapomniałbym....przecież dla każdego coś multiplayerowego nieprawdaż?

post wyedytowany przez RossPierreDoll 2026-08-03 19:09:17
03.08.2026 19:48
PanDaneX
2.10
odpowiedz
PanDaneX
24
Generał
PLUS

RossPierreDoll ale o czym ty gadasz XD jesteś na forum o grach i płaczesz że są newsy o grach. Co jest niby prowokującego w przecenie? XD Albo co ty widzisz kontrowersyjnego w jakiś randomowych ciekawostkach o grach czy tam postaciach? XD
Jak ci się jakiś news nie podoba to nie czytasz i tyle :p powodzenia w znalezieniu forum "DLA TYCH FAJNYCH Z FAJNYMI I ORYGINALNYMI INFORMACJAMI, BO PRZECIEŻ SĄ COOL" XDDDDD
A tak na poważnie to każde forum, magazyn czy program robi materiały o rzeczach, które przyciągają ludzi i są w ich granicach zainteresowania a tobie polecam zdjąć foliową czapeczkę albo zwyczajnie nie wchodzić na gry-online

03.08.2026 21:01
Maximvs_Han
2.11
odpowiedz
Maximvs_Han
70
Rotmistrz

PanDaneX jacy ludzie ? Może Ty to czytasz, a ludzie klikają. Jedynie potwierdzasz niniejszy pustostan. Debaty nie było wcale, więc nie ma czego kończyć.

03.08.2026 21:08
Angemona
2.12
odpowiedz
Angemona
102
Generał

Maximvs_Han Może nie zauważyłeś, ale tu piszą na tyle starzy ludzie, że jeszcze nawykli czytać ze zrozumeniem oraz formułować wypowiedzi pisemne.

06.08.2026 09:55
Maximvs_Han
2.13
odpowiedz
Maximvs_Han
70
Rotmistrz

Angemona zauważyłem marketingową papkę powielającą te same bezwartościowe informacje wiele razy. Nie ma to wartości ani nie potrzebuje zrozumienia. To nie jest coś co rozważny użytkownik czyta, tym bardziej ze zrozumieniem. Chyba, że mowa już o takiej starości, że trzeba po pięć razy czytać to samo aby neurony mogły przetworzyć kontekst.

03.08.2026 10:36
PanDaneX
3
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
PanDaneX
24
Generał
PLUS

Baldurek spoko gierka. Kanapowy coop wleciał jak słowo boże <3. Nie żałuję że kupiłem w okolicach premiery więc jak ktoś się zastanawia to gorąco polecam skorzystać z tej promki.

03.08.2026 10:43
Diabeł z Caroc
3.1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

PanDaneX Ja się zastanawiam, ale chyba wybiorę Crimson Desert i Dawnwalkera we wrześniu; gry Larianów mnie zabijają swoim infantylizmem, a rzucanie wrogom beczkami na głowę telekinezą mam bardziej za exploit niż normalny gameplay

03.08.2026 10:56
Wujek Face S.
3.2
3
odpowiedz
Wujek Face S.
61
Gęstochowianin

Diabeł z Caroc Bo to jest Exploit i możliwe rozwiązanie, a nie core rozgrywki. W czasie swoich dwóch kampanii ani razu tego nie robiłem.

03.08.2026 10:59
PanDaneX
3.3
odpowiedz
PanDaneX
24
Generał
PLUS

Diabeł z Caroc Crimson Desert polecam, mi już pykło 150 h XD a pewnie do 200 dobiję na luzie. Dawnwalkera też pewnie zaliczę :D.
Baldurka też polecam ale to kwestia gustu.

03.08.2026 12:21
Herr Pietrus
3.4
5
odpowiedz
Herr Pietrus
247
Jestę Grifterę

PanDaneX > Oburzaj się na infantylizm
> Kupuj Crimson Desert
😁

03.08.2026 12:30
PanDaneX
3.5
odpowiedz
PanDaneX
24
Generał
PLUS

Herr Pietrus też o tym pomyślałem XD imo infantylizacja niektórych rzeczy nie jest tragedią jeśli jest zrobiona dobrze. Baldur jak Crimson robią to świetnie

03.08.2026 15:27
Diabeł z Caroc
3.6
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Wujek Face S. Dla mnie chyba tym gorzej, bo ten system walki to kamień-papier-nożyce tylko grany żywiołami + proste kombosy, jak podpalanie mgły, a w II jest jeszcze gorzej, bo gameplay premiuje zadawanie całą drużyną jednego typu obrażeń - magicznych lub fizycznych. Nie wspominam, że w Divinity każdy szmaciarz z kloaki umie się leczyć albo rzucać fireballe; fatalne uniwersum

Herr Pietrus Jeżeli to jest infantylność a la Capcom, czyli ubieranie kotków, podnoszenie NPC i tak dalej, to jest to dla mnie akceptowalne. Natomiast, jeżeli wyskoczy mi zawodzący goblin-historyk, który objawi istnienie komety, którą mam powstrzymać, to dam refunda. W Divinity każda postać chce być kabareciarzem - nawet zwierzęta. Ten beznadziejny, czerstwy humor Larianów jest wręcz migrenowy. To chyba miał być pastisz konwencji fantasy, jak Overlord jest parodią bycia szwarccharakterem, ale wyszła płycizna i dno. Taki Fane, na przykład, którego wszyscy chwalą, byt z innej, dalekiej cywilizacji, to jest taki sam NPC jak każdy inny - ten sam tani rodzaj sarkazmu i płytkość. To jest najbardziej debilna gra, jaką widziałem. Poważnie nie znam głupszej i nie mówię tego złośliwie, wobec tych, którzy dobrze się bawią

03.08.2026 10:45
4
1
odpowiedz
15 odpowiedzi
Probitas
17
Pretorianin

Próbowałem grać w Divinity 1, ale jakoś mi nie podeszło. Co prawda jestem na tym pierwszym mieście i jeszcze nie znam wszystkich mechanik, ale jakoś tak chyba nie czuje tej mechaniki. Dużo różnych mechanik, wolna i lekko irytująca walka (baba macha mieczem w orka stoją vis a vis i w niego nie trafia xD) i ostatnie co mi nie pasuje to.... nie wiem jak to nazwać, ale brak pewnej oczywistości jak zrobić questy? Nie chodzi o prowadzenie za rączkę, ale moja logika nie pokrywa się z logiką z gry i pomimo niby dowolności, to trzeba wbić się w pewne schematy.
Czy jest szansa, że BG 3 by mi bardziej podszedł?

03.08.2026 10:47
Diabeł z Caroc
4.1
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Probitas Jako osoba, która zgniła przy w D:OS 1 mogę tylko doradzić trzymanie się z daleka od D:OS 2. BG3 jest DnD, więc nie może być tak źle, teoretycznie...

03.08.2026 10:48
4.2
odpowiedz
Probitas
17
Pretorianin

Diabeł z Caroc Więc jest duża różnica pomiędzy tymi grami?

03.08.2026 10:58
NOWAHUTANACZASIE
4.3
1
odpowiedz
NOWAHUTANACZASIE
30
Generał

Probitas Jest szansa, że BG3 Ci podejdzie.
Ale jest też szansa, że nie;)
Try!

