Może w końcu gry zaczną być dobre?
Co za różnica czy robi je AI, czy studia AAA, skoro gry które wydają są co najwyżej miernej jakości?
Jak AI zacznie robić gry, to możę przynajmniej będzie się w nie przyjemnie grało, jak w 2000-2010
Steam jest zalewany masą crapów od dawna. Po prostu będzie zalewany bardziej.
Nie różni się to wiele od ai slopu na youtubie czy nawet portalach informacynych.
Inna sprawa kto będzie to kupował.
Daremnych gier od lat przybywa i nigdy żadnej nie kupiłem. Wystarczy popatrzeć na sklep steam gdzie gnój sie aż ulewa ze zbiornika. Dla mnie bez różnicy czy będzie postawał przez małych "twórców", AI czy tam jakieś hinduskie rączki.
W sumie nie problem, żeby Steam oznaczał gry tworzone przy pomocy AI i wymagał tego od twórców (chyba jest już coś w ten deseń). Dodając do tego odpowiedniego taga i możliwość ignorowania gier z konkretnym tagiem (to już jest), można by ten chłam łatwo odsiać już na etapie ustawień konta...
Z drugiej strony popuscmy wodze fantazji- zalozmy ze technologia jest tak zaawansowana i prosta w obsludze, ze kazdy moze zrobic gre jaka mu sie zamarzy. Nie bedzie to na reke wielkim korporacjom.
Do tego prompty jakie trzeba bedzie wymyslic beda dlugie i skomplikowane. To tak troche jak ksiazki dzis- pisac moze kazdy, ale nie kazdy umie, nie kazdemu sie chce i ma cos do przekazania.
Zalew większej ilości przeciętności, jej to wszyscy chcemy 🤦 NOT
Branża single player potrzebuje świeżych pomysłów w fabule i narracji, bo w tym przede wszystkim kuleje
Starfield, dragon age straż zasłony, ac shadows, to wszystko przeciętniaki narracyjne
Gdzie takie odważne gry fabularne, jak planespace torment, spec ops the line, czy prince of persia dusza wojownika? Nigdzie, wydawcy wola klepać bezpieczne gierki, a myślicie że AI w tym pomoże? Szczerze wątpie
Gdzie takie odważne gry fabularne, jak planespace torment, spec ops the line, czy prince of persia dusza wojownika? Nigdzie, wydawcy wola klepać bezpieczne gierki, a myślicie że AI w tym pomoże?
Planescape Torment i Spec Ops: The Line nie sprzedały się zbyt dobrze, ludzie zagłosowali portfelami.
Ja sie dziwie, ze nie doszlismy jeszcze do poziomu, gdy jak w Fallout nie zainwestujesz w inteligencje i rozmawiasz o swojej misji z Nadzorca "Ty pojsc tam. Ty zabic mutanty. TY przyniesc czip". W sumie wiekszosc gier ma tak tylko lepiej napisane, zebys czasem sie nie skapnal za jakiego debila maja cie tworcy gier. Przykladem niech sa zagadki srodowiskowe w Dragon Age straż zasłony. Powaznie sadze, ze woke,lewacy tworcy maja o sobie tak wysokie mniemanie, ze nas graczy uwazaja za durne,brudne malpy, ktore trzeba caly czas edukowac.
Czytałem kiedys że sporą ilość graczy taka masa tekstu w torment zniechęciła do gry
Natomiast w spec Ops the Line gracze czuli dyskomfort bo staliśmy się tymi złymi, to tylko pokazuje że jakość gry nie równa się ilość sprzedanych kopii
Ale nie zmienia to faktu że te gry były genialne fabularnie 🙂
Może w końcu gry zaczną być dobre?
Co za różnica czy robi je AI, czy studia AAA, skoro gry które wydają są co najwyżej miernej jakości?
Jak AI zacznie robić gry, to możę przynajmniej będzie się w nie przyjemnie grało, jak w 2000-2010
Autor sztuki nie ma znaczenia. Liczy się to jak działa na nas dzieło i jak zostanie nam przedstawione.
NPCe zasilani czymś ala ChatGPT, to przyszłość, bo nie da się stworzyć realistycznych NPCów samymi algorytmami.
Jak produkt będzie dobry, to czy użyto 10%, 30%, 70% czy 99% AI, do jego stworzenia, nie ma znaczenia.
Każda współczesna gra korzysta w mniejszym bądź większym stopniu z AI. Głupie rozmieszczenie drzew czy trawy na mapie, to wyszkolony algorytm.
Każde narzędzie można wykorzystać dobrze i źle. Przykładem są tu liczne gry AAA, gdzie deweloperzy dysponują masą nowych technologi, które doszły przez ostatnie dekady do świata gier, a mimo to i tak wychodzą gry przeciętne i słabe.
Tak samo jest z technologią szeroko pojętego AI. Od generowania obiektów 3D, tekstur, udźwiękowienia czy scenariusza. Można z tego zrobić coś ciekawego, a można zrobić dziadostwo.
Steam od zawsze był wysypiskiem zalewanym przez marnej jakości produkcje. Rocznie na Steam pojawia się kilkanaście tysięcy gier. Na palcach dwóch rąk można policzyć gry przedstawiające jakąś jakość.
