Co mnie zawsze raziło w historycznych TW to szybkie ubicie generała i ta jeszcze jego samobójcza szarża na starcie bitwy, a za nim 5 min później dochodziła piechota z morale które po 1 min walki wynosiło 0 lub była na minusie.
W TW Warhammer nawet jak Lord samodzielnie zaatakował nasze wojska to był prawie nie do ubicia. Rozgrywałem wiele bitew w których Lord potrafił odwrócić losy bitwy i przegrywałem. Czary też potrafią sporo namieszać bo były momenty, że kilka moich skupisk piechoty dostało najsilniejszym czarem i straciłem 80% tych oddziałów.
Nie wiem jak to rozwiążą w nowym Medku ale jak będzie to samo co w poprzednich TW to słabo.
Ale jakoś nie zauważyłem by w tej części to jakoś wpływało na morale.
Ale wiesz. TW to troszkę co innego. Trudno zrobić historycznego lorda nieśmiertelnego. A i w Warhammerze niektórzy lordowie są tak OP że to żart. Tłuczesz gamonia 2 bohaterami, i najlepszą jednostką Piechoty a ten nie chce zdechnąć
Idzie taki ziutek(zwykły bohater nie jakiś legendarny) tłuką go ambitni czempioni chaosu i nic.
Nosz są ambitnymi czempionami z konkretnego powodu
Ps. A w następnej grze półboski smok pada po 3 seriach z karabinów kurdupli chaosu
Usuną głupoty typu malutkie królestwo z wojskiem chłopskim rzuca się militarnie na ogromne imperium, bo tak i wuj, to będzie dobrze. Nie mogę się doczekać rozwijania technologicznego, kulturowego i religijnego jako Egipt w Ziemi Świętej, albo serca słowiańszczyzny przeciw naporowi Mongołów jako Polska.
Rzucić się pospolitym ruszeniem na ciężkozbrojna armię. No problem.
Przegrywasz 3 wojny ale gracz aktualnie nie ma wojny z nikim. Wypowiedz mu wojnę i rzuc tam wszystkie armie. Będzie dobrze.