03.08.2026 11:10
4.4
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Probitas BG3 to taki D:OS w skórce forgoten reals Masz te same rozwiązania gameplayowe, jedynie historia może być dużo lepsza od tej z D:OS 2, jak ci D:OS 1 nie podobała ci się, to nei kupowałbym BG3 w ciemno Może po prostu sobie obejrzyj jakieś gameplaye z początku gry, ciężko coś ci doradzić 🤷

post wyedytowany przez boy3 2026-08-03 11:11:01
03.08.2026 11:20
Silvaren
4.5
7
odpowiedz
Silvaren
14
Konsul

Probitas Obie części Original Sin po bardzo fajnym początku szybko zaczęły mnie nudzić i męczyć. Jedynkę przeszedłem na siłę, dwójkę próbowałem dwukrotnie i za każdym razem pod koniec 2 rozdziału już mi się nie chciało tego ciągnąć (w sumie ze 110 godzin nabiłem w dwójce).

Baldur's Gate 3 we wczesnym dostępie przynajmniej przy pierwszych iteracjach bardziej przypominał DOS-y właśnie. Niesamowicie męczył, mechanika D&D była nadpisywana rozwiązaniami z DOS-ów, gdzie w pewnych aspektach występowała redundancja, pewne elementy dedeków traciły swoją funkcję kompletnie i generalnie działy się przeróżne cuda, które nie powinny mieć miejsca i to niesamowicie mnie wkurzało. Sterowanie też było skopane (nie było szybkiego rozłączania drużyny, każdą postacią trzeba było manualnie wykonywać skoki, przejmując kontrolę jedna po drugiej).

Pełna wersja jednak dowiozła. Z części dyskusyjnych rozwiązań zrezygnowano, inne elementy poprawiono. Przez drugą połowę 2023 grałem prawie wyłącznie w BG3 i przeszedłem wówczas grę 5 razy i dziś z czystym sumieniem nazwałbym BG3 jednym z ulubionych cRPG-ów. Więc wydaje mi się, że mimo wszystko gra ma dużą szansę się spodobać.

Jedyny minus to tak naprawdę fabuła, która jako tako trzyma się wyłącznie do końca 2 rozdziału póki nic o niej nie wiadomo, przez co działa tylko za pierwszym razem. Potem to równia pochyła, gdzie nic nie ma sensu, postacie dramatu porzucają swoje przekonania, zamiast osiągnąć główny cel gracz musi się starać o coś zupełnie przeciwnego, a w scence po napisach głównych złych przedstawia się jako debili, którzy oparli swój plan na całkowicie błędnym założeniu. Do tego trochę retconnów, które u fanów FR czy D&D ogólnie mogą wywołać pewne zgrzytanie zębami. Oczywiście nie każdy zwróci na to uwagę, niekoniecznie tych samych rozwiązań fabularnych doświadczy, a nie siedząc w uniwersum na pewne rzeczy ktoś najprawdopodobniej przymknie oko, więc nie dziwi mnie, że tylu graczy broni tej fabuły.

Więc nawet mimo dennej historyjki gra się świetnie i warto dać BG3 szansę. Nie wiem jak teraz, ale przez pierwsze pół roku gra była dość zabugowana mimo kolejnych patchy. Optymalizacja za to była świetna. Po premierze zwiększono też możliwości kreacji postaci o kolejne podklasy i rozszerzono rozczarowujące zakończenie o interaktywny epilog dla całej przygody i nowy rezultat zwieńczenia historii jednej z postaci towarzyszy. Nic tylko grać, zwłaszcza w tej cenie.

03.08.2026 11:32
4.6
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Silvaren W obydwu D:OS-ach najlepsze są te pierwsze akty 😝

03.08.2026 11:48
4.7
1
odpowiedz
Kostrzu
16
Centurion

Probitas Mam dokładnie to samo. Szczególnie albo raczej głównie z tymi zadaniami. Nie potrafię rozwiązać zadań w Divinity 2. Męczyłem się dosłownie chyba z 10h zeby ruszyć zadanie ucieczki z wyspy bo gadam z każdym i zero informacji dialogowych o tym i zero znacznika. Naprawdę może jestem prosty, ale rozwiązania tych zadań są dla mnie nie logiczne, moja logika jak mówisz nie idzie w parzę z tą z gry przez co granie w te gry to męczarnia a nie przyjemność.

03.08.2026 12:04
4.8
odpowiedz
Probitas
17
Pretorianin

boy3 Silvaren Ja jestem dziwny. Uwielbiam DnD, ale w wersji papierowej podczas sesji (chociaż w sumie preferuje Świat Mroku), ale w grach jakoś umh jednak mi przeszkadza system turowy i niektóre mechaniki. Jakoś mnie takie gry czasami nudzą i wolę chyba bardziej dynamiczne napierdalanki jak AC czy Titan Quest xD. Mój gust i wymagania jest inny odnośnie gier na PC/konsole niż odnośnie sesji czy planszówek. Więc już sam nie wiem czy by mi podeszło bardziej niż D1. Może pójdę do kumpla i pogram sobie u niego parę h xD

03.08.2026 12:09
4.9
odpowiedz
Probitas
17
Pretorianin

Kostrzu No właśnie chyba dlatego w grach na PC/konsole wolę jednak prostsze gry, bo mimo pewnej dowolności to jednak wszystko z góry jest zaplanowane. A podczas sesji papierowych to Mistrz Gry jednak dostosowuje się do tego jak gracz gra. Lubię mieć wybór w grach, ale też nie przeszkadza mi proste podążanie za fabułą jak w Crimson Desert czy innych zwykłych RPG. Chociaż w CD to fabuła wiadomo jaka jest xD

03.08.2026 12:14
4.10
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Kostrzu Mam dokładnie to samo. Szczególnie albo raczej głównie z tymi zadaniami. Nie potrafię rozwiązać zadań w Divinity 2.
Zadania w obu D:OS-ach są tragiczne niestety, bardzo nie intuicyjne i zbyt przekombinowane Zresztą wątek główny w obu D:OS-ach też jest tragiczny

03.08.2026 13:10
4.11
odpowiedz
Cyberfan
68
Konsul

Silvaren Zgadzam się, fabuła w bg3 to gówno.

03.08.2026 13:29
4.12
odpowiedz
Kostrzu
16
Centurion

boy3 Takie właśnie grając odnosiłem wrażenie. Wiem, że mógłbym grać w nie z poradnikiem, ale nie taki cel tego jest. BG1 i BG2 przechodzilem bez poradników. Były czasem szczególnie na gówniarski wiek trudne, ale nigdy nie uczciwe, jakoś logicznie dało się pewne kroki i następsta wywnioskowac a tutaj w DO2 nic mi się nie łączy :/

03.08.2026 13:57
4.13
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Kostrzu A w pillars of eternity grałeś, tak zapytam?

04.08.2026 06:07
4.14
odpowiedz
Kostrzu
16
Centurion

boy3 Nie, tego okazji nie mialem ograć tylko dwa oryginalne Baldury oraz próba ogrania Divinity 2

A są lepsze w zadaniach i prowadzenia fabuły?

04.08.2026 08:17
4.15
1
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Kostrzu Pillars of eternity to duchowy spadkobierca baldurów, i pewnie ze ma ciekawe zadania i fabule główną, jeśli baldura lubiłeś to pillarsy też ci się powinny spodobac 🙂

Tylko tam dużo czytania jest, no ale chyba to nie problem dla ciebie? 😉

post wyedytowany przez boy3 2026-08-04 08:18:04
03.08.2026 10:57
USSCheyenne
5
10
odpowiedz
10 odpowiedzi
USSCheyenne
3
Centurion
MAX

Próbowałem ale się dość szybko odbiłem, filozofia gier Larianów mi w ogóle nie leży, nie przepadam za ich pomysłami, DOS 1 też nie byłem w stanie skończyć. Może kiedyś zrobię jeszcze jedno podejście, na razie mam ciekawsze rzeczy na tapecie.

03.08.2026 12:39
5.1
3
odpowiedz
Lukas1983
55
Pretorianin

Morena Ja tak samo mam inne rzeczy do roboty, np. grzmocenie rudowłosej sąsiadki.

03.08.2026 13:14
VoidCosmonaut
5.2
6
odpowiedz
VoidCosmonaut
9
Konsul

Lukas1983 Rękę nazywasz sąsiadką?

03.08.2026 15:17
5.3
odpowiedz
Interior666
172
Generał

Morena Możesz rozwinąć co masz na myśli mówiąc "filozofia gier Larianów"?

03.08.2026 15:57
USSCheyenne
5.4
4
odpowiedz
USSCheyenne
3
Centurion
MAX

Interior666
Przede wszystkim walka. Pomimo tego, że taktyczne turówki to jeden z moich ulubionych gatunków, to nie trawię Larianowej "taktyczności". Chodzi głownie o to zafiksowanie na żywiołach ale też kompletny brak systemu osłon czy "magiczne" strzały, granaty i inne rzucane przedmioty, które mają 100% szanse na trafienie. Pusty śmiech mnie ogarnął jak w jednej z jaskiń, jakiś goblin-leszcz rzucił we mnie jakąś bombą, niczym Jordan, z 10m w górę na skały, bo pewnie mógł zobaczyć grzywkę jednej z mojej postaci, która tam stała:) Dla mnie jest to fatalny system, który z taktycznością nie ma nic wspólnego, to jest system oparty na jakiś sztuczkach, szukaniu skrzyń aby na nie wskoczyć i atakować "z wysokości" (podobno gracze nosili skrzynie ze sobą aby zawsze mieć tę przewagę wysokości...).

Jestem ogromnym fanem Solasty i te gry dzieli przepaść jeśli chodzi o system walki, Lariany mocno okroili/zmienili 5e. D&D, specjalnie aby właśnie bardziej pasowała do tej ich filozofii. Dla mnie zabiło to jakikolwiek fun z tej gry.

Dodatkowo w grach Larianów jest pierdyliard wszystkiego... skrzynie, beczki, słoiki, półki, szafki, szuflady itd. itp. wszystko można otwierać, podnosić, rzucać, tony śmieci dookoła, kompletny przerost formy nad treścią. Pewnie, można to olać ale w gdzieś tam są poukrywane przydatne przedmioty więc się klika i szuka... Dla mnie to było strasznie męczące i irytujące.

Z mniej istotnych spraw, UI był dla mnie bardzo nieczytelny, zwłaszcza grafiki przedstawiające umiejętności czy czary, wyglądały co najmniej dziwnie.

Walory artystyczne, typu voice acting, grafika, filmowość dialogów itp. na pewną są na bardzo wysokim poziomie, z tymże dla mnie te sprawy mają trzeciorzędne znaczenie. W grach najważniejsza dla mnie jest rozgrywka, jeśli ona leży, to nic gry dla mnie nie uratuje.

Próbowałem, pograłem z jakieś 30h ale nie dałem więcej rady, głównie przez ich ułomny system walki, który tak pielęgnują od pierwszego D:OS.

post wyedytowany przez USSCheyenne 2026-08-03 16:03:59
03.08.2026 16:09
Diabeł z Caroc
5.5
4
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Morena Podpisuje się pod tym lewą i prawą ręką. Ponadto na polu walki jest wszechobecny chaos, bo w tych grach chłop w łachmanach ma zaklęcia przyzwania albo rzuca błyskawice, albo wyciąga właśnie jakiegoś Mołotowa i siup w środek drużyny. I te walki są tragicznie ograniczone poziomem wrogów; wychodzenie do bitwy z wrogiem o poziom wyższym to proszenie się o śmierć, więc trzeba w tej niby tak otwartej grze szukać ścieżek pod nasz level. A D:OS II to w ogóle ciekawy przypadek, bo ta gra ewidentnie nie premiuje różnorodności w drużynie; dosłownie gra magami żywiołów + wojami jest znacznie mniej efektywna, niż skupienie się typowych fizolach, albo typowych magach, bo prawdziwie dobre buildy (a sprawdziłem sporo na Reddicie) to te, które wbijają jeden typ obrażeń. Przedziwna decyzja projektowa Belgów

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-08-03 16:13:42
04.08.2026 12:13
Kasrkin
5.6
2
odpowiedz
Kasrkin
21
Generał

Diabeł z Caroc Morena

Też mam podobne odczucia. System walki Larianów dodatkowo nie pasuje w ogóle do D&D i według mnie okroili jeden z ważniejszych aspektów systemu czyli skupienie na postaciach. W BG3 dosłownie każdy może walnąć jakąś strzałą albo butelką z błyskawicą, ogniem, kwasem, trucizną. Po 3 turach pole walki wygląda jakby się 10 impresjonistów nawalało na akwarele. Spłyca to dodatkowo i tak nieskomplikowany system D&D5E. W BG3 nie musisz mieć maga ani żadnej postaci czarującej, żeby walić fireballami - wystarczy byle goblin z butelką, żeby zabić jednym rzutem drużynę. Siłą rzeczy musisz grać według "larianizmów" - wtedy starcia są banalne, bo sam system jest mocno uproszczony. W dodatku większość rzeczy (zaklęć, umiejętności) to czysta kalka z serii DOS lub takie dopasowanie zasad D&D, żeby pasowały pod rozwiązania z DOS.

Jedna rzecz mi utkwiła akurat z DOS2 - rozwijałem postac jako maga, musiałem wbijać poziomy, uczyć się zaklęć, etc. aż poznałem zaklęcie z geomancji, jakieś rzucanie głazem magmy lub podobne. Wylazłem na plazę, walczyłém z krokodylem... KTÓRY RZUCIŁ WŁAŚNIE TO ZAKLĘCIE NA KTÓRE MUSIAŁEM POŚWIĘCIĆ POZIOMY i nauczyć się go z księgi. Ręce mi opadły. Absolutnie wszystko u Larianów jest zaklęciem.

post wyedytowany przez Kasrkin 2026-08-04 12:14:48
04.08.2026 12:52
Diabeł z Caroc
5.7
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Kasrkin Wylazłem na plazę, walczyłém z krokodylem... KTÓRY RZUCIŁ WŁAŚNIE TO ZAKLĘCIE NA KTÓRE MUSIAŁEM POŚWIĘCIĆ POZIOMY i nauczyć się go z księgi.

Przypomniałeś mi teleportujące się krokodyle na plaży 😂 Świat z Divinity to jest de facto bezklasowy - krokodyl może być magiem ziemi, a kto wie czy nie i paladynem. Wszystkie postacie i moby korzystają z jednej puli umiejętności, z której i my czerpiemy. No takiego lenistwa projektowego i braku selekcji nie ma chyba żaden inny RPG.

04.08.2026 14:04
Kasrkin
5.8
1
odpowiedz
Kasrkin
21
Generał

Diabeł z Caroc Wszystkie postacie i moby korzystają z jednej puli umiejętności,

Nawet nie tyle umiejętności, co zaklęć. Tam wszystko co powinny byc skillem jest zaklęciem - zobacz na "umiejętności" wojownika/fizyczne w DOS/DOS2. "Skill" wojownika z wielką pięścią z nieba wbijającą przeciwnika w ziemię... tia...

