Jak to jest, że mimowolnie musimy oddawać hajs ludziom którzy inwestują nasze pieniądze w te chore akcje, gdy rosną to zysk biorą, a jak są spadki, my mamy za to odpowiadać i płacić? Przecież to chore. I tak lepiej dla świata by bańka AI pękła mimo że wszyscy to odczujemy, AI nie jest obojętne dla natury ani dla nas - przez nią masa ludzi już straciła pracę.
Gdy bańka AI pekniebrynek zostanienzalany kartami i RAMem tanimi jak w bajkach
To że przeszacują wycenę akcji i wartości spółek nie oznacza że będą likwidowane - bo nagle myślisz że cała potrzebna moc obliczeniowa zniknie? Nagle ludzie przestaną tworzyć obrazki, prace domowe, itp? :D
Ba będą modele w które zawsze warto inwestować nawet po olbrzymich kosztach- choć one nie są publiczne np medycyna, farmaceutyka itp. I są karmione czymś innym niż ściek z gooogla
A z racji że zapotrzebowanie jest olbrzymie - są już zaklepane kontrakty na x lat do przodu po obecnych cenach choćby na ram
AI to zwykły produkt w nie jakis Graal.
Masz przykład z cholernym paliwem. Gdzie kto pierdnie na świecie, to od razu cena leci w górę. Jak się sytuacja uspokoi, to nie dość, że spada powoli, to jeszcze nie chce spaść do cen sprzed kryzysu. Masz karty graficzne najpierw w okresie boomu na kopanie krypto, potem niedobory w łańcuchach dostaw za czasów pandemii (ceny skakały, skalperzy szaleli). Jak się niby trochę uspokoiło, to ceny jakoś nie poleciały nagle w dół i nie mieliśmy sprzętu "taniego jak w bajkach"
Gdy bańka AI pęknie
To nie jest żadna bańka, czasy sprzed AI już nie wrócą.
Chodzi o przeinwestowanie spółek któremu towarzyszy chaotyczny rozrost we wszystkich kierunkach. Pęknięcie bańki nie oznacza, ze AI zniknie, tak jak po pęknięciu bańki kolejowej nie znikły pociągi a po pęknięciu bański .com nie zniknał internet. Ot giełda poleci w dół, wylecą te spółki, które nic nie wnoszą, zostaną te, które mają pomysł na siebie, a inwestycje spowolnią i się ukierunkują. Ale to tyle. Po prostu zostanie to co ma sens, a to co nie ma wymrze.
Wszystko wskazuje narazie na korekte, a to raczej utrzyma bańkę przy życiu na dłużej. Zaczęło się od Koreanskiej giełdy, która w zasadzie pomijając gigantyczną bańkę jaka sie tam wytworzyła, to ma firmy, które faktycznie miały rekordowe zyski, bo np. Samsung produkował RAM...
Gigakorporacje z USA poza Nvidią nie mają żadnych zysków z AI więc inwestowanie w to, to jak kupowanie NFT kilka lat temu...
Tzn. one mają zyski, ale nie z AI, na AI są tylko "przychody", które rosną, ale w ślimaczym tempie w stosunku do zapowiedzi... A wyceny opierają się o zapowiedzi... Więc jak ktoś ma akcje któregoś giganta, to polecam się ewakuować. Nie ma co być zbyt chytrym, bo chytry na giełdzie 2x traci... Nie koniecznie Nvidii narazie będzie to dotyczyć, ale jak się posypią giganty, to może pójść reakcja łańcuchowa... Nvidia jeszcze jakiś czas będzie mieć wysoki zysk, jako w zasadzie jeden z niewielu korpo zaangażowanych w AI...
Przy obecnej polityce instytucji finansowych nie będzie wielkiego kolapsu... Oni się powoli pozbywają akcji, więc nie mają interesu w tym, by to teraz ubijać... Im więcej wkręcą ulicy, tym więcej zarobią...
właściwie to korekta już się zaczęła . W europejskich firmach też. Trwa w sumie już od jakiegoś czasu i jeszcze troche pewnie spadnie w większości przypadków. Sama bańka jeśli chodzi o technologiczne firmy raczej nie padnie. Myślę że jednak taka nvidia może trochę tapnąć bo tam to wydaje sie mocną spekulacją. Ale taki np Sivers Semiconductors itd raczej ciągle dostaje dodatkowe zamówienia.
Aktualnie ciężko na rynku przewidzieć ale ja już zaczynam 1 transze skupu na większości korekt
Niech budują nowe fabryki.
I nie wrzucać wszystkich oszczędności w hamerykański rynek
Nie ma żadnej "bańki ejaj", podobne bzdury od kilku lat co chwila widzę.