Trzeba mieć nieźle nastukane w głowie, aby planować wyprawy w góry z google maps, zamiast z dedykowanymi mapami dla danego pasma/fragmentu pasma gór. Taki sam kretynizm jak bezkrytyczne poleganie na tym, co chaty ai wyplują.
A wspomniane w artykule AllTrails nie dość, że wymaga rejestracji, to w polsce jest mocno ograniczone. Pewnie fajna apka w USA, ale w Tatrach już mniej.
Najśmieszniej jest z OpenStreetMaps, bo nie znalazłem tu dobrej, darmowej apki. Na komputerze super, w apce albo trzeba płacić, albo ma tak ograniczone funkcje, że mało przydaje się lub trzeba co chwilę przeinstalowywać (bo w darmowej nie możesz pobrać mapy, ale nie aktualizować)