04.08.2026 14:28
Diabeł z Caroc
5.9
1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Kasrkin Za to w tej dyskusji wymieniono więcej merytorycznych wad gier Larian Studios, niż we wszystkich polskich recenzjach. W recenzji D:OS 2 na GOL'u pióra P. Huberta Sosnowskiego wymieniono dwie wady: brak polskiego (już jest) i że przytłoczy początkujących. A my tu przecież wymieniamy rzeczy dość oczywiste i esencjonalne...

04.08.2026 14:50
USSCheyenne
5.10
1
odpowiedz
USSCheyenne
3
Centurion
MAX

Diabeł z Caroc Kasrkin Nie przez przypadek BG3 stał się takim hitem, w dużej mierze u graczy, którzy nigdy wcześniej albo co najmniej bardzo mało grało w cRPG. Gra jest bardzo casualowa, w 100% nastawiona na fun i niczym nieskrępowaną zabawę, sandbox, rób niemal co i jak chcesz, bez praktycznie żadnych narzuconych ograniczeń czy barier. Dla nas to wada, dla innych zaleta. Ja nie twierdzę, że to słaba gra, po prostu mi ich pomysły i mechaniki w ogóle nie leżą. Do ich gier trzeba mieć zupełnie inne podejście i nastawienie niż jak do bardziej klasycznego erpega i pewnie wtedy można się dobrze bawić.

03.08.2026 11:06
Iselor
6
2
odpowiedz
16 odpowiedzi
Iselor
52
Senator
MAX

Najlepsze cRPG ostatnich lat to Pathfinder Wrath of Righteous.

Co do gier Lariana to śliski temat, bo mam czasem wrażenie że stare Divine Divinity jest lepsze niż BG 3.

post wyedytowany przez Iselor 2026-08-03 12:01:48
03.08.2026 11:48
6.1
1
odpowiedz
Gosen
182
Generał

Iselor A Pathfindery trzeba grać z instrukcją wyjaśniającą zawiłości mechanik czy do ogarnięcia, bo słyszałem że skomplikowane? (W starych Baldurach też musiałem sporo doczytać bo nie miałem pojęcia o DnD, dla mnie nawet 2k1+1 było niejasne czy negatywne KP, więc wszystko od zera).

Jak fabuła, dialogi, ilość potencjalnych towarzyszy i ich oryginalność, czy relacje między nimi też po moralności mogą się buntować jak w BG? I w końcu czy polska wersja jest dobra (bo chyba nieoficjalna) czy lepiej się na angielskim przemęczyć?

03.08.2026 11:54
elathir
6.2
1
odpowiedz
elathir
127
Czymże jest nuda?
PLUS

Iselor O ile WotR jest świetny to kingmaker był dla mnie strasznym rozczarowaniem. Gra od połowy była niewiarygodnie nudna. Jednak BG3 dla mnie bije go na głowę.

03.08.2026 12:06
Iselor
6.3
1
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

Gosen Polska nieoficjalna wersja jest świetna.
Towarzysze? W mojej opinii najlepsi w cRPG. Nawet najgorzej napisani jak Sosiel czy Greybor są lepiej napisani od większości z BG 3. A Arushalae, Camellia, Ember, Regill, Daeran to jest klasa światowa, mistrzostwo. Romans z Wenduag najlepszy w cRPG.

Natomiast gra JEST trudna. Mechanika to jest wg mnie D&D 3,5 do potęgi. Ilość klas, ras, atutów, umiejętności może przyprawić o ból głowy ale ja lubię Excel w tworzeniu postaci i gdy jedną postać tworzę godzinę. Do tego dochodzą klasy mityczne które zmieniają fabułę i sposób rozgrywki diametralnie (granie tricksterem, granie aniołem, granie liszem i granie chodzącym rojem to są zupełnie inne style a tych klas mitycznych jest więcej).

Na szczęście walkę można przełączać między turami a real time ale część walk potrafi mega dopiec.

post wyedytowany przez Iselor 2026-08-03 16:21:54
03.08.2026 12:15
6.4
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Iselor Natomiast gra JEST trudna
Jak bardzo? :P

03.08.2026 12:29
Iselor
6.5
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

boy3 Na normalnym bardzo, w porównaniu do innych cRPG. Na szczęście zmiana poziomu trudności ratuje skórę.

Po prostu w BG 3 możesz stworzyć gównianą postać i przejść grę. Tutaj gra nie pozwala za bardzo na stworzenie złej postaci w sensie rozwoju. A na poziomach trudności wyższych niż Standardowy/Normalny każda postać w drużynie musi być tzw. igła, bezbłędna. Błędów nie wybacza.

03.08.2026 12:31
6.6
odpowiedz
Arturo1973
91
Konsul

elathir Ja z kolei uważam, że Kingmaker ma właśnie w dalszej części znakomitą fabułę. Najpierw jest dość sztampowo - pozbycie się Stag Lorda, odparcie ataku trolli, a dopiero od questa zatytułowanego Season of Bloom gra nabiera rozpędu. Przy czym trzeba dobrze wiedzieć, co robić, np. badać poszczególne klątwy, aby prawidłowo zrozumieć finał, czyli dostać się do Lantern Kinga.

03.08.2026 12:33
6.7
odpowiedz
Arturo1973
91
Konsul

Iselor Co do towarzyszy - pełna zgoda, przy czym w Kingmakerze towarzysze byli również świetni, z pokręconymi historiami, np. Tristan, Jaethal. Opowieści Linzi też miały swój urok.

03.08.2026 14:08
6.8
odpowiedz
Gosen
182
Generał

Iselor Jak skończę inną grę, bo nie lubię grać w kilka na raz, szczególnie gdy to rpg, to chętnie spróbuję. Trochę się zawsze bałem tego Pathfindera, ale BG2 też było cholernie trudne (swego czasu, głównie te dodatkowe questy z wampirami czy smokami). Fajnie, że można spokojnie w turach grać zamiast chaotycznie w real time. Cenię dobrze napisanych towarzyszy z jajem. Pewno będzie brakowało mi polskiego dubbingu, który jeszcze bardziej wciągał w wypadku Baldurów, ale trudno. Pillarsy bez dubbingu grałem, chociaż nie skończyłem ostatecznie, ale i tak mi się podobały, Divinity 2 mi weszło i skończyłem (tam szczególnie szkielet i opętana mi się przypominają, ale reszty już nie pamiętam, bo Red Princa nie brałem, znaczy w kolejnych podejściach, które szybko się skończyły). I tak nic nie przebije Tormentowych towarzyszy, potem Kotor, Mass Effect, Baldury 1-2, reszty gier już nie pamiętam. Jeśli Pathfindery mają coś na tym poziomie lub lepiej to mi wystarczy.

03.08.2026 15:31
Diabeł z Caroc
6.9
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

boy3 Ktoś z Owlcat Games napisał na TT, żeby w kluczowych momentach zmieniać poziom na easy, bo przesadzili

03.08.2026 15:34
6.10
1
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Diabeł z Caroc No to nieźle :D No to chyba moje pierwsze przejście będzie na easy, dobrze że jest to forum 😊

post wyedytowany przez boy3 2026-08-03 15:35:24
03.08.2026 15:52
Iselor
6.11
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

boy3 Zacznij od Normalnego. Później ci pokażę jaki ja mam sensowny build, jak wrócę do domu.

03.08.2026 15:56
6.12
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

Iselor Na razie nie planuje grać w niego, bo mam za słaby komp ;d Ale jak będę grać to dam znać

03.08.2026 18:48
arianrod
6.13
odpowiedz
arianrod
88
Generał

Kurde, aż sobie przypomniałem o Pathfinderach. Takie dobre gry, a jakoś ani jednej ani drugiej z jakichś powodów nie skończyłem (szczególnie WotR szkoda).
A jeszcze ciągle też kusi sprawdzić jak Owlcat poradził sobie z Warhammerem w Rogue Trader.

