Trzeba mieć nieźle nastukane w głowie, aby planować wyprawy w góry z google maps, zamiast z dedykowanymi mapami dla danego pasma/fragmentu pasma gór. Taki sam kretynizm jak bezkrytyczne poleganie na tym, co chaty ai wyplują.
A wspomniane w artykule AllTrails nie dość, że wymaga rejestracji, to w polsce jest mocno ograniczone. Pewnie fajna apka w USA, ale w Tatrach już mniej.
Najśmieszniej jest z OpenStreetMaps, bo nie znalazłem tu dobrej, darmowej apki. Na komputerze super, w apce albo trzeba płacić, albo ma tak ograniczone funkcje, że mało przydaje się lub trzeba co chwilę przeinstalowywać (bo w darmowej nie możesz pobrać mapy, ale nie aktualizować)
Nie raz mapy pokazują żeby zawrócić na ekspresówce jedno jezdniowej w celu ominięcia zakorkowanego zjazdu i tam gdzie zamiast podwójnej ciągłej jest barierka i niektórzy kierowcy rzeczywiście tak robią a potem jeżdżą pod prąd i potem się dziwią że dostają ponad 3000 mandatu a nawet niektórzy idą do sądu tłumacząc się że winne wszystkiego jest google maps - ostatnio sprawdzałem i do tej pory tego nie naprawili. Lepiej jak już mandat niż żeby się coś miało stać. Podczas remontów szczególnie gdy zmienia się droga dwukierunkowa na jednokierunkowa niemal zawsze prowadzi pod prąd i jak stoi tam policja to normalnie się nie wyrabiają.

Trzeba być kretynem żeby używać Google Maps do jakichkolwiek pieszych wędrówek, a już szczególnie górskich, kompletnie się do tego nie nadają, w Polsce polecam fantastyczną aplikację mapy.com, jest za darmo (w tym mapy offline w 1 kraju) i ma wszystkie szlaki górskie, a nawet leśne ścieżki.
Takie porównanie Google Maps: