Dukaj kumaty gość, choć faktycznie tworzy literaturę mało na gry się nadającą. No ale prócz Wiedźmina i Niezwyciężonego polska literatura to jest póki co pułapka, przy egranizowaniu której odnosi się spektakularne klęski.
Do tego dochodzą jeszcze Slavicpunk, Sancticide i Devil's Hunt - porażki srogie...
Takie gta5 nie mogłem ukończyć przez 5 lat...
To, że coś nie staje się popularne nie znaczy, że jest badziewem.
Zerknąłem na wymienione przez Ciebie tytuły i wciąż uważam, że teza, iz polska literatura jest pułapką dla potencjalnych egranizacji jest po prostu krzywdząca, bo te tytuły wyglądają jak gry z kosza i ich jakość,a raczej jej brak, nie ma nic wspólnego z jakością materiału źródłowego.
Gamedec ma ~1700 recek, wiec troche wiecej niz "nieco ponad" 1k. I 80/100 laczna ocene.
Gra jest bardzo fajna.
Ektrapolujac z liczby recenzji pewnie zeszlo ze 100k kopii. Moze nawet ze 150k. (przyjmujac WYSOKA liczbe 10% graczy zostawiajacych recenzje na Steam, czesto jest to blizej 5%).
Biorac pod uwage niski budzet, to ze gra dostalatone updateow i potem Definitive Edition to WATPIE szczerze ze byla failem.
A jest bardzo fajna.
Każdym, wyjdź na ulicę i spytaj prawilnych chłopaków, czy Gamedec jest dobry, to ci każą spierdalać.
Nie, na pewno nie, ile Warhammer czy to zwykły czy 40K ma frakcji, światów i lat wojen, no to bez żartów.
Nie wiem, czy to jakaś zbiorowa psychoza, ale jak ktoś musiał te fedexy robić w farmowej mapie, jebać się z turami u samurajów, no i na koniec otrzymywał pseudoczwartowościanowe zakończenie, to aż chce się powiedzieć, żeby się poszli kochać twórcy. Gamedec jest słaby i do gry przeciętnej wyraźnie mu brakuje. I to jest fakt obiektywny. Z wymienionych tu tytułów zarówno Slavicpunk jak i Devil's Hunt są lepsze.
Stad ze wszystkich jest ~1700. Jak to mozliwe pozostawie ci do rozwiazania samemu. Taki analityk i koneser powinien sobie poradzic raz-dwa. Tylko nie dostan psychozy.
Kolejny scam na dofinansowanie państwowe z kieszeni podatników jak Thorgal, gra LGBT Tokarczuk, czy pseudo patriotyczne gierki za PiSu?
Sapkowski ma świat który idealnie nadaje się na gry, ale kompletnie go nie interesują, a ten za to grami się interesuje, ma na to pomysł, ale za bardzo nie ma z czego tych gier zrobić😂
Straszny grafoman. Wizjonerskie pomysły, ale czytać tych jego potworków się zupełnie nie da.
To nie jest dla każdego. Ale nazywanie go grafomanem to niezrozumienie co to określenie oznacza, bo pod względem kreatywności i warsztatu Dukaj to najwyższa liga. Można go określić nudnym, rozwlekłym (ja tak nie uważam, ale rozumiem, że ktoś może) ale na pewno nie grafomanem.
To mój ulubiony żyjący polski pisarz i top 3 żyjących pisarzy w ogóle obecnie (opinia oczywiście całkowicie subiektywna).
Z pewnością świetnie się go słucha jako publicysty. Ciekawie diagnozuje stan świata, w którym żyjemy i trafnie analizuje czemu jesteśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy. Podam przykład - kwestia rozwoju pisma w cywilizacji chińskiej i europejskiej a możliwość stworzenia maszyny drukarskiej - ten mały detal mógł mieć kolosalne znaczenie dla dominacji Europy nad światem wchodu w późnym średniowieczu i szybszym wejściu w okres rewolucji przemysłowej. Niewiele osób patrzy na historię w ten sposób, co Dukaj.
Beletrystyka to jednak co innego, tworzy się ją z innych pobudek i dla innych celów. Niekoniecznie będą z myśli Dukaja dobre gry.
Chociaż do budowy pewnych ogólnych założeń światotwórczych Dukaj wydaje mi się bardzo dobrym twórcą.
Czy taki eksperyment wyjdzie - zerknijcie np. na Gamedeck wg twórczości Marcina Przybyłka.
Choc jak dla mnie najlepiej na ekranizację czy grę nadawałyby się książki z serii Wojny algorytmów Cholewy. Świetne następstwo dla produkcji w stylu Expanse. Dukaj ro raczej porywające światy niż same historie, głęboka analiz społeczna, trafne przewidywania. Uwielbiam jego twórczość, ale to raczej trochę cięższa literatura.
Tutaj pewnie gamedevovo kusić powinna nie Katedra tylko Lód albo Czarne Oceany, tylko że tej ostatniej Dukaj strasznie się wstydzi, więc pewnie nie byłby chętny.
Ja żałuję, że za Pana Lodowego Ogrodu Grzędowicza wzięło się akurat studio Mighty Coi. Studio, które wcale nie okazało się takie Mighty jak ma w nazwie ;)
"Jacek Dukaj, jako pisarz, który również jest graczem, nie zamierza więc być biernym dawcą licencji." Czyli bierze kase z góry za licencję + % od sprzedaży jeśli jest jakimś udziałowcem firmy, nice :D A Sapka musze bronić za to, że sie nie wpierdziela między wódkę a zakąskę, nie udaje, że sie zna jednocześnie na grach i na pisaniu. I przy pierwszym wiedźminie pomagał redom radą, m.in zjechał ich za projekt mapy, którą poprawiono - ale kto by sie przejmował takimi odcieniami szarości :P
Dukaj mówił, że najwićej gra w PoE. Hack & slasha w świecie Katedry jednak jakoś nie widzę :)
W Wyborczej jest duży wywiad z Dukajem, gdzie też są poruszane wątki growe: https://wyborcza.biz/biznes/7,177150,32827898,dukaj-cyfrowi-ksiazeta-wierza-w-przesiadke-w-cyfrowe-zycie.html