04.08.2026 15:07
Blagra
6.14
1
odpowiedz
Blagra
39
Chorąży

Gosen nie trzeba. Ja miałem większe trudności z Baldur's Gate 3 na domyślnym poziomie trudności niż z Pathfinder: Wrath of the Righteous na domyślnym, choć nie rozumiem wszystkich zawiłości.
Jak fabuła i dialogi? Raczej panuje opinia, że Pathfinder: Wrath of the Righteous wypada pod tym względem lepiej niż Baldur's Gate 3. Jeśli chodzi o liczbę i oryginalność towarzyszy, to Pathfinder po prostu wygrywa. Towarzysze mogą buntować się, dodatkowo romanse są uzależnione od płci protagonisty. Sam protagonista jest lepiej wpleciony w fabułę gry, naprawdę czuć, że jest się jakimś bohaterem historii.
Co do fanowskiego spolszczenie, to jest na zajebistym poziomie, chyba tylko raz zobaczyłem literówkę w dialogu.

04.08.2026 17:45
6.15
odpowiedz
Gosen
182
Generał

benVrzeka Super, i jeszcze patrzę na cenę i oczom nie wierzę że to w chipsach rozdają.

05.08.2026 09:17
elathir
6.16
odpowiedz
elathir
127
Czymże jest nuda?
PLUS

Arturo1973 tylko mi nie o fabułę chodzi a o dłużyzny. Po prostu gra przestała mi sprawiać w pewnym momencie jakąkolwiek frajdę, jest za długa, jakby to nie brzmiało. Gdyby z niej wywalić 1/4 do 1/3 treści, która okazuje się zbędna to byłaby to świetna gra ale odnosiłem wrażenie, ze dodają go dla dodawania. Bo dla mnie RPG wcale nie musi być mega długie.

Oczywiście nie jest aż tak źle jak w inkwizycji, ale chyba nawet gorzej niż w DOS:2, które też było mega przeciągnięte.

W WotR też jest ten problem ale znacznie mniejszy, w Rouge Trader jest pod tym względem jeszcze lepiej, więc widać, że Owlcat się uczy na błędach i to jest super.

nie trzeba. Ja miałem większe trudności z Baldur's Gate 3 na domyślnym poziomie trudności niż z Pathfinder: Wrath of the Righteous na domyślnym, choć nie rozumiem wszystkich zawiłości.

Bo poziom trudności w obu grach działa inaczej. W WotR trudność polega głównie na odpowiednim metagamingu, im wyższy poziom trudności tym bardziej trzeba rozwijać postacie zgodnie z aktualną metą a odstępstwa i chęć indywidualnego podejścia są karane, natomiast w BG3 trudność polega na rozgryzieniu optymalnego wykorzystania zasobów (możliwości drużyny, przedmioty, otoczenie, taktyka) w ramach danego starcia. W P:WotR oczywiście w trakcie starć tez trzeba myśleć, ale to nie ta skala, jak bG3 20% to rozwój postaci a 80% taktyka w starciu (choć za pomocą metagamingu można to odwrócić, ot gra daje dwie opcje) tak w P:WotR 80% to rozwój postaci a 20% taktyka w starciu. Temu osobiście wolę BG3, bliżej mu w tym podejściu do TTRPG, choć P:WotR jest dalej świetną grą, to czołówka cRPG choć u mnie poza podium.

post wyedytowany przez elathir 2026-08-05 09:30:25
03.08.2026 11:10
Amadeoosh
7
6
odpowiedz
Amadeoosh
25
Generał
MAX

Niesamowita gra, kupiłem właściwie od niechcenia ("kolejny Baldur's Gate, to wypada sprawdzić") i przez kolejne 2 tygodnie chodziłem niewyspany przez zarywane nocki.

Z tej gry po prostu kipi miłość do gatunku, ilość interakcji, smaczków, otwartość (questy można często skończyć na wiele 'organicznych' sposobów, bez trzymania za rękę) powala. Fakt że do dziś widzi się opinie "kurde, mam przegrane 400h i nie miałem pojęcia że tak się da" mówi sam za siebie.

Do tego przepiękny świat, muzyka i VA na najwyższym poziomie.

Dla mnie chyba gra dekady, mimo mocnej konkurencji ze strony Elden Ring i KC:D2.

post wyedytowany przez Amadeoosh 2026-08-03 11:12:07
03.08.2026 11:15
Wrzesień
8
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Wrzesień
84
Idiot Doom Spiral

Krok wstecz w stosunku do wspaniałego D:OS2, ale mimo wszystko warto zagrać. Pewnie sam kiedyś się zmotywuje na tyle, żeby ją ukończyć, bo odechciało mi się niemalże przed samym finałem.

03.08.2026 17:06
NOWAHUTANACZASIE
8.1
odpowiedz
NOWAHUTANACZASIE
30
Generał

Wrzesień wstecz? A to ciekawe, pod jakim względem? Pomimo innego uniwersum BG3 to jest DOS 3, tylko na sterydach.
Z czystym sumieniem można tak powiedzieć😁

03.08.2026 20:24
Terefere85
8.2
odpowiedz
Terefere85
69
Konsul

NOWAHUTANACZASIE Niby jak tak rozpiszesz to na papierze, to BG3 pod każdym względem jest lepszą grą... nawet gra mi się w nią lepiej... a jednak D:OS2 przeszedłem z zapartym tchem od A do Z bez żadnej przerwy i zmęczenia materiału i do dziś wspominam ją genialnie... a BG3 trochę męczę ostatni akt - niby wszystko jest super... ale nie potrafię tego inaczej określić jak "trochę mnie już zmęczyło".
No i realnie, to walki w D:OS2 sprawiały mi więcej frajdy, mimo, iż to Baldurs Gate ma szerszy arsenał czarów i umiejętności.

03.08.2026 21:42
NOWAHUTANACZASIE
8.3
odpowiedz
NOWAHUTANACZASIE
30
Generał

Terefere85 ''BG3 pod każdym względem jest lepszą grą. '' no to się zgadza, progres został poczyniony na każdej właściwie płaszczyźnie w stosunku do DoS 2.

Ja BG3 zostawiłem na drugim akcie aby odpocząć. I tak minęło już 3 lata, wiec pewnie fajnie będzie kiedyś wrócić, bo te walki jednak są długie i to później zaczyna męczyć bo się robi właściwie to samo all the time

03.08.2026 23:04
Terefere85
8.4
odpowiedz
Terefere85
69
Konsul

NOWAHUTANACZASIE Z walkami to powiedziałbym, że w Divinity były one bardziej "wyreżyserowane" i często mocno różniły się od siebie. Sporo z nich było zaprojektowanych trochę jak "mini zagadki" do rozwiązania - wymagały wyjścia poza utarte schematy bo inaczej dostawało się w tyłek. Do tego wykorzystanie elementów otoczenia czy żywiołów było czasami po prostu niezbędne.
W Baldurze takich walk prawie nie ma i przez to mimo bardziej zaawansowanych czarów, umiejętności czy samych możliwości przejścia danej potyczni... gra jest nudniejsza, bo zwyczajnie tak jak piszesz - wystarczy powtarzać szablon i na 99% będzie dobrze.

03.08.2026 11:41
9
odpowiedz
Zmutowany_Smok
3
Legionista

Próbowałem, divinity 1 i 2 wciągło mnie mocno ale od baldura się odbiłem

03.08.2026 12:01
10
odpowiedz
Pabloninho
35
Pretorianin

Nie grałem w żadną część Baldur ani dos, jednak ten mod kamera zza pleców bohatera to super rzecz. Dla kogoś kto lubi gry RPG 3d to wow! Jakbym miał grać to bez modu czy odrazu z tym modem? Ogólnie gram w gry tylko raz i następna.