Przez AI będzie po prostu tego więcej. Jest na to prosta metoda. Nowy deweloper musiałby do swoich nowych gier dawać demo, by w ogóle móc oferować płatny tytuł. Dopiero po osiągnięciu jakiegoś progu pozytywnych opinii, mógłby się ubiegać o możliwość publikowania gier bez dema.
Rynek zweryfikuje. Pewnie jakas taka gra osiagnie sukces bo jakis patostreamer ja naglosni i bedzie "one day hitem" o ktrym ludzie zapomna bardzo szybko. Juz jest teraz wysyp takich gierek "You Cannot Fish here. Try somewhere else" i innych takich prostych gierek polegajacych najczesciej na graniu z znajomymi w coop.
Nie chce nic pisac, ale obecnie powstaja AI Slopy o te same assety, zwlaszcza do UE.
Co gorsza zarabiaja niezly hajs.
A teraz takich gier bedzie 5 razy tyle i KTOS bedzie w to gral.
Bedzie smiesznie...
Steam powinien podnieść opłatę za wrzucenie gry i będzie po problemie, nikt takich śmieciowych gierek nie będzie kupował.
Obecna cena modelu Astra do 50$ za milion tokenów outputu. Nieruchomy obrazek z czerwonym samochodem z nagłówka artykułu to według kalkulatora joeyzenghuan.github.io około 1 tys tokenów. Wygenerowanie rzeczywiście całego Manhattanu, razem z kodem, scenariuszem, nagranymi dialogami, muzyką i przerywnikami filmowymi, czyli elementami gry, ile to może kosztować? Trzeba też doliczyć poprawki, bo za pierwszym razem rezultat nie zawsze będzie poprawny.
Jeśli ten nowy model na prawdę potrafi, to co mu się przypisuje (jakoś w to wątpię, bo to nie pierwszy raz), to jedna osoba, po wpisaniu ogromnych ilości promptów i wydaniu majątku na tokeny, może dałaby zrobić nowe GTA. I czy ta gra nadawałaby się do czegokolwiek? Zobaczymy niebawem.
Słusznie się obawiają. Wszędzie tam gdzie ai slop mógł się pojawić to się pojawił. Nie ma powodów, żeby zakładać, że tutaj będzie inaczej.
Hmm... w motoryzacji napływ chińskich aut na europejski rynek (czyli konkurencja) przyniósł plusy i minusy. Także AI w grach też będzie miał podobny skutek. Chińskie auta są tanie i bogato wyposażone, o ich jakości, trwałości będzie można powiedzieć za kilka lat. W przypadku gier, też mogą wyglądać cacy (ładnie), ale jak będzie wyglądać fabuła to już nie wiadomo. Tu będzie można to szybko zweryfikować, będą opinie, gameplaye na YT, także grze AI ciężej będzie zamaskować mankamenty. Oczywiście minusem jest to że w obu przypadkach człowiek traci pracę. No cóż zobaczymy jak wpłynie na gamedev taka konkurencja. Ja nie miałbym nic przeciwko gdyby twórcy robiąc grę wspomagali się AI - mieliby więcej czasu na jakąś super fabułę lub dopracowanie gry. Taki mix, użycie AI ale kontrolowane - tworzenie szybciej gier co za tym idzie, więcej kasy wpłynie dla twórcy (jak jest dużo kasy to zwykle nie ma zwolnień. I tak to może się kręcić.
Steam może zmienić politykę publikacji gier. Jak będzie chciał. Mogą sprawdzać każdy tytuł, kod źródłowy, autorów itd.
I to jest niby ta gra stworzona przez to AI? Wygląda przecież to tragicznie.
https://www.youtube.com/watch?v=kwzR3oTHwEA
no i właśnie o to w tym chodzi. Ludzie się tym podniecają i ja sam tak miałem ale na dłuższą metę to wygląda tragicznie. Żeby można było nazwać to grą to jeszcze dużo wody musi upłynąć w rzece.
Przeważnie te zachwyty nad nowymi modelami okazują się być przesadzone, a jeśli tym razem okaże się inaczej, zmieni to tyle że zamiast zalewu steama grami z kosza korzystając z gotowych assetów, będą korzystać z materiałów wygeneronowanych przez LLMa
Bez ludzkiego pomysłu, to obecna sztuczna inteligencja nie wygeneruje absolutnie nic. Trzeba się do niej odezwać. A im lepiej napisany prompt, tym lepszy wynik. To jest narzędzie, a nie jakiś nadprzyrodzony twór.
Mieliśmy już czas, gdy rynek zalała masa crapu. Może nie my osobiście, ale my jako gracze - tuż przed 3gen, rynek prawie się wyłożył między innymi właśnie przez takie praktyki jak zalew chłamu. Wtedy jednym z lekarstw okazało się "NIntendo seal of quality". Może Steam wprowadzi podobne oznaczenie? Mógłby wówczas wpuszczać jak dotychczas - każdego, ale wydawcy chcący dostać oznaczenie, musieliby poddać swoją grę weryfikacji.