Nie wiem po co robić rimejk jedynki ale okej:) To był taki Asasyn 0,5.
Prolog.
Dopiero dwójka rozwinęła skrzydła. Fajnie się w to grało w tamtym czasie po premierze, dobre klimaty były, pózniej się czekało na nowe wieści o nowej części, Brotherhood, później Revelations. Dobre czasy:)
Raczej nie ma tu wpływu to na czym się ktoś wychował, bo gry wyszły w krótkim odstępie czasu między sobą i jestem pewny że 90% ludzi którzy zagrało w AC II na premierę grało wcześniej w AC.
Po prostu trylogia Ezio to peak AC nigdy nie pobity, najlepszy bohater, najlepszy klimat, najlepsza muzyka, świetna fabuła przedstawiająca losy Ezio od początku do końca, ze świetnym zakończeniem w Revelations a jeszcze lepszym w Embers. Te gry nie mają słabych punktów. Z perspektywy czasu można narzekać na drewniany parkour, słabo responsywną postać, ale w dniu premiery te gry były idealne.
Mimo mojej miłości do gier z Ezio, to obecnie AC 1 zasługuje bardziej na remake.
I może boje się jak obecny różowo-włosy Ubisoft z kolczykiem w nosie poradzi sobie z ociekającym testosteronem Ezio. Nowe questy w Resynced pokazały mi że może być z tym kiepsko.
Oj bluźnisz i to mocno 😂
Jakoś mam takie myśli, że dawniej czyli początki ich marek to Ubisoft robił dobre i dojrzałe fabularnie gry. Najgorszy moment to wprowadzenie ONU i usilne uszczęśliwienie tej mniejszości LGBT.
Jedynka i trylogia Ezio najbardziej potrzebują dostosowania do obecnego systemu walki. To są najsłabsze części, które cholernie nudzą okropną toporną walką. Dopiero trójka, mimo zachowania nudnej walki opartej na kontrze, była lepsza dzięki wprowadzeniu broni palnej i bitw na morzu, co urozmaiciło grę.
XD 🤦 Wachlarz możliwości w dwójce jest znacznie szerszy niż kontra, tak samo jak w trójce, to że ty spamujesz kontraatak bo inaczej nie umiesz walczyć jak widać, to już chyba twój problem 🤣
Ogólnie to chyba jest teraz najlepszy czas na prawdziwy remake jedynki albo dwójki, która najbardziej spodobała się graczom ze wszystkich AC
Choć się domyślam że UBI nie zdecyduje się na remake jedynki, bo musieliby przemodelować całą grę, a to zmieniłoby charakter postaci altaira i jego fabuły, więc dwójeczka to najlepsze wyjście 😍
Dla mnie akurat jedynka była kompletnie niegrywalna ze względu na nudny system walki. Odbiłem się od tej serii aż do czasu Czarnej Flagi i wróciłem dopiero po wydaniu Origins. Odyseje natomiast uważam za jedną z najlepszych gier ever. Niestety Valhalla nie była już tak dobra (wpływy Sweet Baby Inc były aż nadto widoczne w narracji) a Shadows to już regres (poza walorami estetycznymi świata).