03.08.2026 12:41
Loon
11
1
odpowiedz
Loon
146
mohenjodaro

Mnie sie juz prawie udalo skonczyc pierwszy akt!

03.08.2026 13:40
SIR.Kamilson
12
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
SIR.Kamilson
2
Centurion

4 przejścia i 385h jedna z lepszych gier ostatnich lat, po raz ostatni tyle godzin spędziłem w W3+ dodatki.

03.08.2026 15:44
12.1
odpowiedz
Halabarda Geralta
35
Generał

SIR.Kamilson

To mi więcej zajęło jedno przejście.

03.08.2026 23:27
12.2
odpowiedz
Cyberfan
68
Konsul

Halabarda Geralta To nie jest powód do chwalenia się.

05.08.2026 09:39
12.3
odpowiedz
Halabarda Geralta
35
Generał

Cyberfan

Tell me why?

03.08.2026 18:19
13
2
odpowiedz
Cmb14
5
Legionista

Skończyłem DOS1, BG3, teraz ogrywam DOS2, uwielbiam gry Lariana!

03.08.2026 18:38
Maximvs_Han
14
odpowiedz
Maximvs_Han
70
Rotmistrz

Aby być wielce prawilnym w niekończącym się powielaniu tego samego spamu zakładam, że jutro autor opublikuje artykuł "Mijają dokładnie 3 lata i jeden dzień...".

03.08.2026 18:51
guitarzero
15
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
guitarzero
34
Konsul

Ja mam z Baldurem Trzecim taki problem że świetnie bawiłem się przez 100h aż do dotarcia do tytułowych Wrót, i tam zrobiłem sobie chwilę odpoczynku od gry, i trwa ona już z półtora roku. Próbowałem w międzyczasie wracać, ale ciężko było wgryźć się znowu w mechaniki i multum wątków, a jak zobaczyłem dodatkowo ten arcykosmiczny bajzel w ekwipunkach postaci i w kołach umiejętności, to po prostu kapitulowałem. Boli mnie ten Baldur do dziś :/

post wyedytowany przez guitarzero 2026-08-03 18:52:43
03.08.2026 20:29
Terefere85
15.1
odpowiedz
Terefere85
69
Konsul

guitarzero Powiem szczerze, że mam podobnie. Pierwszy akt super, drugi genialnie (zwłaszcza sama końcówka")... a trzeci zwyczajnie mnie męczy. Zrobiłem już miesiąc przerwy i niby próbuję grać dalej, ale dosłownie godzina i jakoś mi się zwyczajnie odechciewa.
Niby dzieje się więcej, niby masa zależności i poplątanych ze sobą questów... sporo ciekawych postaci, ale "to coś" jakby zniknęło w tym akcie i to nawet nie na jego początku (przedmieścia) tylko po wejściu do tytułowego miasta.
Nie spojlerując, ale do końca aktu drugiego wydawało się, że antagonista jest jaki jest... a potem się to rozmyło i rozmemłało - niby dalej trzyma się to kupy i jest dobrze, ale jakoś siadło to napięcie i motywacja i ogólny "strach" przed tym co może nas spotkać.

03.08.2026 23:18
Silas1415
15.2
1
odpowiedz
Silas1415
34
Konsul

Ogólnie nie narzekam za bardzo na sam 3 akt, bo tam sporo wątków (głównie kończących questy towarzyszy) i lokacji mi się podobało, ale no jednak - w skali mnie też ten akt trochę męczył, finalnie jest tam chyba najwięcej kontentu, a już jednak to ten etap gry, gdzie formuła zaczyna się powoli przejadać. Nadal nie przeszkodziło mi to w skończeniu, a na ogół często mam z tym problem, ale no - jestem przeciwnikiem opinii niektórych graczy z GOLa, którzy narzekali, że Larian zrezygnował z górnego miasta i wyciął część, którą już zrobili, no chyba, że że ta lokacja jakoś mocno by się wyróżniała i miała własną tożsamość, ale na pewno nie chciałbym przedłużenia Wrót Baldura.

04.08.2026 06:55
guitarzero
15.3
1
odpowiedz
guitarzero
34
Konsul

Terefere85 No właśnie te Wrota Baldura chyba tak działają - z jednej strony dają wytchnienie od niedawnych wydarzeń, można się trochę rozluźnić, zająć przyziemnymi sprawami ale z drugiej strony rozmywają napięcie i jak widać po nas - chęć do dalszej gry. Niebezpieczne miasto ;)

03.08.2026 19:28
16
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
SabiSabi
10
Legionista

Dla mnie, dla odmiany, jest absolutnym nieporozumieniem, że w grze opartej na D&D - z taką ilością kombinacji klas i drużyn - nie ma możliwości tworzenia pełnej drużyny, tylko główna postać i konieczność grania z gotowymi, innymi postaciami. Już we wspomnianym Pathfinderze była możliwość grania w całości własnymi postaciami - co prawda mocno utrudniona, bo droga i w pierwszej części w dodatku taka drużyna była zawsze "w plecy" jeden poziom postaci ale jednak się dało.

03.08.2026 19:54
Angemona
16.1
2
odpowiedz
Angemona
102
Generał

SabiSabi największym walorem wszystkich Baldurów są towarzysze i interakcje z nimi. Bez nich gra traci cały swój sens. W Pathfinderze możesz mieć drużynę zombich lub grać plagą, bo to żywcem przeniesiona kampania papierowego RPG, jednak Baldury zawsze drużyną stały.

03.08.2026 23:01
Silas1415
16.2
odpowiedz
Silas1415
34
Konsul

SabiSabi A granie z najemnikami Ci odpowiada? Bo z tego co czytam (na wiki FextraLife), to można ich w pełni zmieniać poza samą rasą, więc jest tu jakieś ograniczenie, że nie można mieć dajmy na to samych elfów czy ludzi.

03.08.2026 23:22
Iselor
16.3
1
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

SabiSabi A ja powiem tak. W takim Icewind Dale czy Świątyni Pierwotnego Zła tworzymy własną drużynę i to jest piękne i ma to sens.
Chcę zauważyć że już w Baldurze (a na pewno w wersji EE jest to możliwe od razu) można tworzyć własną drużynę. Niektórzy lubią taką grę. Chyba zaczęły to Pillarsy które sensownie dały możliwość dołączenia towarzyszy fabularnych jak i stworzonych przez gracza w karczmie. To samo Pathfinder. To jest rewelacyjne rozwiązanie. I Pillarsy i Pathfindera dobrze jest za pierwszym razem skończyć z towarzyszami fabularnymi a potem jak ktoś ma ochotę potestować różne warianty swojej drużyny. Sam tak grałem a czasem po prostu robiłem tak że dołączałem przy kolejnych rozgrywkach nowych, nieznanych towarzyszy fabularnych + jednego najemnika z karczmy który był mi potrzebny czy to do walki czy to do jakiejś formy własnej immersji.
Natomiast w trzecim Baldurze podobno można mieć własną drużynę ale ten system jest tak zepsuty i uproszczony że... No i widać że twórcy dali te opcje na siłę a nacisk położyli na fabularnych... Tak jakby wszyscy towarzysze w BG 3 byli świetnie napisani, ech....

