Drova po łatce, która wprowadziła polisz ległydż stała się apetycznym kąskiem i sobie na pewno kupię i zagram
Cieszy mnie, że określenie "Gothiclike" zaczyna wchodzić do głównego nurtu.
To mały krok w stronę popularyzacji tego gatunku i wyjście poza sytuację, w której "gra w stylu Gothic" oznacza tyle co "RPG z grafiką sprzed 20 lat, błędami i niskim budżetem".
Może wreszcie doczekam się gry, która na poziome technologii, rozmachu i audiowizualiów nie będzie odstawać od standardów branży, a jednocześnie będzie brała z Gothika najlepsze elementy:
- przyziemny, spójny logicznie świat przedstawiony
- podział na frakcje do których można dołączyć
- realne "od zera do bohatera" mające odzwierciedlenie m.in. w animacjach postaci i poziomie trudności
- świat i questy zaprojektowane bez znaczników i minimapy
- system rozwoju oparty na nauczycielach
- główny bohater trzymający dystans i cyniczny stosunek do fabuły, ale bez popadania w pastiż i autoparodię
Jak na razie całkiem blisko był KCD jeśli chodzi o świat przedstawiony i "od zera do bohatera", ale to jeszcze nie to...