. Najważniejszy był fakt, że nie zajmowała łącza telefonicznego, co dotychczas wiązało się z ograniczonym użytkowaniem sieci oraz wysokimi rachunkami.
Ja posiadałem legendarny modem Sagem F@st 800 - i o ile każdy mógł się dodzwonić na stacjonarny do nas do domu, tak gdy rodzice dzwonili gdzieś i wykręcali numer - zrywało połączenie z Internetem za każdym razem. A czasem nawet gdy ktoś dzwonił do nas - także zrywało, choć rzadziej. Tak więc zawsze był ten dreszczyk emocji, gdy oglądałem mecz na streamie o jakości zgniłego kartofla albo rozgrywałem świetną rundę w Call of Duty 2 w multiplayerze, że w każdej chwili, gdy akurat rodzice postanowią do kogoś zadzwonić, to koniec zabawy będzie ;) I wielokrotnie tak było. Pamiętam jak darłem się i awantury robiłem jako gówniak, że mi rundę zepsuli albo meczu obejrzeć nie mogę, bo muszą akurat dzwonić gdzieś :D A najgorzej było przed świętami - non stop telefony przychodzące i wychodzące. I najgorsze było to, że restart tego modemu trwał z dzisiejszej perspektywy całe wieki.
Cóż, ogólnie ciekawe i fajne to były czasy, sentyment jest i pozostanie, ale za samą technologią nie tęsknię :P
ADSL pozwalalo rownoczesnie dzwonic i korzystac z neta (po polaczeniu przez program). Do gniazdka telefonicznego podlaczali "splitter" i tyle.
JEdna z wiekszych zalet technologii (oprocz oczywiscie wiekszych predkosci niz stare modemowe/SDI i tak dalej).
A teraz niby mamy niższe koszty utrzymania, że przy światłowodach nadal pobierany jest ten sam haracz za utrzymanie łącza co kiedyś
Na takim łączu i tych starych grach były takie lagi, że obecene pokolenie nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Nie tylko internet posysał, ale netcode był mocno do tyłu. Teraz tak naprawdę komputer lokalnie przewiduje ruchy innych graczy i rusza nimi. Gracz którego widzisz biegnie do przodu to komputer zanim pobierze znowu jego pozycje dalej sam nim biegnie w przewidywanym kierunku. Potem co najwyżej robi korekty i to tak, żeby nie rzucało się w oczy. Kiedyś postać znikała w jednym miejscu, a pojawiała się magicznie w drugim :D
Szkoda, wiele lat miałem taki internet jako jedyny możliwy dostępny po kablu aż niedawno dostałem możliwość podłączenia się pod światłowód. Zaczynałem na modemie Thomson SpeedTouch 330 z którym już chyba były problemy pod Windows 7 więc musiałem przejść na sagema który go ogarniał, prędkość to 1mb/s a skończyłem na 10. Mimo niskiej prędkości wspominam dobrze, jak był jeszcze u mnie stacjonarny telefon to działał normalnie z internetem, ping też był dość niski i jak najbardziej akceptowalny w grach online, prędkość też zawsze blisko maksymalnej dostępnej.
Chyba największą wadą był mega niski upload który nie nadawał się w ogóle do przesyłania czegokolwiek, download mimo tylko 10mb/s był dla mnie wystarczający.
Wtedy nawet nie szło pornola ściągnąć, a dzisiaj wszystko idzie ale wszystkiego za dużo i się nudzi.
Kończy się kolejna epoka w technologii internetów, ale może w końcu jest nadzieja na światłowód w firmie gdzie pracuję. Mimo że dookoła inne budynki co mają światłowody, to żaden operator nie chce nam nawet porządnej skrętki pociągnąć. Więc może jak za jakiś czas to wygaszą to może w końcu coś nowego podepną od budynku który stoi od nas tylko dziesięć metrów dalej.