03.08.2026 20:08
17
1
odpowiedz
NekoRei
7
Pretorianin

Mi jakoś divinity original sin 2 bardziej podeszło. Grając, wkurwiałem się trochę na system podziału na armor i magiczną tarczę, ale teraz myślę, że lepszy i tak był ten system walki niż w baldurs gate 3. W bg3 mam ten problem, że ciągle czuje, że moje postacie nic nie robią. Jakiejś takiej satysfakcji nie mam przez to. Nawet jak wygram w dobrym stylu, sprawnie walkę to mam takie uczucie, że mały dmg robię i wolno to leci. Może coś źle robiłem. W divinity original sin 2 też jakieś takie kombo różnych umiejętności lepiej działało i super synergie czułem między postaciami, że się uzupełniały lepiej. W bg3 miałem wrażenie jakby każdy sobie coś tam osobo robił, ale mówię może ja nie zrozumiałem systemu. Jestem ciakwy czy ktoś też tak miał.

03.08.2026 20:52
Aen
18
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Aen
261
Anesthetize

Jako fan starych Baldurów byłem grą zachwycony jak grałem po raz pierwszy. Ale z każdym rozdziałem gra zaczynała mnie męczyć - Rozciągnięte niczym gumimajty levele, a w każdym nasrane milion przedmiotów, od regału z książkami po wspomniane gumimajty, dodatkowo totalnie nieczytelna (dla mnie przynajmniej) mapa i generalnie natłok wszystkiego spowodował, że odpuściłem grę po dotarciu do Wrót Baldura. Teraz, po roku chyba czasu, próbowałem wrócić i dokończyć - No nie potrafię się wciągnąć na nowo, dostrzegam tylko ten wielki misz-masz i pierdolnik na ekranie i nie chce mi się. Spróbowałem nową postacią - Odpadłem po dwóch godzinach, jak sobie przypomniałem te miliardy dupereli i tysiące zakamarków, z mapą wirującą wokół własnej osi.
Chyba nigdy jej nie ukończę. A, co śmieszne, tydzień temu zainstalowałem po raz któryś Icewind Dale, i wciągnęło mnie dużo bardziej niż powrót do BG3 - widocznie dla mnie nadmiar szczegółów szkodzi erpegom. Chyba lepiej na chwilę obecną wspominam DOS2 z gier typu Larian-RPG.

post wyedytowany przez Aen 2026-08-03 20:55:29
04.08.2026 07:04
guitarzero
18.1
1
odpowiedz
guitarzero
34
Konsul

Aen Więc jest już nas kilkoro, dla których ziemia obiecana Wrót Baldura okazała się grobem ku dalszej przygodzie. Z innych narzekań też dołączę się do mapy i eksploracji, która nie daje poczucia uczestniczenia w prawdziwym świecie i przygodzie - czuć tą korytarzowość i modułowość, teatralność wręcz, wzmaganą jeszcze przez te rekwizyty, które na tony trzeba wyciągać z szafek, komód i reszty wyposażenia z Ikei. Trochę to wszystko symulacja przygody w settingu niż ona sama w sobie.

post wyedytowany przez guitarzero 2026-08-04 10:41:16
04.08.2026 07:45
Iselor
18.2
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

Aen Ja skończyłem raz i powtarzam sobie ze wrócę do niego ale nie mogę się zmusić xd Znaczy odpaliłem ostatnio ale wyłączyłem po pół godzinie gry xd

04.08.2026 21:02
Aen
18.3
odpowiedz
Aen
261
Anesthetize

guitarzero O to, to. Miałem poczucie jakbym uczestniczył w czymś co bardzo chce być przygodą, a jest trochę bardziej banglaniem pękiem kluczy, jak przed dzieckiem by odwrócić od czegoś jego uwagę.

03.08.2026 22:16
19
4
odpowiedz
8 odpowiedzi
Fitnesiak&Gamer
25
Konsul

pograłem 10h i odpusciłem, ta gra powinna stać soczysta fabułą i postaciami, a jest do bólu oklepana, dla mnie to jest single player mmo.

03.08.2026 23:58
19.1
odpowiedz
Cmb14
5
Legionista

Ta gra stoi soczystą fabułą i soczyście napisanymi postaciami, tylko trzeba jej poświęcić trochę więcej czasu niż 10h, aby wątki sie rozwinęły i zawiązały, BG3 to bardzo powolny tytuł. To tak jak ocenianie książki po pierwszych trzydziestu stronach. Może fabularnie nie jest to jakieś odkrycie, ale grze nie można zarzucić płytkości fabuły, płytkości relacji pomiędzy postaciami.

04.08.2026 03:00
19.2
1
odpowiedz
Fitnesiak&Gamer
25
Konsul

Cmb14 Sprawdzilem teraz ps app - mam 54h, dalej za malo?

04.08.2026 07:41
Iselor
19.3
2
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

Cmb14 Gra z soczystą fabułą pozwala sprawia że pamiętam głównego antagonistę. A ja nie mam pojęcia jak się nazywa główny zły w BG 3 xd Za to Irenicusa pamiętam. Każdy pamięta Sarevoka. Ba, pamiętam Isaira i Madae czy smoczyce Icasaracht...
Pomijam że sam początek jest mocno zerżnięty z Divinity Original Sin II.
BG 3 stoi wieloma rzeczami ale nie soczystą fabułą.

04.08.2026 13:37
19.4
2
odpowiedz
Cmb14
5
Legionista

Iselor Nie wiem, dla mnie

spoiler start

wprowadzenie trzech antagonistów (Ketheric, Gortash i Orin), którzy są ściśle związani z bóstwami + jeden główny, działający w cieniu i siatka zadań z nimi związanych, które łączą się w jedno główne zadanie

spoiler stop

, jest jednak dużą zawartością fabularną. Pomijam fakt,

spoiler start

że mamy w BG3 również Sarevoka

spoiler stop

. Próbuję obiektywnie ocenić ilość jakościowej fabuły jaką dostarczono nam w BG3, nazywanie tę grę płytką, grą MMO, jest moim zdaniem krzywdzące dla tego tytułu.

post wyedytowany przez Cmb14 2026-08-04 13:42:26
04.08.2026 14:27
Iselor
19.5
odpowiedz
Iselor
52
Senator
MAX

Cmb14 Nie no, ja to rozumiem, BG 3 ma pewnie elementy fabularne świetne ale wymieniasz trzech antagonistów a ja nie pamiętam imienia ani nawet za bardzo wyglądu żadnego nich. To nie świadczy dobrze.

04.08.2026 14:46
Kasrkin
19.6
odpowiedz
Kasrkin
21
Generał

Iselor Isaira i Madae czy smoczyce Icasaracht

To są jedni z lepiej napisanych antagonistów w cRPG. Gdzieś od połowy IWD2 zaczynałem mieć dziwne uczucie, że to oni a nie Dziesięć Miast mogło mieć rację w tym sporze. Podobnie z Icasaracht. Jedynym bezwględnie złym antagonistą z całej serii IWD był Belhifet, bo nawet Yxunomei nie była tak jednoznacznie zła.

W BG3 antagoniści są dużo prościej napisani.

06.08.2026 10:43
elathir
19.7
odpowiedz
elathir
127
Czymże jest nuda?
PLUS

Kasrkin To są jedni z lepiej napisanych antagonistów w cRPG. Gdzieś od połowy IWD2 zaczynałem mieć dziwne uczucie, że to oni a nie Dziesięć Miast mogło mieć rację w tym sporze. - czy byli pokrzywdzeni? Tak. Ale ich reakcja zdecydowanie była przesadzona, to jacy byli było efektem prześladowań, też poniekąd byli ofiarami ale mieli okazję by konflikt zakończyć a nie ciągle go eskalować.

Ale napisani byli dobrze, bo wypadali bardzo wiarygodnie dzięki temu, bo historia zna dużo podobnych przykładów.

06.08.2026 10:53
kalevatar
19.8
1
odpowiedz
kalevatar
57
Konsul

GRYOnline.plRedakcja

Iselor Bo wiadomo, że największym villainem w BG3 jest Wulbren Bongle!
BG3 ma bardzo fajnych pomniejszych złych, takich jak Cazador czy Raphael. Pewnie fakt, że z wieloma z nich możesz na jakimś etapie współpracować, sprawia, że nie są zawsze tak bezwarunkowo antagonistyczni jak Irenicus czy Sarevok.

(Choć akurat obecność niektórych powracających bohaterów z BG1 i BG2 działa na szkodę trójki, bo ich character arc dość mocno rozjeżdża się z tym, co widzieliśmy w poprzednich grach

spoiler start

to nie moja Viconia

spoiler stop

.

03.08.2026 22:59
WolfDale
20
odpowiedz
WolfDale
110
~sv_cheats 1

Dla mnie rekordowa to taka, gdzie jest 70-90% obniżki od bazowej ceny. A nie jakieś tam standardowe 30%...

04.08.2026 12:06
Silvaren
21
odpowiedz
Silvaren
14
Konsul

Szkoda, że BG3 nie wyjdzie nigdy na Switcha 2.

04.08.2026 14:55
Blagra
22
2
odpowiedz
Blagra
39
Chorąży

Najbardziej przehajpowana gra dekady, Pathfinder Wrath of the Righteous jest o wiele lepszym cRPGiem.

post wyedytowany przez Blagra 2026-08-04 15:10:02
05.08.2026 09:44
elathir
23
odpowiedz
3 odpowiedzi
elathir
127
Czymże jest nuda?
PLUS

No dla mnie gra fenomenalne i jedna z najlepszych w jakie grałem.

Czy to gra z najlepszą fabułą? No nie, jest ok, na tyle dobra by na nią nie narzekać, ale na tyle ułomna by jej nie chwalić za bardzo.
Czy ma najlepsze postacie? Czy najlepsze to chyba dalej wygrywa torment, ale wiele jest absolutnie świetnych, choć kilka irytuje.

Ale ta gra ma coś wyjątkowego, co jako osoba grająca w młodości w TTRPG doceniam niesamowicie: wolność. Ta gra naprawdę pozwala na kreatywne podejście najbliższe grze przy stole z do tej pory wydanych gier cRPG, nagradza kreatywność, daje olbrzymią paletę możliwości spośród których możemy wybierać, co więcej wiele rozwiązań jest organicznych, to nie standardowe nowe opcje dialogowe dostępne dlatego, że mamy umiejętność X na poziomie Y, a naprawdę otwarte metody rozwiązywania problemów, które trzeba odkryć.

Temu ta gra tak mnie wciągnęła i temu wciągnęła tak wiele osób. Wiele osób przytacza tutaj P:WotR, świetny cRPG, ale clue zabawy w nim poza historią polega na metagamingu, co jest fajne, ale bawi pewien procent graczy w zdecydowanej mniejszości. W BG3 też można się bawić w metagaming (choć w P:WotR daje on więcej frajdy) ale nie trzeba bo można podejść do niej na inne sposoby.

Przy tej grze poczułem się najbliżej tego jak czułem się przy stole, ba w co-opie to wrażenie jest jeszcze silniejsze.

Czy gra ma wady? Jasne, każda je ma, ale to bez znaczenia. W ostatnie 10 latach wyszły tylko dwie gry, przy których bawiłem się jak za dzieciaka, a BG3 to jedna z nich. Takich, w których bawiłem się dobrze były oczywiście więcej, ale tylko dwie śniły mi się po nocach i czułem się grając w nie jak jako nastolatek pierwszy raz ogrywający Tormenta, BG2, Age of Empires, Red Alerta, Cywilizację itd.

05.08.2026 09:49
23.1
1
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

elathir Wiedźmina 2 też da się przejść w dwóch różnych wariantach, co nie znaczy że to takie dobre

Takie zabawy z kreatywnym przejściem gry, to chyba tylko dla zatwardziałych graczy którzy grali w stołowe gry, którzy przechodzą grę od razu po kilka razy, chciałbym aby larian skupił się na fabule i zadaniach, bo w ich grach to szczególnie leży

05.08.2026 11:26
elathir
23.2
odpowiedz
elathir
127
Czymże jest nuda?
PLUS

boy3 no nie, w wypadku Weśka 2 pojawia się kilka kluczowych decyzji w dialogach znacznie zmieniających historie ale to tyle, organicznych decyzji wynikających z gameplayu czystego to tam nie ma.

chciałbym aby larian skupił się na fabule i zadaniach
Pytanie, czy grałeś w BG3? Bo odnoszę wrażenie, że nie, bo zadania są tan naprawdę fajne, dużo lepiej niż w DOS 1 i 2. A co do fabuły, to jest ok. Nie jest wybitna, ale potrafi wciągnąć, ot ma trochę luk jak się głębiej zastanowić w motywacjach części postaci, ale nie sprawia, że pozostałe zalety gry nikną. A gry to jednak głównie gamaplay, historia ma nie odstraszać.

Takie zabawy z kreatywnym przejściem gry, to chyba tylko dla zatwardziałych graczy którzy grali w stołowe gry

Materiały na YT i streamach pokazują, że nie, masa graczy czerpie frajdę z odkrywania tych możliwości, nawet ci co w TTRPG nigdy nie grali. Nie każdy to lubi, zwłaszcza w czasach gdy ludzie preferują gry prowadzące za rękę. BG3 nie jest jakoś szczególnie trudny, ot ma kilka wymagających momentów, ale większość opcji trzeba odkryć samemu a nie dostaje się wszystkiego na tacy, to co gra podaje by być bardziej przystępną to tylko jedna z wielu opcji.

post wyedytowany przez elathir 2026-08-05 11:35:15
05.08.2026 11:35
23.3
odpowiedz
boy3
152
Legend
MAX

elathir Pytanie, czy grałeś w BG3? Bo odnoszę wrażenie, że nie, bo zadania są tan naprawdę fajne, dużo lepiej niż w DOS 1 i 2.
No jeszcze nie grałem (komp za słaby) Może i jest trochę lepiej od D:OS2, nie przeczę, ale i tak nie oczekuje jakiś cudów w tej kwestii po prostu, bo to larian 😜

06.08.2026 12:34
kęsik
📄
24
odpowiedz
kęsik
177
Legend

BG3 to strasznie przehajpowana gra. W zasadzie tylko pierwszy rozdział jest na bardzo dobrym poziomie, potem jest już tylko gorzej aż gra już się zaczyna strasznie dłużyć i nużyć. Drugi rozdział to jest kryminał jeżeli chodzi o design i "wolność" a trzeci to już w większości bezsensowne nudzenie. Postacie czy dialogi bardzo spoko ale sama fabuła dosyć średnia a dodatkowo mechanicznie gra nie daje rady, walka jest strasznie słaba. Z klasycznych cRPGów zarówno Pillars of Eternity II jak i Wasteland 3 są sporo lepszymi pozycjami. Do Disco Elysium jeżeli chodzi o możliwość kreacji swojego bohatera czy swobodę rozgrywki nie ma podjazdu. Jeżeli ktoś szuka czegoś zbliżonego do papierowych RPG to na pewno nie BG3.

post wyedytowany przez kęsik 2026-08-06 13:01:05
Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl